PDA

Zobacz pełną wersję : Kłopoty z woreczkiem żółciowym



Strony : 1 [2]

Nie zarejestrowany
13-06-10, 14:34
ja tesz mam kamien w pechezyku zolciowym czy mozna zasc w ciazy prosze o porade

Nie zarejestrowany
16-06-10, 18:09
Witam. bardzo Was Proszę napiszcie mi jak było przed zabiegiem i po bo ja bardzo sie boje a mam dopiero 20 lat . zabieg mam miec prawdopodobnie 2 lipca tego roku. i jakie badania mieliscie robione przed zabiegiem napiszcie prosze Was. pozdrawiam

Nie zarejestrowany
16-06-10, 20:08
Prosta i tania metoda na pozbycie sie kamieni zolciowych: zaopatrz sie w 10 swiezych grapefruitow, 125ml. oleju oliwkowego i 4 lyzki soli Epsom (sol gorzka do nabycia w aptece). Uwaga *Ostatni posilek przed rozpoczeciem kuracji musi byc do godz.14:00*. Wyciskasz grapefruity aby uzyskac ok 1,0L. swiezego soku, dodajesz do tego 4 lyzki stolowe soli Epsom i mieszasz. Jak zabraknie grapefruitow mozesz wycisnac sok z cytryny. O godz.18:00 pijesz 200ml (soku z sola). O godz.20:00 pijesz 200ml (soku z sola). Ok. 21:45 przygotowujesz w osobnym pojemniku 125ml oleju oliwkowego (virgin olive oil) i 150-200ml. wycisnietego soku z grapefruita (mozna uzyc sok z cytryny). Mieszasz to w zamknietym sloiku. Dobrze jest teraz napic sie herbate na spanie, pomaga w rozluznieniu i zasnieciu (dokoncz wczesniej wszystkie prace domowe). Dokladnie o 22:00 pijesz grapefruit z olejem i obowiazkowo KLADZIESZ SIE OD RAZU DO LOZKA!!! Lez nieruchomo z glowa podniesiona na 2-ch poduszkach przez conajmniej 20-30min. Sprobuj zasnac. Spij do rana. Po przebudzeniu (nie wczesniej jak przed 6:00) pijesz nastepne 200ml (soku z sola). Teraz zaczniesz odwiedzac ubikacje dosyc czesto. Organizm wydala wode i zaczyna usuwac jakby zielone groszki i zoltawy piasek, ktore plywaja po wierzchu (to nic innego jak brylki zlepionego cholesterolu zalegajace latami i utrudniajace przeplyw zolci z woreczka do dwunastnicy). Po uplywie dwoch godzin pijesz ostatnie 200ml (soku z sola) Po wyproznieniu wszystkich kamieni mozesz wypic normalny sok. Po godzinie mozesz zjesc juz normalny posilek. Bedziesz troszke oslabiony/a, okolo poludnia wrocisz juz do normy. Kamienie zolciowe powoduja zapalenia woreczka i wiele innych problemow ukladu trawiennego. Taki zabieg wszyscy powinni zrobic 2 razy w roku. Najlepiej zrobic to na weekend albo jak nie musisz na drugi dzien wstawac do pracy. Nie ma zadnych powiklan i nie ma sie czego obawiac. Dla pewnosci zabieg ten mozna powtorzyc po dwoch tygodniach. Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
16-06-10, 22:24
Witam miałam zabieg 7 czerwca planowaną laparaskopie do szpitala poszłam dzień wcześniej pobrali mi krew na krzepliwość krwi ,ob, morfologiena wieczór dostałyśmy pół tabletki żebyśmy spokojnie spały:) i czopek glicerynowy zeby sie wyczyścić przed zabiegiem :), rano dostałam mydło dezenfykujące do mycia , i zrobiono nam jeszcze EKG tuż przed zabiegiem ,potem przyszła p. pielegniarka i dała znów pół tabletki to był taki głupi JAŚ ja osobiscie pamietam jak zjechałam na sale operacyjną bo ta tabletke połknełam i odrazu zemna jechali bo byłam zaraz z rana jako pierwsza i dobrze bo nie widziałam jakim sie jest półprzytomnym po zabiegu ,, na sali operacyjnej przeszłam sama na stół operacyjny pogadałam co to wszystko jest do okoła i odleciałam nawet niewiem kiedy oczywiscie znieczulenie ogólne, trwało to ok godziny i 10 minut pamietam jak mnie przywiezli na sale do góry i zaraz do męża dzwoniłam i pytałam sie pielegniarek czy moge dalej spać no i spałam od 10 do 15ej ,potem troche wymiotywałam ale ogólnie czułam sie świetnie nawet w ten sam dzien zaczełam chodzić troche mi sie kreciło w głowie przez 2 dni ale to nic takiego i 2 doby i do domu w poniedziałek sćiągneli mi szwy i tez jest ok ja też sie bardzo bałam zabiegu bo nigdy nie byłam w szpitalu i nie miałam z czyms takim do czynienia jeżeli chodzi o narkoze ale nie bójcie sie nie warto a lepiej z tym zrobic porzadek na spokojnie a nie w trakcie ataku teraz jestem na diecie wątrobowej zresztą przed zabiegiem tez byłam i nie miałam takich bóli narazie pozdrawiam i życze powodzenia:)

Nie zarejestrowany
17-06-10, 18:17
Dwa lata temu usunięto mi woreczek (laparoskopia). Wcześniej miewałam ataki, przybrałam na wadze i ogólnie nie czułam się najlepiej. Mąż namówił mnie na spotkanie z lekarzem. Właśnie tego dnia, podczas wizyty w gabinecie lekarz został nagle wezwany do dziewczyny z atakiem. Ledwo biedaczkę uratowano a ja podjęłam decyzję : poddam się zabiegowi. Od tego momentu wiele się zmieniło : inna, lepsza jakość życia. Nie obawiajcie się i nie dajcie zastraszyć. Zróbcie badania, umówcie termin i nie zwlekajcie aż będzie za późno. Wiele osób boi się zwyczajnie i chce koniecznie przekonać innych do "dziwnych" metod samoleczenia się. To głupota i tyle. Życie jest piękne!

