PDA

Zobacz pełną wersję : Pęcherz w opałach



Nie zarejestrowany
30-01-07, 15:11
Może ktoś potrafi mi pomóc. Mam 52 lata i właściwie całe życie miałam nawracające zapalenie pęcherza, ale teraz już leki nie pomagają, brałam wszystko co mozliwe. Miałam robioną cystoskopię tz, wjeżdżano kamerką przez cewkę do pęcherza i stwierdzono zaczerwienienie, bakterii nie ma , bo są wytłuczone, a zapalenie jest i to bolesne. Żadne leki nie pomagają. Czy ktoś ma podobny problem? Proszę o radę.

Nie zarejestrowany
26-09-07, 22:51
Ja mam 34 lata i ten sam problem, nawracajace zapalenie pecherza moczowego. Wystarczy ze usiade na zimnym krzesle lub zmarzne, czy zmokne i juz jestem chora. Jest to tak uciazliwe schorzenie, ze zaczynam tracic nadzieje na normalne zycie. Antybiotyki pomagaja tylko na chwile i co jest zadziwiajace rowniez nie stwierdzono u mnie zadnych bakterii, kamera potwierdzila ze pecherz jest o.k. Nie wiem czy jest jeszcze cos co moge zrobic?????

Nie zarejestrowany
21-10-07, 19:53
wlasnie dzis mam zapalenie pecherza zwijam sie z bolu nie zycze tego nikomu nie mam nawet w domowej apteczce zadnych srodkow przeciwbolowych ,a lekarz? coz niedziela nigdie sie nie dostane a na opieke szpitalna nie mam co liczyc

Nie zarejestrowany
26-11-07, 08:17
ja tez mam zapalenie pecherza!tragedia;/ale zawsze mam antybiotyki prszy sobie nie ruszam sie bez nich nigdzie;/

Nie zarejestrowany
16-09-08, 12:43
Ja po cewnikowaniu po porodzie tez od 15 lat cierpie na ta chorobe bol jest okropny w pierwszych dniach.Najgorsze jest to że łapie nagle bez wczesniejszych objawow.Raz pomugł mi antybiotyk ,,był to lek na prostate dla meżczyzn miałam 4-lata spokoju.,,Teraz nic nie pomaga na troche furagin.

Nie zarejestrowany
27-10-08, 12:04
Dziewczyny ja mam na szczęście już rzadko ale ten problem, myślę że po wielu metodach prób i błędów mogę wyciągnąć następujące wnioski: wszelkie kuracje antybiotykowe w długotrwałej perspektywie pogaraszają sprawę bo wyjaławiają naturalną wyściółkę pochwy i powodują że nasz organizm bardzo słabo reaguje na wszelkie szkodliwe dla cewki i pęcherza drobnoustroje. Faszerowano mnie imi w ogromych ilościach i skutki były opłakane. Przestałam się godzić na antybiotyki. Po drugie podobny wpływ mają tabletki antykocepcyjne które przede wszystkim neutralizują normalnie kwasową wyściółkę pochwy i okolic intymnych...

Nie zarejestrowany
27-10-08, 12:08
Przestałam brać i przerzuciłam się na inne metody antykoncepcji. Po trzecie zastąpiłam zwykłą poranną i wieczorną herbatkę tą z żurawiny-nawet jej nie słodzę, a jeśli już to z pół łyżeczki. Dobrze jest ją pić codziennie jednej co najmniej szklance a jeśli tylko jedną to na noc, ale im więcej tym lepiej. Pięknie oczyszcza z bakterii drogi moczowe. Po czwarte. Wszelkie słodycze, ciastka batony, cukier...są pożywką dla tej bakterii coli która jest w wielu wypadkach przyczyną problemu. Zauważyłam że po zjedzeniu słodyczy problem się pojawia i przestałam je jeść.

Nie zarejestrowany
27-10-08, 12:09
Te metody poskutkowały (zbiorczo) po ok pół roku stosowania. Nie jestem całkowicie zdrowa ale zapalenie NIE przychodzi NAGLE i nie paraliżuje w ciągu pol godziny jak poprzednio ale zbliza sie pwoolnymi krokami i jak czuje ze nadchodzi od razu zwiekszam dawke pitej zurawiny i samo przechodzi i dopiero w ostateczności biorę furagin na początku a potem dalej sama naturalnymi metodami wyjaławiam, pijąc żurawinę, drogi moczowe... Wiem że to straszne ale bądzcie cierpliwe. Wiem że to boli ale dacie sobie radę!! :**** anetka.los@wp.pl

Nie zarejestrowany
19-11-08, 18:04
Furagin jest dobry na jeden raz, gdy zapalenie pęcherza wróci po raz kolejny, nie należy leczyć go furaginem, lecz od raz udać się do lekarza po antybiotyk i skierowanie na badania na mocz, oraz posiew z moczu...wyniki wyjaśnią przyczynę zachorowań. Furagin, żurawina, witamina c, urosept, nasiadówki i inne domowe sposoby jedynie łagodzą objawy, nie likwidują jednak bakterii, które pozostając w układzie moczowym uodparniają się na leki i namnażają. po czasie mogą również przedostać się do pochwy, co jest bardzo groźne. Również częste, nieleczone zapalenia pęcherza mogą doprowadzić do bezpłodności. Tak więc nie powinno się ignorować tego, lecz czym prędzej udać do specjalisty.

Nie zarejestrowany
12-01-09, 00:23
dziewczyny, z tym cieplym termoforem to ostroznie, mozna na poczatku stosowac bo lagodzi objawy, ale nie nalezy przesadzac,- w wysokich temperaturach bakterie sie mnoza, wiec zauwazylam ze kuracja szla oporniej gdy stosowalam duzo nasiadowek i cieplych okladow...Polecam pic wywar z ziela skrzypu polnego lub pokrzywy- dzialaj odkazajaco na drogi moczowe. Pije rowniez duzo wody z cytryna- aby zakwaszac mocz. Obowiazkowo codziennie nauczylam sie pic sok z zurawiny. Nietety raz na miesiac mam zapalenie pecherza, ktore ratuje furagina. przyczyna jest aktywnosc seksualna- gdy nie wspolzyje, nie mam zadnych problemow. Nie bardzo wiem co moge na to poradzic jeszcze- czy stosowanie prezerwatyw moze pomoc? Czy nalezy odstawic pigulki antykoncepcyjne? W ostatnim posiewie wyszla mi bakteria e.coli, czyli generalnie te bakterie to sobie u mnie wedruja jak chca :/ Pani ginekolog zasugerowala aby zastosowac taka dlugotrwala kuracje probiotykami doustnymi i dopochwowymi- aby odbudowac naturalny system obronny, ktory

