+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 18 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 177
  1. #21
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Jeśli tak bardzo źle się czujesz, to doprawdy nie rozumiem dlaczego jeszcze nie poszłaś do lekarza. Przecież z takimi objawami trudno jest normalnie żyć. Bez badań nie można postawić żadnej, nawet wstępnej diagnozy, co jest przyczyną tych wszystkich dolegliwości. To, że koleżanki źle się czuły po tabletkach wcale nie znaczy, że to one są przyczyną, choć oczywiście mogą . Dawki hormonów w poszczególnych tabletkach są różne i każdy organizm inaczej na nie reaguje. Jeśli podejrzewasz, że to one są sprawcą tego zamieszania to porozmawiaj ze swoim ginekologiem - może zaproponuje ci inne. Czekanie na siedmiodniową przerwę nie jest najlepszym rozwiązaniem - może się*okazać, że to zbyt krótki czas, by objawy ustąpiły. Moim zdaniem konieczna jest konsultacja z lekarzem - nasze gdybanie na forum nie poprawi stanu twojego zdrowia. Jeśli możesz, to daj znać jak sytuacja się rozwija i co powiedział lekarz. Mam nadzieję, że sprawa szybko się wyjaśni :lol:

  2. #22
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Dec 2006
    Mieszka w
    Poznań
    Postów
    1
    Witam serdecznie wszystkich!!!
    Jestem tutaj pierwszy raz i nie wiem juz gdzie mam sie udać.Otoz moj problem dotyczy silnych zawrotow glowy,ktore trwaja juz z 6 lat od poczatku liceum.Do tego wszystkiego bola mnie od tygodnia pod uszami az do szyjii jakbym miala cos w gardle twardego,strzela mi strasznie w glowie i szyjii,szumy w uszach,bardzo silne zawroty,mdlosci,zimny pot(stale bluzki zmieniam),slaba jak mucha chodze i zle spie!Bylam juz u 3 laryngologow,ktorzy nic nie wykryli zeby cos dzialo,poza lekko zakrwionym gardlem(osttanio czesto mam anginy a chodze w szaliku i czapce;/plukanie gardla ,ssanie tabletek Strepsils i po bolu).Mialam rtg zatok,ktory wyszedl ok.Bylam u neurologa (u ktorego terminy sa masakryczne!!To samo z kardiologiem;/) i czekam na rezonans mag.głowy(ktory bedzie dopiero na poczatku stycznia 2007r.),moze on wykryje co sie dzieje???Moze to blednik??Moze to choroba Manier'a??Mam juz dosyc!!W liceum mialam badanie bledika plukanie woda przez strzykawke to mialam taki szum,ze zemdlalam na fotelu (wrecz spadlam z niego i przerwano badanie)od tamtego czasu zadnych lekow nie bralam (poza hormonalnymi od gin.,ktore nic nie pomogly i mialam problem z zoladkiem i nagle toszke przytylam,gdzie ja jestem szczupla osoba i moge jesc i nie tyje).Stale cos!! Tarczycy nie mam bo mialam badana krew i wyszla tarczyca ok.Nie wiem co robic:/ Moze to niedokrwistosc??Mzoe powinnam jeszcze przeplywy zrobic dopplera czy jakos tak??Juz tyle sie naczytalam i widze,ze duzo ludzi ma proboemy z zawrotami glowy,ktore bardzo przeszkadzaja mi w zyciu!!!Do tego stale egzaminy,sesje (bo jestem na studiach) nie moge sie skupic,bo mi sie kreci!!Poloze sie to doslownie az nerwowo sie gotuje bo tak sie kreci!!Juz nie wspomne,ze przy emocjach i pieszczotrach ostrych z chlopakiem moim sie zle czuje :/ ale nie chce go denerwowac POMOZCIE I PROSZE O ODPOWIEDZ!!!!!

    PROSZE O POMOC!!!;((((

    Pozdrawiam,Panterka.