Nie zarejestrowany
23-06-10, 20:12
Witam! Ja miałam usunięty woreczek żółciowy 04.09.2009r, dostałam ataku i zaraz zdecydowałam się na usunięcie prze laparoskopię. Teraz zastanawiam się czy to był dobry pomysł. Przez pierwszy m-c stosowałam zalecaną dietę, później zaczęłam wprowadzać normalne jedzenie z tym że w ograniczonych ilościach. Pomimo tego że ćwiczę, nie jem kolacji i bardzo często chodzę do ubikacji (jak już czuję że muszę iść to zaraz lecę bo zaczyna mi się robić słabo, mroczki przed oczami, pobolewa brzuch) przybieram na wadze i to w ogromnym tempie. zwłaszcza w okolicy brzucha tzw. oponka (tak jak pisze roy wszystko się zgadza). Właśnie dowiedziałam się od lekarza rodzinnego, że skoro mam takie problemy z chodzeniem do ubikacji tzn. że coś jest nie tak z trawieniem, z trzustką. Dostałam skierowanie na próby wątrobowe i tabletki pangrol 2500 (coś na trzustkę).Zobaczymy co z tego będzie. Pozdrawiam wszystkich i zastanówcie się dobrze nad usunięciem woreczka żółciowego...

Nie zarejestrowany
24-06-10, 23:50
witam
moja mama jest juz trzy miesice po zabiego usuniecia kamieni i troszke zaczynam sie martwic poniewaz mimo tego ze jest na ciaglej djecie caly czas ma niewyobrazalne ataki bolu.Po kolejnej wizycie u lekaza dostaje odpowiedz ze musi byc cierpliwa hmmm co ja moge zrobic jak mozna pomuc mojej mamie, prosze o rady i z gory dziekuje

Nie zarejestrowany
25-06-10, 14:38
Ja o swoim kamieniu dowiedziałam sie 4 lata temu. Zaraz po porodzie miałam straszne ataki. na usg wykryto złogi. Od tamtego momentu ataki mineły wiec nie myslalam o operacji. Ale ostatnio znowu miałam atak nie jakiś straszny ale pobolewa mnie brzuch od jajników do nerek po prawej stronie. Do tego dochodzą zawroty głowy. Wczoraj miałam usg mój kamyk urósł do 16 mm. Bardzo poważnie zastanawiam sie nad zabiegiem ktorego sie boje ale w przyszłym tygodniu ide na konsultacje lekarskie i chyba usunę tego "obcego" bo nie ma na co czekać. boje sie tylko że bede miała problemy z ciążą.

Nie zarejestrowany
27-06-10, 16:46
Czytając wszystkie opinie jestem przerażona.Czy ktoś może powiedziec mi jakie są komplikacje po usunięciu woreczka żółciowego i czy to prawda że po usunięciu go tyje się?Gdzie mam się zgłośic do lekarza żeby upewnic się że to woreczek?Proszę o odpowiedz i dziękuję.

Nie zarejestrowany
28-06-10, 22:23
przepis kolegi dotyczący nieoperacyjnego usunięcia kamieni (w/w) jest zacny.
osobiście wypróbowałem ale jako że zakupiłem skrzynke grejfrutów to przesadziłem troszke z ilością soku , co spowodowało nie tylko w/w wode z dupy ale również zółte pawie , udało mi si e nawet wypluć jeden kamień przy oddawaniu wymiocin a pozostałe wyszły wiadomą drogą. polecam wszystkim otwartym na nowe doznania.

Nie zarejestrowany
09-07-10, 22:00
Ja miałam wycinany pęcherzyk żółciowy + drenaż jamy otrzewnej sp.Redona w centrum Attis na Górczewskiej w Warszawie,w ramach NFZ.6 lipca tego roku.miałam złogi wielkości 4,4 i 6 mm.wyszłam ze szpitala na następny dzień.zabieg przy znieczuleniu dotchawicznym poprzedzonym zastrzykiem zwiotczającym mięśnie.zabieg trwał ok 1 godz.,potem dostałam 5 kroplówek +leki przeciwbólowe.zabieg robiony nad czczo,w dniu operacji dozwolony tylko płyn(woda niegazowana),pierwszy posiłek dopiero na następny dzień.w dniu operacji po narkozie wymiotowałam.mam w 2 miejscach szwy i w miejscu po drenie opatrunek.13 lipca jadę na zdjęcie szwów.mam stosować dietę lekkostrawną przez ok.3 tygodnie.leki przeciwbólowe w razie bóli,max 3 razy na dobę.po zabiegu czuję się dobrze,co prawda boli,ale nie tak jak przed zabiegiem.trochę szybciej się męczę i nie za bardzo mogę dźwigać.ale to minie. do przyjęcia do szpitala było potrzebne:wynik USG,badania krwi,2-krotne szczepienie przeciwko żółtaczce i oznaczona grupa krwi.do tego dowód osobisty i ubezpieczenie.od konsultacji na zabieg czekałam 2 tygodnie.1 wstanie z łóżka po zabiegu ,przy asekuracji 2 pielęgniarek.

Nie zarejestrowany
09-07-10, 23:05
Czy komuś bolały z prawej strony plecy po usunięciu woreczka żólciowego metodą laparaskopowa? Miałam zabieg 3 dni temu , ból brzucha można wytrzymac ale plecy bolą mnie okropnie.

Nie zarejestrowany
15-07-10, 16:57
od pół roku wykryto mi kamyczek żółciowy wielkosci 16mm mam porobione wszystkie pozostałe badania narzadów w brzuchu aby wykluczyc cos innego,bule miewam co ok 3-4 tygodnie,pomaga nieraz zaźycie NOSPY FORTE 1-2 tabletek choć 3 razy zdażyło się że musiałem pojechać na ostry dyżur i dostać zastrzyk bo bule nie ustępowały,teraz zrobię raz jeszcze usg aby sprwadzic wielkość a następnie poddam się zabiegowi usunięcia,mam pytanie po jakim czasie wraca się do pracy może ktoś opowie dziękuje pozdrawiam

Nie zarejestrowany
15-07-10, 20:06
Jeśli operacja odbędzie się laparoskopowo i bez powikłań, to spokojnie wystarczą 2 tygodnie, jeśli zależy panu na szybkim powrocie do pracy. Natomiast nie powinno się przez jakiś czas dźwigać ciężarów, długość zwolnienia zależy więc od tego też jaką się pracę wykonuje. Mnie lekarz przy wypisie zapytał ile dni zwolnienia chcę dostać. Zapytałam "ile mogę" i usłyszałam, że 30. Teraz już wiem, że to byłoby za długo, bo do formy wróciłam bardzo szybko.

Nie zarejestrowany
18-07-10, 14:55
Witam wszystkich,
Niestety zadnym piciem sokow z dodatkami soli sa rzone szkoly/cytryna lug sok z grepfruta/ nie usunie sie kamieni zolciowych
picie oliwy z dodakiem kurkurmy itp :) W szostym dniu terapii pojawia sie w stolcu zielono -zolte drobinki, mniejsze lub wieksze ,Nie znaleziono w nich zwiazkow cholesterolu po prostu oliwa w woreczku zolciowym tworzy te drobinki- kamyczki. Zastanawia mnie jak rozsadni i myslacy moga wierzyc w cudowne sposoby. Gdyby taka terapia dawala rezultaty ,medycyna by ja stosowala od dawna. Przeprowadzone experymenty i naukowe badania w N Zelandii wykazaly ze zlogi powstaly z nadmiernej ilosci oliwy, Rozbijanie "ultrasound" rowniez nie daje rezultatow , zmiekcza jedynie kamien ale go nie rozbija i jest grozne bo moze podraznic trzustke, Pozdrawiam czytajacych i radze w razie bolu udac sie do lekarza a nie do sklepu owocowo- spozywczego. Nalezy unikac ostrych przypraw ,jadac gotowane miesa w ograniczonych ilosciach ,jadac duzo mniej za to czesciej 5-7 razy dziennie .Dieta powinna byc bogata w blonnik. Unikac efektu JOJO i szybkich spadkow wagii ciala, pic odpowiednia ilosc plynow . Po wiecej informacji nalezy udac sie do gastrologa lub dietetyczki.

Nie zarejestrowany
19-07-10, 03:09
mam pytanie. czy to prawda ze po usunieciu kamieni zolciowych kobiety maja problem z zajsciem w ciaze??

Nie zarejestrowany
19-07-10, 14:44
Według mnie z zajsciem w ciąże nie powinno być problemów...ale trudniej donosic ...To chyba prawda,że dziecko może się odżywiać
żółcią,która zbiera się teraz min. w żółądku matki.Ja jestem po operacji
parę lat...i finał mojej drugiej już ciąży,okazał się tragiczny.....

Nie zarejestrowany
20-07-10, 01:10
ja jeszcze nie mam dzieci. ale zamierzam miec. i boje sie bo slyszalam, ze konczy sie to tragicznie.

Nie zarejestrowany
27-07-10, 08:17
A ja myślę,że coś w tym jest.Z mezem staramy się o dzidziusia i nic...
Nie wiem,juz sama,...Znajoma lekarka powiedziała mi,że mogły mi sie utworzyć zrosty.Ale jak to możliwe?Zapisałam sie do lekarza,ale termin mam dopiero za miesiąc....

Nie zarejestrowany
29-07-10, 14:41
Moja mama ma obecnie 77 lat.Wykryto u niej te paskudne kamienie na USG.Lekarz domowy przepisał jej Calipoz 2x1,Aspicam1x1,Beto25zk1x1i magnez.Czy może to brać w tym wieku.Sprawdzając działanie aspicamu i beta25zk na internecie zjeżył mi się włos na głowie.Te dwa leki gryzą się ze sobą!Po za tym ma zwyrodnienie stawów.Jestem daleko od niej i martwię się,że może coś się stać niedobrego.Proszę o pomoc!

Nie zarejestrowany
30-07-10, 08:52
Mam kamienie w woreczku żółciowym, Jestem po pierwszej szczepionce przeciw żółtacze. Czy mozna przyjmowąć doustne środki antykoncepcyjne gdy ja ma sie kamienie?

Nie zarejestrowany
30-07-10, 10:56
Mnie lekarz ginekolog powiedział,że po usunieciu pecherzyka,nie powinno sie stosować doustych środków antykoncepcyjnych.Podobno,źle wpływa to na wątrobe.Mówił mi też,że raczej powinnam zrezygnować z solarium,bo mogę zachorować na żółtaczkę.Co do antykoncepcji ,to pozostaje tylko spiralka.Ja mając drobniutkie kamyczki,zaszłam w ciaże i dziękuje za to Bogu,było ciezko,ciąża była zagrozona,ale urodziłam zdrową córeczkę. Po usunieciu pęcherzyka,kiedy zaszłam w ciąze, okazało się ,że moje dzieciatko było w brzuszku martwe.I przeszłam gehenne.Cztery lata nie uzywam antykoncepcji,próbuje zajsc w ciąze i nic.Jak dotad,nie wiem,o żadnej dziewczynie,która po zabiegu,urodziła wogóle dzieciatko.Jeśli pragnies mieć dzieci,a wiesz,że masz kamienie,nie czekaj....Pozdrawiam Cię Lenko:)

Nie zarejestrowany
02-08-10, 08:29
Dzięuję za odpowiedż. Mam już 2 synków i nie zamierzamy mieć z mężem jeszcze jednego dziecka. Zastanawiam się na zastrzykiem antykoncepcyjnym. Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
05-08-10, 19:49
Mam 30 lat. 10 dni temu miałam operacje a dziś już czuje się super, gdybym wiedziała, ze tak będzie o wiele szybciej usunęłabym ten woreczek z kamieniem a nie męczyła się z bólu. Strach ma wielkie oczy teraz to wiem :) I

Nie zarejestrowany
12-08-10, 14:32
Witam Wszystkich. Woreczek mialem usunięty na początku 2009 roku-chodziłem z kamieniami 3 lata ( przeżywałem męki , bóle itp ) aż któregoś dnia padłem z bólu i karetka zabrała mnie do szpitala. Przeszedłem zabieg. Trzymałem dietą - zero wszystkiego ( dietę miałem około 8 miesięcy zaleconą przez lekarza prowadzącego - ze wzgledu na zapalenie , woreczek mi po prostu przygnił , kamienie 7 sztuk wielkości pięciu złotych i dwie garście piasku) . Po zabiegu odczuwałem pieczenie , skurcze w okolocach żołądka - przeważnie z rana (pomagało napicie się dobrze ciepłej wody , ból trwał około 5-10 minut) . Trwało to do lutego tego roku bóle poranne przestały się pokazywać-nie chodzilem z tymi dolegliwościami do lekarza. Nie trzymalem już ścisłej diety po 8 miesiącach , wprowadziłem juz normalne jedzenie oczywiście nie tłusto i nie obficie. Około miesiąca temu bule powrociły takie same jak przed zabiegiem a nawet bardziej wzmożone i dłuższe - nie pomaga nospa forte, ketonal i tramadol. Bóle trwaja po jakieś 40 minut do godziny. Udałem się do lekarz USG itd nic w przewogdach nie mam żadnego nawrotu kamicy. Nerki również czyte. Skąd ten ból - lekarz powiedział że moze to zatrucie wątroby na skutek silnych zapachów( w tym okresie robiłem remont mieszkania malowanie, lakierowanie itp) Teraz nie mam styczności z powyższym a raz w yygodniu mam taki ból , że bez wizyty w szpitalu się nie obchodzi ( zastrzyk i po bólu ). Leki jakie mam przyjmować to sylimarol i co jakiś czas nospa. W tej chwili mam też wdęcia a zastosowałem dietę taka jak po zabiegu.

Nie zarejestrowany
13-08-10, 10:37
Ja miałam usuwany pęcherzyk w 2003 roku.Od jakiegos czasu też mam takie same ataki,jak z przed zabiegu.Ból straszny.Na usg,też mi nie wyszło
nic w przewodach,ale podobno na tym sprzęcie nigdy nie wychodzi .Podobno w jakichś klinikach w Polsce, mają właściwe do tego typu kontroli urządzenia.Znajoma tak właśnie robiła.Na usg,też jej nic nie wyszło,a na tym tak i miała usuwane złogi z przewodów.Niestety,wyjechała z kraju i nie mam możliwości dowiedzieć sie nic więcej...

Nie zarejestrowany
17-08-10, 01:06
Jestem już po zabiegu 6 mies.(pisałam już o tym)Niestety nie miałam żadnych wcześniejszych objawów ataku woreczka,był jeden a porządny.Lekarz był zdziwiony że nic wcześniej mnie nie bolało ...a lubiłam ostro i tłusto.Nie należę do osób otyłych.Mam 36 l. 159 wzrostu i ważyłam przed zabiegiem 54 kl(moja waga przed urodzeniem dzieci była 45 kl)teraz po zabiegu 48kl na razie nie mam żadnych dużych boleści...dietę trzymałam przez 4 mies.Zaczynałam wprowadzać to co jadłam wcześniej(pomijając potrawy tłuste, bardzo ostre i smażone)Jak to mówiąc sposobem prób i błędów,co mogę a co nie ,jak zareaguje organizm.Po za tym każdy lekarz mówi co innego:( Mnie powiedziano że najgorzej jest przyzwyczaić organizm do diety..a to przecież nie żołądek nam wycieli a woreczek,tyle tylko że ta żółć już nie ma gdzie się mieszać jak był,dlatego nie należy spożywać ciężkostrawnych posiłków i najadać się na noc ,co było moim zwyczajem:( I wydaje mi się ze to kwestia indywidualna organizmu, jak i co tolerujemy po pewnych ingerencjach w nasz skomplikowany system jakim jest organizm;)
Ha ha troszku zagmatwałam ,ale tak już mam:D
Pozdrawiam wszystkim,tych po jak i przed zabiegiem.Grunt to pozytywne myślenie:)))

Nie zarejestrowany
23-08-10, 22:34
Mialam operacje 30 06 2009 . Bylam w szostym miesiacu ciazy. Zlapal mnie taki atak ze cos okropnego Wymiotowalam po 10 razy dziennie. Przeszlam zabieg usuniecia pechezyka operacyjnie Na stole operacyjnym powiedziano mi ze moge poronic.DZieki Bogu wszystko skonczylo sie dobrze 22 10 2009r urodzilam synka. Przez te trzy miesiace od operacii do porodu szew otworzyl mi sie dwa razy. Te trzy miesiace byly najgorsze w moim zyciu.Lekarz powiedzial ze zeby nie ciaza to kamiwnie wogole nie dalyby o sobie znac bo pechezyk nigdy mi nie dokuczal . Moj synio ma juz 10 miesiecy jest zdrowym i slicznym bobasem. A starszy braciszek ne mogl sie Go doczekac.Pozdrawiam wszystkich po i przed operacja.

Nie zarejestrowany
24-08-10, 16:37
Nawet nie wiesz jak Twoja wypowiedz mi pomogła...dziękuję...

Nie zarejestrowany
27-08-10, 20:13
kochani powiedzcie mi prosze czy lekarz prowadzacy ciaze powinien wykryc kamienie na woreczku jesli nie wie ze pacjentka ich ma?

Nie zarejestrowany
27-08-10, 20:16
Cześć :) Mam pytanie : Oriebtuję się ktoś może po jakim odstępie czasu po laparaskopi należało by się udać do poradni chirurgicznej do kontroli ? Z góry dziękuję za odpowiedź ... :)

Nie zarejestrowany
27-08-10, 20:22
moja kuzynka jest po usunieciu woreczka i ma powiklania i caly czas ma pretensje ze lekarz ginekolog podczas ciazy robiac usg powinien wiedziec lub zobaczyc na usg ze ona ma kamienie strasznie w ciazy zwracala i bolal ja brzuch ale wszystko bylo na ciaze i ze byla zagrozona i teraz po porodzie jest juz 3 tygodnie zlapal ja atak i poszla na stol wycieli woreczek trzustka jest powiekszona i byly tkanki martwe na ogonie trzustki i na okreznicy caly czas jest w szpitalu i pretensje ma straszne do ginekologa ktory ja prowadzil ze nie wykryl u niej wczesniej tego stanu czy to mozliwe bo ja mysle ze nie byl w stanie przeciez zajmowal sie zagrozona ciaza a nie szukal przyczyn w ogolnym stanie zdrowia to pacjent jesli wiedzial powinien mu to podpowiedziec kto ma racje

Nie zarejestrowany
30-08-10, 10:43
ja bylam na kontroli na 10 dzien po zabiegu wtedy też mi ściągneli szwy:) pozdrawiam

Nie zarejestrowany
31-08-10, 16:12
czy po wycieciu woreczka mozna spozywac alkohole??

Nie zarejestrowany
01-09-10, 14:17
Czesc ,ja jestem 3 miesiące po zabiegu i próbowałam alkoholi i moge tylko piwo po czystej i winie jescze coś mnie gniotło ...a tak wogóle to jestem jeszcze na diecie wątrobowej bo jak cos zjadłam lepszego to zazwyczaj cos mnie pobolewało...a myslałam ze po usunieciu woreczka bedzie jak reką odjął:) a tu tak sobie jakies wzdecia mnie meczą a czasem czuje jakbym miała dalej ten cholerny woreczek :)pozdrawiam

Nie zarejestrowany
01-09-10, 17:22
Ja jestem 3 tyg . po laparaskopi ...
I również doskwierają mega wedecia i zaparcia ...
Muszę pić herbatki przeczyszczające <bleeee> bo inaczej to by była jakaś masakra ... :/

Nie zarejestrowany
01-09-10, 19:12
A ja jestem 5 miesięcy po laparoskopii i jest super. Nic mi nie dolega, nic mnie nie męczy. Alkohol testuję w małych ilościach i jak dotąd nie miałam problemów. Widać wszystko zależy od organizmu.

Nie zarejestrowany
05-09-10, 20:24
właśnie jestem po trzecim w ciągu 7 dni ataku pęcherzyka nie wiem czy wzywać pogotowie czy jechać sam do szpitala ?

Nie zarejestrowany
05-09-10, 21:53
w szpitalu to daca ci kroplówke rozkurczowa i do domu tak mysle i wysla do rodzinnego lekarza jesteś pewna ze to woreczek to zrób z tym porzadek szczepienia na zółtaczke i zabieg:) ja sie bałam bardzo jestem po juz 3 miesiace mam jakies małe niestrawnosci ale to nic w porównaniu z atakiem a jutro własnie ide do chirurga na kontrol to mysle ze cos pomoze na te moje dolegliwosci po zabiegu , chociaz dopiero teaz od 2 tygodni cos mnie dreczy a tak to czułam sie swietnie pozdrawaim

Nie zarejestrowany
05-09-10, 21:55
a tak przy okazji to polecam diete wątrobowa nic ostrego pieczonego itd.

Nie zarejestrowany
09-09-10, 13:14
Kamienie w pęcherzyku wykazało mi USG zrobione 8 lat temu. Broniłam sie przed zabiegiem, łykałam Rowachol - tabletki, których działanie polega na rozpuszczaniu kamieni o podłozu cholesterolowym i zapobieganiu powstawania nowych. Ufałam naiwnie, że tylko takie kamienie mogę mieć. Kolejne ataki uśmierzałam No- spa forte i Ketonalem, wspomagałam Ranigastem max, Helicidem, bo dorobiłam się refluxu żołądkowego. Jadłam to, co chciałam, piłam kawę, a potem faszerowałam się garściami tabletek. W atakach bólowych przechodziłam na suche czerstwe bułki. Aż do czasu, gdy atak był tak silny, że nie ustapił po lekach. Nie chcę wspominać horroru, który przeszłam na własne życzenie. Z żółtaczką mechaniczną znalazłam się w szpitalu, faszerowana kroplówkami, tramalem, ketonalem i pyralginą. Jestem już po zabiegu usuniecia pęcherzyka żółciowego i po drenażu dróg żółciowych, bo miałam także kamicę dróg żólciowych. Przez 2 tygodnie pobytu szpitalnego schudłam 6 kg, a patrząc co mogę jeść podczas diety myślę, że to nie koniec spadku wagi. Wszyscy ostrzgaja mnie, że 3-4 miesiace diety są niezbędne, by wątroba przejęła funkcje pęcherzyka, bo inaczej zaczynają się dolegliwości, z którymi walczy się do końca życia. Z perspektywy tego, co przeszłam powiem nie warto czekać! I jeszcze jedna kwestia - ubolewałam, że nie mam metoda laparoskopową, żę cięcie, blizny etc. Teraz wiem, że gdyby nie otwarcie brzucha nie zdiagnozowanoby kamicy dróg żólciowych, ona na USG podobno nie wychodzi! Jeden z lekarzy powiedział mi, że z dużym prawdopodobieństwem pozbyłam sie też refluksu, bo jest on przeważnie chorobą współtowarzyszącą kamicy żólciowej.I jeszcze problem dokuczliwych zaparć po zabiegu operacyjnym. Dopiero w domowych warunkach gotowane jabłko z odrobnką cynamonu zjedzone wieczorem daje efekty. Pozdrawiam wszystkich piszących!

Nie zarejestrowany
09-09-10, 16:55
Kolezanka skończyła kurs masazu relaksacyjnego stóp. Zaoferowała mi serię takich zabiegów. skrócę historię i dojde do sedna. Masaże robiła takze mojej 12 córce. i po kilku powiedziała mi abym sprawdziła córce woreczek bo podczas masazu bardzo reagowała na masowane miejsca odpowiadajace za własnie woreczek. córka jest delikatna i jakieś dolegliwosci zganiałam na żołądek i oczywiscie że cos zjadła, ale nie przyszło mi do głowy że to woreczek. Zrobiłam jej badania i żeczywiscie woreczek jest podrazniony. Jeszcze parę rzeczy mi sugerowała i sprawdziłam je . Miała rację. Polecam masaż relaksacyjny stóp tak to sie nazywa ale tak naprawdę jest leczniczy. Jak traficie na dobrego masażystę to mozecie sie dowiedzieć duzo ciekawych rzeczy. i warto sprawdzic jeżeli cos sugerują, choć moze wydawać się głupię. Ale musi to być naprawdę dobry masazysta z doswiadczeniem. Poczytajcie o masażu relaksacyjnym stóp. Dla dzieci jest wspaniałym dodatkiem do rozwoju. Moja dwójka dzieci je uwielbia. pozdrawiam i polecam czasami ludzkie palce takze moga zdziałać cuda.

Nie zarejestrowany
14-09-10, 13:16
witam ;weszłam poczytać co mogę jeść po tym woreczku ,ale widzę ze nic nowego nie znajdę .Ja nic nie dostałam w szpitalu żadnej broszury sama musiałam szukać co mi wolno jeść a co nie,Jestem miesiac po zabiegu laparoskopowym ,nie będe ukrywac ze było miło ,bo ja odchorowałam to dla mnie straszny był ból pleców nie zapomne go chyba nigdy a reszta nie była taka straszna .Załuje ze nie poszlam wczesniej bo wiedzialam ze mam kamyki od 3 lat ale strach ma wielkie oczy i meczyłam sie z bolami .Teraz tez czasami mam atak kolki ale szybko przemija nie musze brac lekow trzymam diete schudlam 4 kg wygladam baardzo chudo ,ale daje rade :) mialam 50 malych kamieni i dwa duże lekarz mowił ze jak ja to wytrzymałam 3 lata Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
24-09-10, 01:50
Od kilku lat meczylam sie i kamieniem w woreczku. W koncu zdecydowalam sie na zabieg laparoskopii. W 4 godziny po zabiegu przyniesiono 2 filizanki bulionu - odmowilam, a wieczorem normalna kolacje /szynka, chleb czarny, zolty ser, jogurt, kawa/. Zjadlam, gdyz lekarz poinformowal mnie, ze dieta nie obowiazuje, gdyz watroba musi wrocic do normalnej pracy. Czulam sie swietnie przez 5 dni pobytu w klinice. Po kilku dniach przyszlo rozwolnienie i wydalanie duzej ilosci zolci. Dzisiaj mam bywa roznie, to obstrukcje, to biegunka. Trudno mi wyjsc z domu po sniadaniu, gdyz moge nie zdazyc z poszukaniem toalety. A bole odczuwam ciagle w prawym boku w okolicy watroby oraz gorycz w ustach. Mialam robione USG i wszystko jest ok. Jak widac, to zalezy od organizmu. Staram sie zachowac diete - chyba za pozno.Wracajac do samego zabiegu, to nie odczuwalam zadnego bolu. Pozdrawiam.

Nie zarejestrowany
03-10-10, 08:44
Musze sie pochwalic, ze jestem wlasnie po kuracji i wyszlo mi 40 kamieni. Nie moglam uwierzyc, ze da sie uniknac operacji. Kolezanka polecila mi homeopatke i poszlam. Efekt murowany. Zajrzyjcie na stronke www.homeopatiaklasyczna.com tam sa wszystkie namiary. Mam nadzieje, ze Wam tez sie uda. Ja nie wiem skad tego swinstwa bylo we mnie. Zdrowo sie odzywiam, a jednak nie udalo mi sie tego uniknac.

Nie zarejestrowany
03-10-10, 23:07
sam człowiek zostaje z problemem, lekarz (opinię ma b.dobrą) po moim pytaniu Panie Doktorze skoro pan skierował mnie na USG i wykryto u mnie kamień 12 mm to jestem przekonany ,że zechce mnie pan operować bo jest Pan Lekarzem Klinicznymi kieruje mnie Pan do swojej kliniki na to usłyszałem nie będzie to robi któryś z asystentów czyli co powinienem zapytać ile Pan weźmie? a ma opinię dobrego chirurga i boli mnie to bardziej niż wszystko bo kieruje mnie i wie że informacja że zostanę potraktowany jako królik zaowocuje dodatkową kasą jak to boli ,że nie ma wprost ani pewności ani chęci do zabiegu tylko stres i a to jest przyczyna tworzenia się tych problemów zdrowotnych pozdrawiam i tak na marginesie mieszkam w Trojmieście i chętnie poznam Panią do 40 lat która poprowadzi mnie przez dietę i przekona do diety i do siebie pozdrawiam 608-11-40-14 Piotr

Nie zarejestrowany
07-10-10, 09:36
wlasnie dzis mama ma miec operacje na woreczek.jest po dwoch udarach i troche sie boje o nia

Nie zarejestrowany
07-10-10, 23:24
mialem atak pierwszy raz w zyciu, mam 3 zlogi ok 12, 14 i 9 mm. jeden blokuje ujscie, mam lekki stan zapalny, ale slyszalem, ze po laparoskopii jest roznie. co Wy na to? bede wdzieczny za kazdy post. moja praca nie pozwala mi na ciagle szukanie toalety...
pozdrawiam

Nie zarejestrowany
08-10-10, 07:39
Nie wiem skad jestes, ale jesli z poludnia to polecam Ci ta kobiete, u ktorej ja bylam. Tak jak pisalam wczesniej ja sie pozbylam kamieni bezoperacyjnie. Zobacz na wczesnijeszy wpis, tam sa namiary.