Nie zarejestrowany
12-01-09, 00:24
dziewczyny, z tym cieplym termoforem to ostroznie, mozna na poczatku stosowac bo lagodzi objawy, ale nie nalezy przesadzac,- w wysokich temperaturach bakterie sie mnoza, wiec zauwazylam ze kuracja szla oporniej gdy stosowalam duzo nasiadowek i cieplych okladow...Polecam pic wywar z ziela skrzypu polnego lub pokrzywy- dzialaj odkazajaco na drogi moczowe. Pije rowniez duzo wody z cytryna- aby zakwaszac mocz. Obowiazkowo codziennie nauczylam sie pic sok z zurawiny. Nietety raz na miesiac mam zapalenie pecherza, ktore ratuje furagina. przyczyna jest aktywnosc seksualna- gdy nie wspolzyje, nie mam zadnych problemow. Nie bardzo wiem co moge na to poradzic jeszcze- czy stosowanie prezerwatyw moze pomoc? Czy nalezy odstawic pigulki antykoncepcyjne? W ostatnim posiewie wyszla mi bakteria e.coli, czyli generalnie te bakterie to sobie u mnie wedruja jak chca :/ Pani ginekolog zasugerowala aby zastosowac taka dlugotrwala kuracje probiotykami doustnymi i dopochwowymi- aby odbudowac naturalny system obronny, ktory

Nie zarejestrowany
12-01-09, 00:29
zapobiegnie temu wedrowaniu i skutecznie obroni pochwe i pecherz przed atakiem intruzow.. A co sadzicie o kuracji, ktorej za wszelka cene staram sie wystrzec, mianowicie braniu jednej pigulki furaginy po stosunku? Lekarze polecaja, ale na odpowiedz czy wyobrazaja sobie ze bede brala do konca zycia furagine po stosunku, odpowiadaja: oczywiscie ze nie i wzruszaja ramionami...
Czekam na podpowiedzi..
Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
15-04-09, 10:40
Od dwóch dni miewam zapalenie pęcherza a przynajmniej na to mi to wygląda;/ nie jest to zbyt przyjemne gdy ciągle mam uczucie parcia,i ciągle wydaje mi się że chce do wc :/ jak na razie biorę urosept, pije sok żurwainowy, i porzeczkowy i duże ilości wody. Obajwy ustały jednak nie mogę powiedzieć że jestem całkowicie wyleczona. Doradźcie mi czy powinnam udać się do lekarza,czy dać sobie jeszcze jeden dzień takiej ,,samodzielnej'' kuracji ?

Nie zarejestrowany
18-04-09, 17:14
CIĄGLE CHCĘ DO wc..MAM JUŻ TEGO DOSYĆ... ;((( TEN BÓL PODCZAS ODDAWANIA MOCZU I PO STOSUNKU SEKS. W CIAGU DNIA BYWAM W TOALECIE OK.50*.. NIE ZBYT PRZYJEMNE... MYŚLĘ ZE JEST TO WYWOŁANE ŚRODKAMI PLEMNIKOBÓJCZYMI(prezerwatywa). nie zalecam jej stosowania u osób(partner) które malą chec na.......... polecam wiec branie tabletek antykoncepcyjnych.

Nie zarejestrowany
02-06-09, 17:43
mecze sie juz z tym bólem przeszło rok! lekarze przepisują mi tylko furagin i nic wiecej:(

Nie zarejestrowany
10-06-09, 12:55
Witam!
od kilku dni mam zapalenie.Najczesciej wystepuje po seksie i ja juz nie daje rady.Robie wszystko co mozliwe pije duzo wody,zazywam zurawine,wit C i nic.Zapalenie rozwija sie jak gdyby nigdy nic.najgorsze jest to ze mieszkam w Anglii gdzie opieka zdrowotna to kompletna porazka.Gdy powiedzialam lekarzowi by wypisal mi skierowanie na posiew i analize moczu stwierdzil ze to niepotrzebne bo on juz zbadal probke papierkiem lakmusowym gdzie ph moczu wskazuje na zwykle zapalenie,rece opadaja.lecze sie sama.z polski przywoze MONURAL.jednorazowa dawka antybiotyku w saszetce.polecam bardzo dobry.niepokoje sie jednak tymi nawracajacymi zapaleniami.nie wiem juz co robic.Zaprzestac seksu na zawsze?.CZy ktos ma podobny problem?.Piszcie

Nie zarejestrowany
04-08-09, 13:43
hej tez mam problem od ponad pół roku co jakis czas mam przeziebiony pęcherz i to nie raz to po stosunku mi to występuje ale my bez zabezpieczenia to robimy . nie wiem co robic moj chlopak mow mi ciagle zebym poszla do lekaza a ja jeszcze do tej pory sie nie wybralam do lekarza

Nie zarejestrowany
27-08-09, 10:12
dla części z Was może pomóc tinidazol. Ja ponad 2 lata bez przerwy brałam profilaktycznie furagin, aż w końcu jednorazowa dawka 4 tabl. tinidazolu mnie wyleczyła na... 5 lat. Teraz zapalenie wróciło, tinidazolem się przeleczyłam, ale pomaga na krótko, czyli nie jest to rzęsistek., jak poprzednio. W sumie logiczne to jest, bo poprzednio łapałam zapalenie po seksie, teraz bez tego. Dochodze do wniosku, że chyba trzeba brać leki różne, wykluczając kolejne bakterie, jak dr House. MOże w końcu jakiś lek zadziała i wyleczy na amen.

Nie zarejestrowany
06-09-09, 18:02
Bez recepty w aptece można kupić Ginjal - sika się na niebiesko, po 2 dniach ból i zapalenie znika, naprawdę polecam

Nie zarejestrowany
03-11-09, 14:39
trzeba pic duze ilosci soku zurawinowego

Nie zarejestrowany
02-01-10, 23:01
od lat mialam zapalenie pecherza ktore leczono antybiotykami-pomagalo
obecnie od ponad roku biore wszystko co mozliwe i nic nie pomaga
czy ktos ma podobny problem-proszeo pomoc.

Nie zarejestrowany
04-01-10, 01:03
MAM 55 LAT ,OD 3 LAT MAM NAWRACAJACE PROBLEMY Z ZAPALENIEM PECHERZA.WYNIKI NIC NIE WYKAZUJA ,LECZENIE [Furagin ] NIE DZIAŁA ,JEST ZLE .CZY NIEMA NA TO RADY?

Nie zarejestrowany
10-01-10, 17:41
Proszę stosować preparaty Dr Nony i na pewno nie będzie problemu.
Pozdrawiam

Nie zarejestrowany
19-01-10, 15:55
To najgorsze co może być. po raz kolejny cieszyłam się,że problemu pozbyłam się na długo :/ 4 tygodnie bez bólu i znowu to samo. Furaginum pomaga fakt, ale ile można go brać?? Czy to wina partnera? Czy to on mnie zaraża? Czy najlepszym sposobem będzie posiew moczu i u mnie i u partnera??
Proszę o pomoc, bo już dłużej nie mogę...