  3. #23
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Dec 2006
    Postów
    1
    Witam...
    Pisze do Was poniewaz nie wiem co dzieje sie z moim chlopakiem. Od pewnego czasu ma jakies dziwne ataki... zawroty głowy, ból brzucha, pocenie się, pulsujący ból głowy, kołatanie serca, drgawki i to wszystko w tym samym czasie. Zdarza mu się mieć omdlenia. Jest wtedy zamkniety w sobie...wyglada jak roslinka...Gdy caly jest rozpalony, dlonie ma potwornie zimne. Niestety... Nie bede ukrywala ze kiedys kilka razy siegnał po narkotyki. Alkohol i papierosy rowniez mu nie byly obce. Martwie sie o niego. Przeciez to mlody i inteligetny chlopak. Nie chce isc do lekarza bo mowi ze to nic nie da. Czy wiadomo co moze mu byc?
    Proszę o pomoc

  4. #24
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Dec 2006
    Mieszka w
    KARTUZY
    Postów
    2
    ja mam takie objawy od maja br.To zaczęło się nagle, wstałem jak zwykle rano do pracy i zacząłem robić sobie śniadanie, spojrzałem do chlebaka (tzn pochyliłem głowe skręcając ją w prawo) i nagle ni stąd ni zowąd znalazłem sie na kolanach, dosłownie w ułamku sekundy, (oczywiście wpadłem w panikę- serce zaczeło mi walić, oddech płytki itd.) Chwile posiedziałem, uspokoiłem się, potem położyłem się do łóżka i jak się przewróciłem na prawą stronę to mnie znowu złapało,ale dosłownie takie zawroty głowy dostałem, jak jakiś pijany, musiałem iść "szeroko na nogach i trzymać się ściany" żeby się nie przewrócić, jakoś udało mi się ubrać, zakluczyć mieszkanie, i wsiąść do samochodu, ale najgorsza była jazda autem (pstanowiłem jechać do rodziców), praktycznie nic nie widziałem, obraz mi się dwoił przed oczami, kręciło mi się w głowie, nie mogłem ustawić wzroku na jednym punkcie,serce waliło jak młot, normalnie oczopląsy jakieś miałem, nawet dokładnie nie pamietam jak dojechałem ( to była odległość jakieś 2 km). Ojciec jak mnie zobaczył to od razu zawiózł mnie do szpitala na ratunkowy, a tam standard, nic nie wybadali, dali kroplówki coś na uspokojenie i po 4 godziach do domu, a objawy ciągle te same, ciągle czułem się jak pijany, w pracy miałem prawie 2 m-ce chorobowego, w miedzy czasie serie różnych badań, które nic nie wykazały, m.in.: neurolog (chyba 7 razy, prywatnie oczywiście bo na skierowanie 2 m-ce bym czekał)laryngolog, okulista - wszystko w normie, miałem rtg kręgów szyjnych, potem tomograf głowy, rezonans głowy i nic nie wykazało. Oczywiście brałem betaserc, memotropil i inne, ale nic nie pomagało. Po dwuch miesiącach chorobowego zgadałem się z kolegą, który miał podobne objawy i skorzystał z usług bioenergoterapeutki, po pierwszej wizycie wszytkie objawy ustąpiły, zaczął normalnie funkcjonować. To było w lipcu spotkałem sie z tą Panią, zaczęła mnie badać swoim wahadełkiem, stwierdziła że z mózgiem wszystko ok, ale jest jakiś ucisk na rdzeń między 3 a 4tym kręgiem, zrobiła mi jakiś zabieg i słuchajcie wierzcie albo nie ale po tym zabiegu wyszedłem jakbym wypił 5 piw i po trzech dniach objawy zaczęły ustępować. I było naprawdę SUPER znowu czułem że żyję, miałem taki zapał do pracy że zostałem najlepszym sprzedawcą telefonów komórkowych w pólnocnej Polsce, ale po trzech tygodnach znowu,zawrottakie że nie mogłem chodzić itd, więc znowu jechałem do tej bioenergoterapeutki znowu po 3 dniach było super i tak do dziś dna, chwile lepiej chwile gorzej, dziś jest wigilia i od paru dni znowu mi wiruje w głowie, tzn jak ide to nie moge patrzeć przed siebie tylko w dół bo mi się kręci w głowie,nie mogę patrzeć do góry, czasami nie mogę kieroać samochodem bo skręcając w lewo kręci mi się, tzn jadąc w zakręcie szybciej. Najlepsze w tym jest to że wydałem kupe kasy na prywatnie badanie, rtg, tomograf, rezonans, neurolog,lryngolog,okulista i nikt nie potrafił mi pomóc. A po pierwszej wizycie u Pani bioenergoterapeutki było mi lepiej. jeżeli ktoś ma podobny problem.lub ma to już za sobą proszę o kontakt.