Nie zarejestrowany
08-10-10, 20:37
widzialem Twoj wpis, juz sprawdzalem, ze on przyjmuje tez w miescie w
ktorym mieszkam. moglabys napisac cos wiecej o tej kuracji? ile trwala?
ile kosztuje? itp
pozdrawiam

Nie zarejestrowany
09-10-10, 10:23
Ja bylam u niej najpierw na wizycie, ktora trwala chyba 1,5 godziny. Wypytala mnie o wszystko. Dala mi lek homeopatyczny i drugi zebym wziela do domu i zazyla po 2 tygodniach. Musialam zastosowac lekka diete przez 2 tygodnie i pic soki. Po tym czasie mialam zazyc drrugi lek i pic oliwe z cytryna. Na drugi dzien kamieni zaczely same ze mnie wychodzic. Nie wierzylam wlasnym oczom. Wygladaly jak zielony groszek. Jedne byly male, a inne dosyc spore nawet po 1,5 cm. Polecam, poszlo bardzo gladko i bezbolesnie. Zapomnialam dodac, ze za wizyte zaplacilam 150 zl. Druga kontrolna kosztuje 100.

Nie zarejestrowany
09-10-10, 20:07
napewno skorzystam, chcialem tylko wiedziec ile to kosztuje, bo kiedys moja siostrachciala sobie cos wyleczyc u homeopaty / cos banalnego/ i
zostawila w sumie grubo ponad 1000 zl. w poniedzialek sie zapisuje
pozdrawiam

Nie zarejestrowany
11-10-10, 02:55
Goraco polecam ksiazke Tombaka a w niej oczyszczanie watroby i woreczka przy pomocy oleju i soku cytrynowego. Od wielu lat robie to raz do roku, rewelacja. W ten sposob nie dopuszcza sie do zalegania kamieni i ich powiekszania. Kuracje nelezy przeprowadzic dokladnie tak jak zaleca ksiazka. Trudno Wam bedzie uwierzyc w to co zobaczycie.

Nie zarejestrowany
11-10-10, 19:33
na oczyszczenie woreczka ?

Nie zarejestrowany
13-10-10, 13:12
Wybralem sie do tej homeopatki, ktora polecala Szczesciara. Wizyta przebiegla jak opisywalas, teraz czekam na efekty. Napisze jak zakoncze ta kuracje. Pozdrawiam Bogdan

Nie zarejestrowany
27-10-10, 13:05
Szczęściaro daj namiary na tą homeopatkę od kamieni żółciowych na mój tel.664162021

Nie zarejestrowany
27-10-10, 13:44
Do Matrixa
Proszę podaj mi nazwę tych ziół i tabletek. Moj tel.664162021

Nie zarejestrowany
28-10-10, 09:05
Udalo sie wydalilem okolo 50 kamieni!

Nie zarejestrowany
29-12-10, 22:48
czy ktoś więcej wie na temat tej homeopatii,jakie efekty?trochę mało opinii na jej temat

Nie zarejestrowany
04-02-11, 15:21
od dosc dawna odczuwam bole pod piersiani(majmocniej z lewej strony) i dookola,po badaniach okazalo sie ze to kamienie zolciowe.Czy to mozliwe zeby bol nasilal sie z lewej strony jesli kamienie sa ze strony prawej?Prosze o komenyarz .

Nie zarejestrowany
04-02-11, 18:04
Przed laty ratowałam mój woreczek sprowadzonym z dawnego RFN preparatem o nazwie Steinonid. Kuracja dała mi 18 lat spokojnego i niebciążającego wątroby życia, ale 17 lat temu "wylądowałam" na stole operacyjnym, a wielkość i ilość moich kamieni wprawiła w osłupienie operującego mnie chirurga. Twierdzę zatem, że wcześniej czy pózniej czeka Cię stół. Głowa do góry, da się to przeżyć. :lol:

Nie zarejestrowany
15-02-11, 13:31
Witam.
2 tyg temu usunięto mi woreczek żółciowy. Powód- kamienie. Operacja nie była (jeszcze) konieczna, jednak dla własnego spokoju wolałam się ich pozbyć. Niestety musiano operować mnie tradycyjnie z powodu tego że parę lat temu miałam inną operację i lekarze obawiali się zrostów.
W tej chwili dochodzę do zdrowia w domowym zaciszu i mam spokój.
Nie bójcie się operacji- to nic strasznego!

Nie zarejestrowany
09-06-11, 17:51
hej dziewczyny po ciazy wykryto u mnie kamienie mialam takie bole ze nie moglam sie doczolgac do lozeczka mojego dziecka gdy plakalo koszmar bole wracaja nie wiem co robic czy gdy bym byla na tej diecie to nie miala bym atakow :idea:

Nie zarejestrowany
27-07-11, 16:26
Ludzie lepiej poczytajcie sobie o zagrożeniach związanych z homeopatią , i miejcie trochę zdrowego rozsądku.