Nie zarejestrowany
20-01-10, 20:42
Jeśli któreś z was posiada tę paskudną bakterię i uprawiacie sex to oboje musicie iść zrobić badanie. Ta paskudna bakteria się rozprzestrzenia również przez stosunek. Zatem jesli tój partner ma tę bakterię a nie odczówa problemów (tak jak ja przez więkość choroby) to notorycznie cię zaraża. Czasem bywa upierdliwa i trudna do pozbycia się, ale są na to antybiotyki. 5 do 10 dni i powinno być OK. Oczywiście jak wszędzie radzą dodatkowa dawka witaminy C (ale tylko czytej witaminy C ona w nadmiarze jest wydalana i zakwasza mocz, inne witaminy odkładają się w organiźmi i np wit. A może spowodować uszkodzenie wątroby w dużej ilości)

Nie zarejestrowany
30-01-10, 15:36
Do ulkaS - jadlas Urinal? jezeli nie to sprobuj ...przeceiz musi byc jakies rozwiazanie, masz piekne lata przed soba jeszcze szkoda ich na choroby. Zadbaj o hormony - ich brak naraza Cie na zapalenia - tak mi lekarz powiedzial. Moze np. zastepcza terapia hormonalna czy cos takiego, albo masci z hormonami kotre podaje sie do pochwy, ale tez dobrze działaja na pecherz...?

Dziewczyny jak czytam to mi gesia skorka wyskakuje...ja tez mam nawracajace zapalenie pecherza, pierwsze od 5 miesiecy. Hm...uciazliwe, niemile, bolesne...no tragedia. Mi do tej pory furigina pomaga. Tylko pamietajcie zeby razem z furagina przyjmowac wit. B12 i kwas foliowy i zjadac ja z miesem, bo bialko pobudza wchlanianie. Ja sie lecze dopieor pierwszy dzien i mam nadzieje, ze za chwile mi przejdzie. Ja dostalam zapalenia od tamponu, ktory nosilam w sobie prawie caly dzien - jeden jedyny raz mi sie to zdazylo i juz zachorowałam. a po seksie dziewczyny to albo zjesc Lactobacill albo do pochwy jakis srodek zakwaszajacy. Nie ma innego wyjscia. Ja tez biore tabletki antykoncepcyjne, wspolzyje z prezerwatywa...i biore probiotyki, niestety taka nasza natura.

Nie zarejestrowany
09-02-10, 10:02
Mam 36 lat od 3 leczę to samo -zapalenie pęcherza głownie po stosunku jak nie używam to się trzymam. Ale jak tak dalej pójdzie to prędzej mnie mąż opuści niż to cholerstwo.
Chciałam tylko zapytać jakie badania powinien wykonać facet bo jak za którymś razem się wkurzyłam i wywaliłam faceta po skierowanie na posiew moczu to nic w nim nie było a ja umierałam z bólu przez kolejne zapalenie macie jakieś pomysły ???

Nie zarejestrowany
10-02-10, 14:36
Witam
mam ten sam problem co wy dziewczyny i niestety tego paskudztwa strasznie ciężko się pozbyć a co gorsza lekarze nie potafią nam pomóc, muszę też przyznać rację jednej z dziweczyn, która wspomniała, iż same musicie znaleźć sposób na poradzenie sobie z pęcherzem. Ja walczylam z nim przez 4 lata a było tak: po każdym stosunku na drugi dzień o godzinie 4 rano ( z dokładności co do minuty prawie) zaczynała sie jazda bez trzymanki: ból taki ajk nieprzymierzając przy pordzie ( chyba goprszy bo przy porodzie miałam znieczuleniea tego niczym sie znieczulić nie dało), do tego rzyganie , biegunka no i długie godziny na w-c. Nie pomagalo nic do życia dopietro wracałm ok 8 rano kiedy pieresze leki i hektolitry wypitej wody zaczynały działać.Po wielu badzaniach i kilogramach połknierych leków wypracował sobie sposób za który każdy lekarz powiesił by ,mnie na suchej galęzi ale dopiero to zadziałało. A więc tak po każdym stosunku odsisiać się, umyć dużo wypić, do tego 1 tabletka Palinu a druga na drugi dzień rano, następnie wchodziła urosept, i tak w koło macieju o dziwo dziłało i po kilku miesiącach Palin zastąpiła furarginą a później wystarczył już sam urosept. Furargin i urosept jest zawsze w mojej apteczce ( i w torebce) i nigdy się bez niego nie ruszam. Przez 5 lat miałm względny spokój 2-3 razy w roku. Dziewczyny wszystkie macie pęcherze specjlanej troski musicie znaleźć przyczynę czy to są przemarznięcia( żadnych zimnych nóg i ciepłe majtki nawet przy 30 stopniach celcjusza! broń boże ciasnych spodni krótkich kórtek ) czy stosunek ( prezerwatywa , higiena i coś zapobiegawczo po). Zawsze dużo pijemy, zakwaszamy mocz. Z tym czeba żyć(niestety) tylko musimy być sprytniejsze i zapobiegać!!!!!Życzę wszytkim powodzenia w walce z paskudztwem.Pozdrowniki

Nie zarejestrowany
13-02-10, 09:37
Mam23 lata i podobny problem spędza mi sen z powie. Co jakiś czas powraca ostry ból przy oddawaniu moczu, poczucie pełnego pęcherza, a w gruncie rzeczy wydalam 4-5 kropli moczu. Po około 5 minutach znów mam odczucie, że chce mi się siku. Najbardziej boli tuż po "wysikaniu się".

Nie zarejestrowany
16-02-10, 20:03
problem z zapaleniem pęcherza bedzie sie powtarzał notorycznie. powinne Panie unikać siadania na sedes w miejscach , gdzie korzystaja inni poniewaz bakteria o ktorej wspominacie przenosi się takze ta droga . jezeli juz odczuwacie ,że coś się dzieje i macie silne parcie na mocz trzeba sobie nagrzac krocze i dół podbrzusza np. nalewajac do termoforu goracej wody i nagrzac sie. warto tez szybko zakwasic mocz zjadając kilka tabletek witaminy C popijając obficie woda >Nalezy tez pamiętac by partner przed współzciem zadbał o swoja higiene i dokladnie umył członek przed stosunkiem. Środki o ktorych wspominacie szczególnie ziołowe z zurawina i wiele innych sa dobre ale zapobiegawczo. bardzo dobrym lekarstwem przy tym schorzeniu jest antybiotyk NOLICIN ktory zarzywa sie przez 7-10 dni i wtedy infekcja nie wraca. Oczywiscie trzeba tez sie ciepło ubierać .

Nie zarejestrowany
16-02-10, 22:02
niemozemy sie poddac musimy z tym walczyć choc zapewne każda z nas jest u kresu wytrzymałości pozdr.

Nie zarejestrowany
20-02-10, 17:21
nie oddaje moczu prawie 10godz leki nie pomogly wiec cewnikuje sie co 5 godz.Nic nie pomaga bo teraz wykryto bakterie E.coli wlasnie biore zinacef w zastrzykach ale zle sie czuje co robic dalej?

Nie zarejestrowany
23-02-10, 20:58
od trzech lat z tym walczę, od roku biorę codziennie tabletkę uromaxinu i mam spokój, Stosuje też wszystkie metody zapobiegawcze.Próbowałam wczesniej( oczywiście po antybiotykach) uroseptu, urinalu, furaginy itp, ale to uromaxin działa

Nie zarejestrowany
25-02-10, 19:48
ktos napisal , ze ma zapalenie pęcherza głownie po stosunku...to przeciez jest wiadome, ze bakterie sa od partnera, jak zaleczysz a on nie to bedzie nawrot po kolejnym stosunku, i tak w kolo macieju
parter musi sie tak samo leczyc !

Nie zarejestrowany
26-02-10, 15:54
Może któraś z Was zdoła mi pomóc. Od kilku lat mam nawracające zapalenia pęcherza. W chwili obecnej nie jestem w stanie już tego wytrzymać, już nie wiem czy przychyną moich problemów są zakażenia przez bakterie czy jakaś inna przyczyna. Coraz częściej ma ataki bólu, silny, kłujący ból w podbrzuszu, pieczenia, niemijająca gorączka 37,7, dyskomfort po oddaniu moczu, ciągłe uczucie parcia na pęcherz i trzy krople po załatwieniu się. Ból jest tak silny, że sobie z nim nie radzę, wykańcza mni psychicznie i tak kilka. Atak trfa 3-4 godziny najczęściej a potem cały dzień boli ale już nie tam mocno. Nie iwem co robić, boję się załatwiać a o stosunkach nie wspomnę, zawsze kończą się tak samo. Odwiedziłam kilku lekarzy ale oni jak nie słuchali, każdy cipronex, nolicin, furagin (po którym czyję się okropnie, mam mdłości i wymiotować mi się chce) dużo pić, żurawina w diecie itp. ale to nic nie pomaga, a na dodatek utrzymująca się gorączka. W tym tygodniu odwiedziłam dwa razy profesora-urologa myślałam że może się troszkę bardziej przyłoży a on wziął sporo pieniędzy i przepisał leki, dziś mija piąty dzień leczenia a ciągle odczuwam ból. Odwiedziłam również ginekologa by wykluczyła sprawy kobiece, jest wszystko w porządku. Tracę wiarę w lekarzy, ten profesor powiedział że jak jeszcze raz się to zdarzy to położy mnie w szpitalu, ale dlaczego tego nie zrobił skoro to mnie juz męczy kilka lat?
Pomóżcie, może któraś z Was ma podobne objawy?

Nie zarejestrowany
03-03-10, 15:50
gorja7, a miałaś posiew moczu robiony? taki porządny posiew moczu z określeniem bakterii, ich gatunku, rodzaju i na jakie substancje są wrażliwe? mi tam furaginum właśnie pomogło raz, drugi a potem już sobie przestało dawać radę, zrobiłam posiew i teraz jestem po 3 miesiącach od kuracji cipronexem i jak na razie jest git. trzeba też wzmacniać ogólną odporność organizmu.

Nie zarejestrowany
15-03-10, 03:36
Witam tez mam ten problem z pecherzem i tymi przekletymi bolami,biore leki ale nic nie pomagaja,robilam nasiadowki ale one tez tylko na chwile,moze poradzicie co jeszcze mozna zrobic bo ten bol mnie dobija(nasiadowki byly z rumianku)pozdrawiam

Nie zarejestrowany
15-03-10, 13:37
Witam, ja również mam to paskudztwo, wykryto w posiewie moczu bakterie e. coli, brałam już uro-vaxom przez trzy miesiące - czułam się nieźle ,ale gdy tylko leki się skończyły wszystko na nowo wróciło, następnie brałam norsept przez tydzień, była może mała poprawa.Zauważyłam , że nie mogę jeść nic słodkiego, gdy tylko sobie pozwolę na coś słodziutkiego, za 2-3 godzinki mam atak siusiania z bólami w podbrzuszu,pieczenie, dreszcze a nawet czasami gorączka 37.7, ( ta bakteria lubi słodkie i się wtedy uaktywnia)także od 4 tygodni zero słodyczy..Na razie mam spokój, ale biorę 3 razy dziennie furaginę,piję parę szklanek dziennie herbaty żurawinowej no i oczywiście ciepło się ubieram. Czekam teraz na wynik posiewu, pozdrawiam i życzę zdrówka!

Nie zarejestrowany
16-03-10, 03:31
Jesli zrobi Pani badania na posiew i wyjdzie na to, ze winne sa bakterie E-Coli to z przykroscia musze stwierdzic, ze nie pomoga Pani zadne antybiotyki w tabletkach. Po nich to paskudztwo robi sie tak odporne, ze prawie nie ma szans by sie go pozbyc.
Mam to samo od kilkudziesieciu lat i tylez samo "leczylem" to antybiotykami, bez sukcesu.
Sa na to tylko dwa sposoby, ktore nalezy razem uzywac.
A mianowicie kuracja dozylna przez nie mniej niz 14 dni (powtarzam raz jeszcze nie mniej niz 14 dni!! Nalezy to wymoc na lekazu) antybiotykiem. Odbywa sie to continu - czyli co 8 godzin tzw. wlewka. Oczywiscie zabieg odbywa sie w szpitalu bo w wypadku gdy zyla ulegnie zatkaniu trzeba natcyhmiast szukac inne miejsce do wklucia.
Nazwy antybiotyku nie pamietam,ale dowiem sie w najblizszych dniach. czeka mnie bowiem kolejna kuracja. Po raz pierwszy w zyciu "wytrzymalem"bez bakterii az 18 m-cy. Pani nie wyobraza sobie, co to byla za ulga..
Przy tej kuracji antybiotykowej nalezy przyjmowac D-Mannose (jest to rodzaj cukru gronowego w kapsulkach) 500 mg 3 razy dziennie po 2 kapsulki. O dzialaniu D-Mannosy moze przeczytac Pani w Necie. Jednym slowem: bakterie E-coli przyczepiaja sie do molekul D-Mannosy zamiast do scianek pecherza i zostaja wraz z moczem wydalane.Ta podwojna kuracja (D-Mannose mozna bez uszczerbku na zdrowiu kontynuowac, to tylko prosty cukier) jest jedyna gwarancja, ze bakterie zostana pokonane.
W kazdym razie nalezy przestac zazywac antybiotyki w tabletkach - to naprawde nic a nic nie pomoze i w koncu zniszczy watrobe. Jesli bedzie Pani zainteresowana tym antybiotykiem, to w najblizszym czasie podam Pani jego nazwe. Mam nadzieje, ze to co napisalem choc troszeczke ulzy Pani w cierpieniach. Pozdrawiam.