  5. #25
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jan 2007
    Postów
    1
    witam mieszkanca Kartuz (urodzilem sie tam... )
    tak wiec polecam wam lek homeopatyczny Vertigoheel, tani, tabletki pod jezyk i skuteczny na zawroty. WArto sprobowac, nie szkodzi a moze duzoo pomoc

    ps. polecam tez kupno jakis kropli homeopatycznych na uspokojenie, nerwice... bo w tym mzoe tkwic problem

  6. #26
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Łódź
    Postów
    1
    Z dokładnością do bioenergoterapii, to jakbym czytała o sobie. Męczę się z tym od trzech lat. Jakąś niesprawność błędnika wykazało badanie laryngologiczne, a podobno powinno to znaleść odzwierciedlenie na rezonansie - a tam wszystko ok.
    Biorę histimerk 3x1, 16 mg. i z grubsza pomaga, choć są takie dni, że nic nie daje rady mi ulżyć. Zauważyłam, że bardzo zwiększa "kręcioła" niedospanie, pogoda też nie jest tu bez znaczenia. Lepiej jest latem i zimą - najgorzej jesienią i wiosną - może to niskie ciśnienie atmosferyczne? Najskuteczniejszym dla mnie lekiem jest kawa - mała i nie bardzo mocna, z mlekiem byle codziennie.
    Lekarze oczywiście nic nie wiedzą. Jeden z nich miał jakoś teorię o niedotlenieniu błędnika na tle czynnościowym - spowodowanym bardzo niskim ciśnieniem tętniczym, dodatkowymi spadkami ciśnienia i być może równoczesnym zbyt małym naczynku doprowadzającym krew do błędnika. Co do ciśnienia - to wszystko prawda, tyle że wiele osób ma niskie ciśnienie, a niewiele zawroty głowy. Co do tego naczynka, to tylko jakiś jego wymysł - bo jestem drobnej budowy ciała - to naczynia pewnie też mam drobne :roll:. Fajnie, tyle że ma 25 lat a zjadam dziennie więcej tabletek niż moja babcia!!!

  7. #27
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    1
    mam 27 lat i od 2, 5 lat cierpię na zawroty głowy.Leczę się u laryngologa i neurologa. Zawroty pojawiły sie nagle i były bardzo słabe w większości przy zmianie pozycji głowy podczas leżenia. Stwierdzono u mnie po badaniu błędnika próbą kaloryczną uszkodzenie prawego błędnika lekarz przepisał mi betserc który bralam przez 4 miesiące i zawrot ustąpiły na 8 miesięcy. Lecz niestety znów się pojawiły i to z silnym bólem z tyłu głowy. Znów zaczęłam brac betaserc 24x2 z regóły obiawy są lekkie i nie wpływają na moje chodzenie ale towarzyszyszy temu ogromny lęk. Nie kręci mi się cały czas ale kiedy zaczyna ogarnia mnie panika. Neurolog przepisał mi syrop uspokajający.Ale najwięcej pomogają mi cwiczenia na zawroty głowy które dał mi mój neurolog. Cwicze codziennie i zawroty związane z ruchem głową ustąpiły pozostały narazie tylko te uderzające do głowypodczas leżenia ale lekarz twierdzi ze i te ustapia po cwiczeniach. Wiem jaki to jest koszmar i jestem z wami Najbardziej przeraza mnie to ze to powraca[/code]

  8. #28
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    2
    Przechodzilem to ze tak nazwe te chorobe co roku przez 4 lata pod rzad. Zaden specialista nie byl w stanie mi pomoc, az w koncu wyladowalem u lekarzy z instytutu. Diagnoza byla jasna zadnych objawow neurologicznych mam tu na mysli wszystkie zmianz w mozgu. Wracajac do diagnozy SILNA NERWICA wyslano mnie do psychiatry dostalem leki antydepresyjne i na wyciszenie organizmu po kilku dniach odeszlo jak reka odjol od tamtej pory nie choruje rade zrobic to kazdemu ktory zrobil wszystkie badania na ktorych nic nie wyszlo pozdrawiam.

  9. #29
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Dec 2006
    Mieszka w
    KARTUZY
    Postów
    2
    a jak długo brałeś te leki? i jak się nazywały te tabletki

  10. #30
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    2
    Xanax i Tranxene brałem około 3 miesiący.

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 18 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony