+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 27
  1. #1
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jan 2007
    Postów
    1

    trzaskajace biodro ;/ POMOCY!!!

    podczas szpagatu cos mi chrupnelo w biodrze. ortopeda rozpoznal trzaskajace biodro. dostalam od niego leki. kazal je zazywac prez 2 tygodnie i w tym czasie oszczedzac noge. Mam kilka niepokojacych mnie pytan:
    -trenuje lyzwiarstwo figurowe, kiedy bede mogla powrocic do treningow i rozciagania sie?
    -kiedy bylaby konieczna operacja?
    -czy jest konieczne chodzenie z kula?

    bardzo prosze o szybka odpowiedz pozdrawiam

  2. #2
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Aug 2005
    Mieszka w
    mazowsze
    Postów
    1
    Zacznę od tego że dolegliwość związana z trzaskającymi biodrami nie jest mi obca, ponieważ sama na tę pzypadłość choruję od 3 lat. Jestem obecnie po 4 operacjach na obydwa biodra, ale poprawy nie ma zbyt dużej. Co do chodzenia o kulach to raczej nie jest to konieczne chyba, że dolegliwości są tak duże, że zachodzi taka koniecznośc. Co do rozciagania to za bardzo nie wiem i trudno tu cos doradzić. Natomiast co do operacji to lekarze twierdzą, że o ile nie boli to jest wszystko oki. W momęcie, kiedy zaczną boleć biodra lub biodro to trzeba operować i to jak najszybciej. Chociaż operacje nie zawsze daja porządany skutek. Można by stwerdzić, że w dużo przypadkach jest to walka z wiatrakami. Bardzo często tak się zdarza, że nawet gdy sama operacja się udaje to dolegliwości samoczynnie powracają po pewnym okresie i dalej trzeba to operować. Jeśli chodzi o więcej informacji to mogę się nimi podzielić dlatego podaję swoje gg 3035563.

  3. #3
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    gubin
    Postów
    5
    cieszę się, że w końcu znalazłam osoby, dotknięte takim problemem jak mój.

    mam na imię magda, mam 21 lat i mieszkam w gubinie (woj. lubuskie) na syndrom trzaskającego biodra cierpię OD URODZENIA. Cierpię w dosłownym tego słowa znaczeniu...
    nieznam dnia bez bólu...

    przepraszam cię jagoda, za ten długi wpis na gg, ale nie mogłam się zarejestrować na tym forum... liczę, że się do mnie odezwiesz, albo ktokolwiek inny, kogo ten problem dotyczy. bardzo mi zależy.

    poniżej kopiuję to, co napisałam jagodzie.. to moja historia. może ktoś po przeczytaniu tego odezwie się do mnie. bardzo o to proszę... MóJ NUMER GADU- GADU: 5298719

    mam 21 lat (w maju 22) trzaskające biodra stwierdzono mi przy urodzeniu. (dlatego lekko uśmiechnęłam się pod nosem czytając temat na forum... was dotyczy to od niedawna a mnie przez całe życie... )

    całe moje życie, czasy przedszkola, podstawówki są jednym wiekim pasmem nie powodzeń... a wszystko przez moje biodra.... nie mogłam szybko biegać, nie byłam tak sprawna, przez co byłam wyśmiewana.. odrzucona na margines... zero znajomych... zero przyjaciół.... nic...

    całe moje dzieciństwo kojarzy mi się też z jednym wiekim bólem nóg.... ale jak rodzic może wytłumaczyć to 6-letniemu dziecku?... "rośniesz i dlatego nóżki cię bolą..." i musiałam w to wierzyć....

    często odczuwałam przeskakujące biodra- gdy krzywo usiadłam... ale wystarczyło też, że poprostu szłam... i nagle ten straszny przeszywający ból i łzy...

    w wieku 18 lat (szkoła średnia) do moich bioder dołączyły kolana... nie mogłam wejść na 2 piętro po schodach nie odczuwając bólu i ostrego "łupania" w kolanach... zaczęłam chodzić do ortopedy. oczywiście ultradźwięki i inne zabiegi nie pomogły...

    opis zdjęć rentgenowskich- stawy bez zmian, podczas gdy fizjoterapeutka gołym okiem stwierdziła "odchylenia" od prawidłowości.... (ten opis to zrobili chyba na sztukę... )

    zaczęłam przyjmować różne leki na stawy... dosłownie masę!! w tym arteresan 1a day (ten najsilniejszy)
    był taki czas, kiedy lekarze się dziwili, że mam w krwi większe stężenie leków niż nie jeden 70-latek...

    w 2005 roku któregoś ranka nie mogłam ruszyć głową... mięśnie były twarde jak głaz... po 3 dniach miałam już spuchnięte pół pleców i czułam drętwienie w rękach... wylądowałam na izbie przyjęć. nie napiszę co się tam działo... ujmę to terminem "niekompetencja personelu" (w sumie to dostałam jeszcze opieprz (przepraszam za słowo) że tam wogóle przyszłam zwrócić się o pomoc!

    problemy z plecami się rozwijały... w skrócie napiszę do jakiego stopnia się to rozwinęło: okazało się, po długich bojach, że mam obniżone "płatki" w kręgosłupie w części szyjnej... to uciska na nerwy i powoduje: ból łopatek, pleców, karku, drętwienie karku, mrowienie w obu rękach i uczucie "zmęczenia" w rękach (wtedy nie jestem w stanie podnieść nawet kubka z herbatą)

    byłam u kilku lekarzy, ale zawsze kończy się tylko na tym, że mogę brać tabletki, które zlikwidują ból (ale opuchlizna zostaje, musze brać amerykańskie tabletki żeby ją zlikwidować, a one są strasznie silne ) a prócz tabletek mogę mieć przepisaną fizykoterapię...

    boję sie iść na fizykoterapię.. czemu?... ostatnią miałam w wakacje ostatni dzień zabiegów (pole magnetyczne, solux czerwony i laser) miałam w piątek, a w sobotę leżałam 2 razy mocniej spuchnięta niż przed zabiegami... nie mogłam podnieść się z łóżka...