Nie zarejestrowany
22-03-10, 21:15
niestety ta dolegliwość nie ominęła i mnie. choruję na to od czterech do pięciu razy w roku i szczerze mówiąc nie wiem nawet czemu. niewiele mi wystarczy żeby być chorą: niekiedy zwykłe oczekiwanie na pociąg w chłodniejszy dzień. na początk u pomagał mi Furagin,ale teraz i on przestał działać. przez ostatnie kilka dni też miałam zapalenie i dziś to pierwszy dzień jak mogę powiedzieć,że już i przeszło. tym razem brałam jednak antybiotyk, dosyć mocny, ale jak dla mnie bardzo skuteczny: do 30 minut i ból przechodził( NOLICIN).

Nie zarejestrowany
24-03-10, 15:21
szkoda tylko, ze nolicin nie dziala na gram dodatnie bakterie, mi z tego powodu nie pomogl i dopiero szybka ulge czulam po cipronexie (szersze spektrum dzialania)

Nie zarejestrowany
27-03-10, 19:24
Tez mialam czeste zapalenia pechecherza moczowego, nawroty co kilka tygodni, a o wspolzyciu nie bylo mowy bo zaraz zaczynalo sie na nowo. Bylam leczona antybiotykami ale pomagalo tylko jak je bralam a czasem juz w trakcie sie pogarszalo. Furagina po wyjezdze za granice tez nie byla dostepna (obecnie mieszkam w Niemczech) w koncu poszukalam pomocy u lekarza medycyny naturalnej ,poleconego przez znajomych. Lekarka polecila mi ANGOCIN, jest to wyciag z nasturcji, dziala bakteriobojczo, zwalcza katar a poniewaz jest wydalany z moczem”dezynfekuje” pecherz moczowy. Na poczatek 3 x dziennie po 4 tabletki zeby zwalczyc stan zapalny. Wszystko porzeszlo! A co wazne jest to srodek ziolowy bez skutkow ubocznych. Lek mozna brac w celu zapobiegania stanow zapalnych pecherza, wzmacnia on tez system odpornosciowy. Teraz biore 2 tabletki do sniadania i dwie do kolacji. Wazne -nalezy go brac z jedzeniem, bo z nim jest wchlaniany. Od tego czasu nie mam zadych nawrotow i dodam jeszcze ze takiego „standartu” oddawania moczu nie mialam od lat! Lek ten niestety nie jest dostepny w Polsce, ale wiele aptek internetowych wysyla tez leki za granice. (Lek jest dostepny bez recepty). Za cene okolo 50 Euro mozna kupic opakowanie zawierajace 500 sztuk tabletek.
Od pol roku zadnych nawrotow, wreszcie moge sie cieszyc aktwnoscia takze zima i nawet siedziec na zimnym- i nic sie nie dzieje. Biore wiec ANGOCIN regularnie.
Latem zamiast tabletek mozna poprostu dodawac nasturcje do salatek (liscie i kwiaty), do kanapek itp.
Od tych kuracji antybiotykowych dostalam drożdżycy- grzybicy przewodu pokarmowego a to przenosi sie na narzady plciowe. I teraz jak sie dowiaduje i czytam na ten temat, to mozliwe jest ze juz wtedy mialam infekcje grzybiczna przewodu pokarmowego co oslabia system odpornosciowy i moze powodowac stany zapalne jak np. pecherza moczowego. A walka z drożdżyca to jeszcze gorsza historia niz z zapaleniami pecherza. Ale to inna historia.

Nie zarejestrowany
29-03-10, 10:43
Moje Drogie ja też od dwóch lat zmagam się z zapaleniem pecherza zawsze byłam leczona antybiotykami które już nic nie dawały, w końcu trafiłam do dobrego urologa, który stwierdził że trwa to stanowczo za długo zlecił mi badanie usg i cystoskopie po tym badaniu okazało się że mam przerost błony śluzowej, a więc stan przedrakowy... czekam na końcowe wyniki Pan Doktor uczulił mnie, że ten przerost jest spowodowany złym leczenie i powracającym zapaleniem... dziewczyny nie leczcie sie na własną rekę ziołami i tym podbnym... żałuje, że odarazu nie poszłam do urologa tylko leczyłam sie na podstawie badań moczu u rodzinnego...

Nie zarejestrowany
29-03-10, 22:06
Ja chodzilam nie tylko do lekarz ogolnego. Leczylam sie u ginekologa bo tam czesto odsylaja z takimi problemami. Bylam u urologa. Zrobil cystoskopie i stwierdzil ze wyniki bez zarzutu. Czyli wlasckiwie stwierdzono ze sa „objawy psychosomatyczne”. A ja powoli stawaalm sie cieniem czlowieka i czekalam az pewnwgo dnia po prostu nie wstane do pracy i pojade do szpitala. A lekarze mowili trzeba sie dobrze ubierac i duzo pic. A do tych zasad stosowalam sie od wielu lat! 3-4 litry wody dziennie, uwazalam na przeciagi i zeby sie nie spocic itp. A zapalenia pecherz wracaly. Problem polegal na tym ze mnie pieklo przy oddawanniu moczu i widoczna byla krew ale wyniki byly dobre, Cystoskopia tez. Zdarzlo sie ze dla swietego spokoju dostalam antybiotyki z powodu krwi w moczu a posiew tej probki (bo wyniki byly za kilka dni) nie wykazywaly bakteri. I tak caly czas a ja spodziewalm sie najgorszego bo jak tu wierzyc lekarzowi ze wszystko jest ok jezeli krwawienie trwaja 3 tygodnie. To przeciez nie miesiaczka! Ginekolog na kazdym razem na USG dopochwowym stwierdzal krwawienie z pecherza- to chyba jednak cos nie tak! Jak zaczelam brac ANGOCIN objawy ustapily i zapalenie pecherza nigdy nie wrocilo. A zapalenia pecherza miewalam od kilku lat.
Pisalam juz o tym, ze od tych antybiotykow dostalam drożdżycy. Lekarze medycyny tradycyjnej twierdza ze to niegrozna choroba, al eto nie prawda.Poczytajcie opinie spacjalistow! Moze doprowadzic do drożdżycy ogolnoustrojowej. Dzis moge tylko przypuszczac ze przyczyna tamtych stanow zapalnych byla ta infekcja grybicza- drożdżyca. Bo jak sobie poczytacie forum na ten temat to zobaczycie ze tego leczyli na astme tamtego na zapalenie pecherza itp. A przyczyna oslabienia organizmu byla drożdżyca. Wniosek ogolnie jest taki ze leczone sa objawy a nie przyczyna. Mi zrobiono badania przez przypadek bo dostalam bolu gardla po kontakcie z oparami agresywnego kwasu. A jak sie okazalo- ostra infekcja grzybicza jamy ustnej. Potem stolec do badania i ostra infekcja grzybicza przewodu pokarmowego. Najgorsze jest to ze na skutek wachan hormonalnych przed kazda miesiaczka przenosi sie na pochwe, chocbym zapobiegawczo uzywala kremow przeciwgrzybiczych. I tak sobie lecze grzybice pochwy co miesiac! Wiec nie przesadzajcie z antybiotykami bo tez tak wyladujecie a to leczy sie latami. Zapoznajcie sie z dieta, ktora trzeba trzymac 2-3 lata przy tej chorobie i sporbojcie kupic towary nie zawirrajace zabronionych substancji- Powodzenia.

Nie zarejestrowany
15-04-10, 09:39
witam moja teściowa ma problem nie wiemy co to jest prosze o rade może ktoś spotkał się z czymś podobnym. nie utrzymuje moczu a mocz zamiast do pęcherza moczowego dostaje się do pochwy... PROSZE O RADE.

Nie zarejestrowany
05-05-10, 10:47
Może to jakaś przetoka czy cuś. Niech idzie do ginekologa koniecznie!
U mnie problemy z pęcherzem zaczęły się od tego, jak raz wracałam z imprezy w nocy i usiadłam na bardzo zimnej ławce. Dostałam strasznego zapalenia pęcherza, brałam leki ale od tamtego czasu co jakiś czas nawraca.. Teraz mniej, bo zaczęłam brac Prouro i niesamowicie uważam na to, gdzie siadam, co robię, jak się podcieram i jak dbam o higienę. Nieprzyjemna to dolegliwość i bardzo upierdliwa!

Nie zarejestrowany
21-05-10, 16:27
Robiłam badania w kierunku chlamydii i innych wynik ujemny. Badanie mikrobiologiczne z pochwy liczne leukocyty i brak normalnej flory bakteryjnej. Wróciłam dzis od urologa O antybiotyków, usunac wkładkę (ginekolog twierdzi, że nie). Biore juz urowal monse, urosept, probiotyki i jeszcze urowaksom. Prawie 300zł miesięcznie lekarstwa. Chodze prywatnie do urologa i dalej O poprawy. Nie mam juz sił i nie wiem co robić. Moze ktoś poradzi co robić? Moze poleci dobrego urologa w Krakowie. Nie mam juz sił. Non stop nawracajace infekcje. Nie wspomnę o wspołżyciu O , bo mam infekcje po 3 dniach. Proszę o pomoc.

Nie zarejestrowany
24-05-10, 10:48
a jakie posiewy miałaś robione? tlenowo, beztlenowo, i gdzie? bo niektóre labo są kijowe. mi w jednym moja bakteria nie wyszła, dopiero na lelka wyszła i zostałam wyleczona z świństwa. poza tym masz infekcje pochwy czy pęcherza? Twój partner był leczony, miał robiony posiew moczu/spod napletka? może nieodpowiednie probiotyki bierzesz skoro flory masz ciągle mało? łykasz lacibios femina czy inny środek z lactobacillusami? bo lf jest najlepszym probiotykiem dla kobiet.

Nie zarejestrowany
26-05-10, 13:13
ważna jest profilaktyka, nawet jak nic nie boli trzeba łykac od czasu do czasu jakiś uroseptyk np. Femisept URO, lepiej zapobiegac niz leczyc, wiem cos o tym...

Nie zarejestrowany
29-05-10, 16:26
JA rowniez borykam sie z tym problemem.Trafilam tu dzis bo znow mnie sie dziadostwo przyplatalo,po przerwie okolo rocznej.W tamtym roku miaewalam non stop stan zapalny, wyleczylam-troszke przerwy i nawrot i tak w kolko.Ostatnio zaniedbalam picie zurawiny,gdzie wczesniej bralalm bierzaco do tego tabletki czosnkowe.Nie wiem czy pomaga,ciezko to jakos w kupe zebrac.czemu non stop sie nawraca?temat rzeka,nie znam odp jak wiekszasc z Was.Obecnie biore Mictasol.

Nie zarejestrowany
31-05-10, 10:56
tez zauwazylam ze nie powinno sie zurawiny zaniedbywac..... jak bralam 3 miesiace prouro to objawow nie mialam, ostatnio sie zagapilam i stwierdzilam, ze nie kupuje i wlasnie dzisiaj znow to nieprzyjemne parcie na pecherz ;(

Nie zarejestrowany
30-06-10, 02:20
czesc mnie tez piecze od czsu do czasu , ale dziwne jest to ze mojej partnerce ta choroba nawraca co jakis czas , zawsze jest to poczatek cykly ktory dopada tez i mnie wiec zastanawiam sie co moze byc tego przyczyna podro maxxl

Nie zarejestrowany
01-07-10, 10:38
maxxl, a posiewy mieliscie oboje porobione, oboje sie leczyliscie? to sie pojawia w jakims konkretnym okresie cyklu Twojej dziewczyny? ja bym proponowala porobic badania i kupcie sobie oboje cos na odpornosc organizmu a dziewczyna niech prouro lyka tylko nie jedna kapsulke na miesiac tylko codziennie. wtedy dziala!

Nie zarejestrowany
11-07-10, 20:59
dziewczyny ja juz nie wiem co robic.. pierwszy raz mialam w maju.. potem w lipcu i znow tydzien pozniej mi sie nawrocilo .. leczylam to.. dostalam od lekarza jakas saszetke, jedna, po ktorej mi przeszlo.. teraz powrot i mnie boli caly czas, a mocz oddawala bym co 5 min.. co robic ??? :(:(

Nie zarejestrowany
20-07-10, 22:52
Moje problemy z nawracającym zapaleniem pęcherza moczowego zaczęły się na dobre kilka lat temu. Wtedy to zaczęłam być bardziej aktywna seksualnie. Ale pęcherz chory zdarzał się w tamtym czasie góra dwa razy do roku. Teraz... kilka razy. Zarówno ja jak i mój chłopak robiliśmy badania (on-posiew nasienia, ja-posiew moczu i ogólne badanie moczu). Wyszły nam dobre wyniki, tzn. bez bakterii, ale u mnie ph moczu OBOJĘTNE zamiast kwaśnego. Oboje dbamy o higienę, a zabezpieczamy się tabletkami anty. Teraz jem urinal + vit. C, piję herbatę z żurawiną i boję się! Nie mam ochoty na seks, bo prawie po każdym stosunku jestem na antybiotyku. Biorę zazwyczaj cipronex, brałam nolicin i też był dobry. Na furagin jestem koszmarnie uczulona i nie mogę go brać nawet profilaktycznie. Byłam już raz u urologa, ale za bardzo mi nie pomógł. Myślę, że powinnam powtórzyć wizytę, bo przydałoby się zrobić jakieś USG. Pozdrawiam! I łączę się w bólu!

Nie zarejestrowany
02-08-10, 23:44
Ja właśnie jestem po wizycie u ginekologa to on skierował mnie na posiew badania wykazały bakteria e coli lekarz przepisał mi lek o nawie cipronex, ale podobno świetny jest lek Lacto- Lady.
Szkoda, że nie można już dostać ginjalu -to był złoty lek ;/

Nie zarejestrowany
06-08-10, 07:42
ja rowniez zmagam sie z tym dziadostwem od kilku lat.W tamtym roku bylo lepiej,natmiast w tym jest fatalnie.Choroba bardzo zle wplywa na moje samopoczucie.Nie wiem co jest glowna przyczyna ciaglych nawrotow,robie wszystko aby zapobiec i bez efektow.Chyba w koncu odwiedze specjaliste.

Nie zarejestrowany
23-08-10, 23:06
wydaje mi sie ze mam ten sam problem tylko ja przy oddawaniu moczu jak dostane infekcje to mam slady krwi a wlasciwie so to niteczki krwi .Mam bardzo czesto te infekcje nawet czasami 2 razy w miesiocu i utrzymujo sie ok. 3-4 dni mieszkam w hiszpani i polskich lekow jak byly wymieniane wyrzej w komentarzach nie dostane nie wiem co mam na to brac a musze dodac ze przy infekcji bolo mnie jeszcze nerki prosze o rade

Nie zarejestrowany
25-08-10, 05:03
zdażało mi sie juz wczesniej zapalenie pęcherza moczowego ale nigdy nie w taki sposób jak teraz .Odczuwam niemal cały czas silny ból w dole brzucha i cewki a podczas oddawania moczu ból jest nie do wytrzymania a przy koncu zaczynam krwawic i jeszcze chwilke po z cewki wycieka mi krew i malutkie skrzepki co mnie bardzo martwi.Czy mozna jakos poradzic sobie z tym problemem bez wizytu u lekarza poniewaz w tym momęcie nie przebywam w kraju i raczej nie bardzo moge tu skożystac z porady a juz napewno nie za bardzo sie porozumie w tych tematach z lekarze.Prosze o porade co zrobic i jak moge sama poradzic sobie z tym problemem!!!

Nie zarejestrowany
05-09-10, 18:38
od pewnego czasu uprawiam wiecej sexu
i wlasnie wyczytalam ze to moze byc przyczyna zapalenia pecherza,zmiana partnera oraz mocniejsze orgazmy moga byc tez przyczyna
wlanie sie borykam z tym problemem dzis zauwazzylam natychmiast kupilam lek pije duzo wody ,rumianek,szalwia oraz zazywam zurawine no jak narazie moge powiedziec po paru godzinach juz czuje mniejsze parcie..
polecam ten sposob.pozdrawiam

Nie zarejestrowany
13-09-10, 15:13
Miałam już problemy z pęcherzem lecz tym razem wyglądają one zupełnie inaczej. Zwykle odczuwałam ból wewnętrznych narządów, dróg moczowych itp. jednak teraz poza bólem w dole brzucha i parciem na pęcherz, towarzyszy mi ból ujścia cewki moczowej i to nie tylko przy oddawaniu moczu. Wczesniej przy jego oddawaniu odczuwałam bół szczególnie przy jego końcu a teraz jest odwrotnie. Niepokoi mnie również mała czerwona plamka ok 1 mm na wargach sromowych która pojawiła się wraz z bólem pęcherza. Zastanawiam się teraz czy powinnam się wybrać do lekarza rodzinnego jak przy zwykłym zapaleniu czy do ginekologa? jak uważacie?

Nie zarejestrowany
16-09-10, 16:02
Zwykle można nie dopuścic d tego typu infekcji.Np.przez ciepłe ubieranie się,dbanie o higiene intymna,poprzez używanie chusteczek (np.cleanica z nagietkiem przeciwzapalnym)
To wszystko w dużej mierze zalezy od nas samych ,drogie panie.

Nie zarejestrowany
20-09-10, 12:47
Mam podobny problem jak Wy, cały czas wrazenie pełnego pęcherza a gdy pojde do łazienki to 3-4 kropelki,ale po oddaniu moczu nie mam bólu tak jak wszyscy. Byłam u doktora juz mam kolejny antybiotyk(ale cos nie pomaga bo nawet go nie wybrałam a juz chodze czesto do wc)bylo dobrze przez kilka dni :( Podpowiedzcie co mam dalej robic bo juz mnie to wykancza ...

Nie zarejestrowany
25-09-10, 23:25
z ziół i naturalnych sposobów polecam żurawinę i witaminę C - trzeba jeść owoce żurawiny, pić sok żurawinowy, no i jeść owoce i warzywa bogate w wit. C (papryka, cytrusy). jak ktoś nie lubi, to może wybrać łatwiejszy sposób i łykać kapsułki z żurawiną i wit. C Prouro - mi pomogły, bo zapalenie pęcherza mnie nie dopadło, odkąd je biorę.

Nie zarejestrowany
29-09-10, 15:42
od kilku dni tez mam problem uczucia pełnego pęcherza. w wc tylko pare kropelek i straszny ból. prawdopodobnie jestem w ciąży. Poradzono mi zebym piła wode mineralną z sokiem z cytryny ale nie za bardzo pomaga. jutro ide do lekarza. a macie jakis sprawdzony sposob

Nie zarejestrowany
20-10-10, 18:37
Ja mogę ze swojej strony polecić Urinal, stosować profilaktycznie, zapobiegawczo. Brać przez długi okres. Przynosi naprawdę dobre efekty a zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć antybiotykami.

Nie zarejestrowany
10-11-10, 19:22
jesli chodzi o problemy z pęcherzem to dziewczyny nie ma sie co zastanawiac,tylko przed podjęciem decyzji o leczeniu jednak trzeba wybrac sie do lekarza.To on powinien zdecydować o ostatecznym leczeniu.

Nie zarejestrowany
18-11-10, 13:23
Ja też z własnego doświadczenia mogę polecić prouro - oprócz optymalnej dawki PAC zawiera też witaminę C, która zakwasza mocz. Ja łykam kapsułkę dziennie od jakiegoś już czasu i odpukać infekcje nie wracają

Nie zarejestrowany
23-02-11, 08:08
Chciałam napisać, że Kinga jest głupia. Takie teksty mnie rozwalają. Ja pierwszy raz w życiu zapalenie cewki i pęcherza moczowego miałam mając 25 lat, po maratonie seksualnym. Myślałam, że mnie łechtaczka boli. To było na początku października 2010 i co mniej więcej 10 dni mam to samo przez 6 miesięcy. Antybiotyki nic nie dadzą, bo po terapii znowu uprawia się seks i znowu to samo. A teraz już rzadko uprawiam seks, bo jeden raz w tygodniu chyba nie można nazwać wysoką częstotliwością. Zawsze wraca pieczenie, ale ja mam na to sposób sprawdzony (żurawina to śmiech na Sali- równie dobrze można marchewkę jeść; efekt żaden)- biorę od razu ibuprom, zakładam podpaskę i do niej oddaję te kilka kropli. Zdarza się też, że nie uprawiam seksu a objawy wracają- wtedy to samo, ibuprom, oddawanie tych kropli zawsze i... masturbacja. Orgazm niesamowicie pomaga. Błogość. Ja tak wczoraj zasnęłam dzięki temu i dzisiaj czuję się dobrze a już bym znowu miała od początku dolegliwość. Nie zamierzam zrezygnować z seksu i dlatego obmyślam właśnie sposób na cewkę. Podczas seksu partner uderza w cewkę moczową, która znajduje się zaraz u wejścia do pochwy. Narusza jej naturalną barierę ochronną (im częściej tym nie ma czasu na odbudowanie). W powietrzu zawsze są wirusy, bakterie i inne patogeny. Naruszona bariera ochronna to zaproszenie do wejścia + naturalna kolonizacja ujścia dróg moczowych. Stąd pieczenie. Należy pamiętać, że po stosunku warto iść obmyć się z płynów, bo na takiej pożywce bakterie bardzo chętnie rosną. Oczywiście nie od razu, żeby oksytocyna i wazopresyna zadziałały ;) Wykładam nefrologię. Trochę na tych rzeczach się znam.