Nie zarejestrowany
07-03-12, 17:14
Witam z Katowic!! Osiem dni temu mialam laparoskopowo usuwany pechrzyk zólciowy.Kamien jeden hodowalam chyba od 22 lat az przyszedl czas na decyzje.Kontrolowalam watrobe i robilam usg kontrolne.Poki nic sie nie dzialo kamyczek sobie był az tu...Pos koniec 2011 roku na usg wyszloze pęcherzyk powietrzony,jakas cysta na wątrobie,trzustka tez zakłocona.Podjelam decyzje na pozbycie sie pęcherzyka i nie żałuje.Na drugi dizen po zabiegu wypis ze szpitala.Sama operacje super,nic sie nie wie.Boli przy wstawaniu z łożka bo napina sie mieśnie w brzuchu,Najbardziej boli dziura w pepku i ta miedzy zebrami.Ale daja ketonal czy inne leki i da sie przezyc.Okazało sie ze woreczek był juz ropny i mialam jakies zrosty otrzewniowe.Bol sie da przezyc.Jak ktos moze to zaopatrzcie sie w pas sciagajacy-ja akurat mialam taki staryy tzw,Pani Teresy i bardzo mi pomagalo noszenie go szczegolnie przy wstawaniu z łozka czy krzesła.Chyba za dlugo czekalam z ta operacje ale faktem jest ,ze teraz medycyna tak posżła do przodu ,ze metody nowsze,sprzet tez a pzrede wszsytkim lekarze juz z doswiadczeniem w laparoskopii.
Jak ma sie doledliwosci to chyba lepiej nie czekac tylko zaplanowac zabieg.

dorota64
31-05-12, 16:55
Witam, ja miałam USG w styczniu, mam 3 kamienie 2,5 1,8 1,6, ciągle zwlekam z zabiegiem, mam coraz częstsze ataki, ale wypijam 50gr OLeju Lnianego i ciepły rumianek i przechodzi, ale jak się tu naczytałam....... to chyba po niedzieli pójdę do lekarza i wyznaczę termin zabiegu, uff . pozdrawiam Wszystkich. Dorota64

Nie zarejestrowany
17-06-12, 14:46
Operację usunięcia woreczka zółciowego miałam kilka lat temu metodą tradycyjną,gdyz miałam kamieniem zablokowany odpływ zółci i jednoczesnie zapalenie pęcherzyka zółciowego.Od tamtej pory czyli od operacji,czuję się zle,brakuje mi siły,ciągle mam zalewany zołądek żółcią,który dostaje się do przełyku i powoduje zapalenie przełyku,ze musze zazywac leki na zołądek.Do tego cały czas i codziennie gorycz w ustach,jakbym jadła piołun.Mimo,ze jem czy nie cały czas ta gorycz w ustach jest!Poradzę więc osobom,które mają kamicę pęcherzyka zółc.,by go nie wycinali,póki nie muszą,póki im on nie sprawia dolegliwosci,bo ja się czuję fatalnie i chyba popadam przez to w depresję juz?pozdrawiam!

Nie zarejestrowany
16-07-12, 01:33
Ja tez mam problem z woreczkiem zolciowym . Od roku mam skierowanie na operacje. Moj woreczek nie ma kamieni, ale jak twierdza lekarze jest " leniwy" , po prostu nie oproznia sie, ma tylko 26% rozkurczliwosci. Nikt o tym nie pisze, co mam zrobic? Czy poddac sie operacji?

Nie zarejestrowany
19-08-12, 17:01
Tak to prawda! To w miare malo inwazyjny zabieg i szybko się po nim dochodzi do siebie- nazywa się laparoskopia i chyba jest już normą w polskich szpitalach.

Laparoskopia to też operacja , tylko z małymi nacięciami . Rozbijanie laserowe nie wymaga cięcia , ale niesttety , zdarza się , że powstałe drobiny zatykają przewody żółciowe , powodując duże komplikacje .

Nie zarejestrowany
10-09-12, 20:53
Ja tez mam problem z woreczkiem zolciowym . Od roku mam skierowanie na operacje. Moj woreczek nie ma kamieni, ale jak twierdza lekarze jest " leniwy" , po prostu nie oproznia sie, ma tylko 26% rozkurczliwosci. Nikt o tym nie pisze, co mam zrobic? Czy poddac sie operacji?

Witam w klubie, miło odnaleźć w takim temacie bratnią duszę. Temat znam doskonale od kilkunastu lat i da się z tym żyć. Ponoć są dwie szkoły rozwiązania tego problemu, ja wybrałam obcję bezoperacyjną, choć nie ukrywam że nie łatwo jest z tym żyć. Zła praca pęcherzyka zaburza funkcjonowanie przewodu pokarmowego, więc trzeba się liczyć z dyskomfortem i wieczną dietą. Można też poddać się operacji, ale nie ma pewności że życie będzie "piękne".

Nie zarejestrowany
01-10-12, 13:06
Witam, około pół roku temu miałem nieprzyjemność kolki żółciowej. Lekarz stwierdził kamienie w woreczku.

Czy możliwe jest że atak kolki nastąpił przez trening bokserski? Czy uderzenie w okolice woreczka mogło to spowodować?
Pytam gdyż zastanawiam się nad powrotem do tej dyscypliny sportu, lecz boję się kolejnego ataku kolki. :/

Nie zarejestrowany
28-06-14, 00:23
Tak to prawda! To w miare malo inwazyjny zabieg i szybko się po nim dochodzi do siebie- nazywa się laparoskopia i chyba jest już normą w polskich szpitalach.

jestem już 3 tyg.po laparoskopowym usunięciu pęcherzyka żółciowego...miało być tak pieknie,szybko i bezboleśnie ,a ja nie dość ,ze nie moge jeść,,,a jem dietetycznie ,gotowane i w małych porcjach a często to mam cały czas wzdęty i bolesny brzuch.Byłam dziś u lekarza i stwierdził po bad.USG. przepukline rozworu przełykowego,...cokolwiek to jest,mogła to spowodować zbyt duża ilość gazów podanych podczas zabiegu.....i komu tu wierzyć????