Nie zarejestrowany
23-02-11, 10:49
<p><strong>Rozdajemy książki wśród naszych forumowiczów <br /><br /><a href="../../../../forum/thread/6165/1/ ">http://www.poradnikzdrowie.pl/forum/thread/6165/1/</a> <br /><br /><span style="color: #ff0000;">też to mam </span>- dziękujemy za chęć poradzenia i prosimy o adres jako prywatną wiadomość do moderatora - wyślemy książkę. Prywatną wiadomość można wysłać klikając na "Sprawdź wiadomości" ma górze strony głównej. &nbsp;<br /><br />Redakcja</strong></p>

Nie zarejestrowany
23-02-11, 16:46
cześć dziewczyny,miewam problemy z pęcherzem i stosuję UROSEPT jest tak skuteczny że stosuję go nawet jak nie mam objawów,całe opakowanie potem 2mc. przerwy i powtarzam !!A brałam już pewnie wszystkie dostępne specyfiki.Jest najtańszy i polecam -SKUTECZNY- a co najważniejsze bez skutków ubocznych, :) Pozdrawiam :)

Nie zarejestrowany
24-02-11, 07:49
"też to mam" w większości zgadzam się z Tobą. zapalenie pęcherza dawniej dopadało mnie co rusz. do tego mam kamicę nerkową, więc wiesz, jak to wszystko działa. też nie zamierzam rezygnować z seksu, przecież po coś on został wymyślony... przed pójściem do łóżka, zawsze (właściwie w 99%) biorę prysznic. po, też się obmywam. ale tutaj stanę w obronie żurawiny. jak tylko czułam, że coś jest nie tak, to piłam (piję) apiurin - napój żurawinowy. i ja czuję zdecydowaną różnicę. pomaga. dolegliwości ustępują. oczywiście jakby rozwinęła się infekcja to leciałabym do lekarza. na razie nie było konieczności. nie zgadzam się z Tobą, że to tak samo jak jeść marchewki. żurawina ma określone właściwości, które działają właśnie w takich wypadkach. podobnie jak mięta pomaga na ból żołądka, melisa uspakaja itp. ludzie od wieków wspomagają się ziołami i tym co wyprodukuje przyroda. mam wielki szacunek co do Twojej wiedzy naukowej, ale nie przekreślaj z góry tego, co nie pomogło Tobie

Nie zarejestrowany
08-06-11, 12:41
Mnie żurawina bardziej kojarzy sie własnei z dodatkiem do mięs niz skutecznym lekiem na pęcherz.No mnie przynajmniej nie wyleczyła.

Nie zarejestrowany
09-06-11, 19:20
A ja z żurawiny lubię kisiel, ale jeśli chodzi o zapalenie pęcherza to nie ma co brać samemu takich suplementów tylko do lekarza po szczepionkę iść.

olinka
11-10-11, 10:16
A jaka to szczepionka jest lepsza od żurawiny, bo ja łykam suplementy z żurawiną, ale coś mi za bardzo nie pomagają.

Nie zarejestrowany
21-02-12, 18:01
ja jedyną radę, jaką mogę mieć dla osób z nawracającym zapaleniem pęcherza to to, żeby jak najszybciej poszły do dobrego lekarza zajmującego się problemami z pęcherzem - wiem po mojej mamie, jak długo walczyła z nawracającymi infekcjami. Lekarze przepisywali jej tylko coraz to nowe leki, a nie kierowali na badania. W końcu trafiła na dobrego urologa, zlecił komplet badań, trafił z lekiem, dał kilkanaście pomysłów na wspomaganie dróg moczowych (m.in. zakwaszanie moczu kapsułkami ProUro) i to jej wreszcie pomogło!

Nie zarejestrowany
30-10-14, 17:27
Tez mialam czeste zapalenia pechecherza moczowego, nawroty co kilka tygodni, a o wspolzyciu nie bylo mowy bo zaraz zaczynalo sie na nowo. Bylam leczona antybiotykami ale pomagalo tylko jak je bralam a czasem juz w trakcie sie pogarszalo. Furagina po wyjezdze za granice tez nie byla dostepna (obecnie mieszkam w Niemczech) w koncu poszukalam pomocy u lekarza medycyny naturalnej ,poleconego przez znajomych. Lekarka polecila mi ANGOCIN, jest to wyciag z nasturcji, dziala bakteriobojczo, zwalcza katar a poniewaz jest wydalany z moczem”dezynfekuje” pecherz moczowy. Na poczatek 3 x dziennie po 4 tabletki zeby zwalczyc stan zapalny. Wszystko porzeszlo! A co wazne jest to srodek ziolowy bez skutkow ubocznych. Lek mozna brac w celu zapobiegania stanow zapalnych pecherza, wzmacnia on tez system odpornosciowy. Teraz biore 2 tabletki do sniadania i dwie do kolacji. Wazne -nalezy go brac z jedzeniem, bo z nim jest wchlaniany. Od tego czasu nie mam zadych nawrotow i dodam jeszcze ze takiego „standartu” oddawania moczu nie mialam od lat! Lek ten niestety nie jest dostepny w Polsce, ale wiele aptek internetowych wysyla tez leki za granice. (Lek jest dostepny bez recepty). Za cene okolo 50 Euro mozna kupic opakowanie zawierajace 500 sztuk tabletek.
Od pol roku zadnych nawrotow, wreszcie moge sie cieszyc aktwnoscia takze zima i nawet siedziec na zimnym- i nic sie nie dzieje. Biore wiec ANGOCIN regularnie.
Latem zamiast tabletek mozna poprostu dodawac nasturcje do salatek (liscie i kwiaty), do kanapek itp.
Od tych kuracji antybiotykowych dostalam drożdżycy- grzybicy przewodu pokarmowego a to przenosi sie na narzady plciowe. I teraz jak sie dowiaduje i czytam na ten temat, to mozliwe jest ze juz wtedy mialam infekcje grzybiczna przewodu pokarmowego co oslabia system odpornosciowy i moze powodowac stany zapalne jak np. pecherza moczowego. A walka z drożdżyca to jeszcze gorsza historia niz z zapaleniami pecherza. Ale to inna historia.
Odpowiednikiem w Polsce jest SINULAN DUO FORTE

gagatek
05-11-14, 13:34
warto stosować odpowiednia profilaktykę, aby ustrzec się powracających infekcji, ja swego czasu przyjmowałam na tego typu dolegliwości urinal