    śpię na poduszce ortopedycznej, czasem mama robi mi okłady z plastrów borowinowych... i tabletki...

    nawet w tej chwili, pisząc te słowa odczuwam straszny ból....
    ..bioder..

    jestem pewna, że to wszystko zaczęło się od bioder... lekarz mówil mojej mamie zawsze "taka już jej uroda, ona nigdy nie będzie szybko biegać..."

    lekarz sam powiedział, że kręgosłup jest jak łańcuszek i jedna taka wada, nieskorygowana może zrodzić drugą..... ja mam ich już kilka i boję się nawet myśleć o tym, co następne może mi się zepsuć....
    to niemożliwe, żebym cierpiała tyle lat i nie było na to żadnego sposobu..

  4. #4
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Feb 2007
    Postów
    1
    mam pytanie ile mozna dostac odszkodowania za to biodro ile % ?:> no bo jestem po tej operacji i jestem porostu ciekawy a co do tego trzaskajacego biodra to tak strasznie w szpitalu nie jest przyjezdzasz do szpitala na drugi dzień masz operacje noi leżysz jeszcze z 2-3 dni tam no oczywiście nogą nie możesz ruszac trochę to boli ale od czego sa srodki przeciwbulowe :P noi jeszcze w domu tzreba polezec z tydzein ale ja juz po 4 -5 dniach moglem siedziec i chodzic o kulach no a po 2 tygodniach od operacji mozna chodzic bez kul ale oszczedzac noge i po 2 miesiacach mam miec kontrole po ktorej moze juz bede mogl cwiczyc

  5. #5
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    6
    Cytat Napisał ja_moniaa
    podczas szpagatu cos mi chrupnelo w biodrze. ortopeda rozpoznal trzaskajace biodro. dostalam od niego leki. kazal je zazywac prez 2 tygodnie i w tym czasie oszczedzac noge. Mam kilka niepokojacych mnie pytan:
    -trenuje lyzwiarstwo figurowe, kiedy bede mogla powrocic do treningow i rozciagania sie?
    -kiedy bylaby konieczna operacja?
    -czy jest konieczne chodzenie z kula?

    bardzo prosze o szybka odpowiedz pozdrawiam
    witam u mnie podobnie jak u Ciebie lekarz wykryl biodro trzaskajace i jedynym wyjsciem jest operacja- tak uslyszalam od lekarza .Dowiedzialam sie jednak,ze operacja nie jest gwarancja tego,ze objawy znow sie nie powtorza.Trzaskajace biodro jest spowodowane rozciagnieciem wiezadla,ktore nie trzyma kosci jak trzeba, w skutek czego przy ruchach kosc wysowa sie z panewki.Jesli sie to zignoruje to na starosc w najlepszym wypadku grozi reumatyzm, a w najgorszym sztuczne biodro, badz wozek....

    Powrót do góry

  6. #6
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    6
    ps. ostatnio to samo co w biodrach pojawilo mi sie w barku, tyle,ze biodro boli mnie tylko czasem i siadaja mi przez to tez kolana, a bark boli mnie nieustannie juz przez 2 tygodnie, przy kazdym ruchu... poradzcie cos bo rehabilitacja napewno nie pomoze skoro przy ruchach boli a oberacja :shock:

  7. #7
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    6
    orienyuje sie ktos ile taka operacja kosztuje?Bo mi lekarz powiedzial,ze 5000 ale czy to mozliwe?

  8. #8
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    gubin
    Postów
    5
    cytat:

    "Trzaskajace biodro jest spowodowane rozciagnieciem wiezadla,ktore nie trzyma kosci jak trzeba, w skutek czego przy ruchach kosc wysowa sie z panewki."

    a wiecie jak wyglądały moje badania u 3 różnych ortopedów?? Poruszali mi nogami i za każdym razem był ten sam komentarz: "Pani ma pełen zakres ruchów... przepiszę pani coś przeciwbólowego"...

    Byłam u dr. Pietraszkiewicz(a), który ma opinię świetnego lekarza specjalisty. On sprawdził moje odruchy, stukając młotkiem w kolana i łokcie. Odruchy były bardzo duże! On powiedział, że jestem nadwrażliwa, nic mi nie jest i wysłał mnie do neurologa po tabletki antydepresyjne, które podnoszą poziom serotoniny. To substancja odpowiedzialna za odczuwanie bólu...

    Niewiem jak to skomentować... Czy to znaczy, że według niego wszystkie moje bóle są wymyślone? Nierzeczywiste? Że to mój system nerwowy sprawia że od 6 roku życia czuję bóle? ze tabletki mi nie pomagają? że puchną mi plecy i mam zrośnięte kręgi w kręgosłupie i bolą mnie też kolana?....

    Pójdę do tego neurologa... Pan Pietraszkiewicz pomimo tej wypowiedzi (z którą się do końca nie zgadzam) wydał się osobą o niesamowitej wiedzy... Człowiek bardzo opanowany, kulturalny i miły... Wytłumaczył mi wszystko tzn o serotoninie w taki sposób, że czułam się jakby mówił o mnie wcale mnie nie znając...

    Jeśli jednak mam trzaskające biodra (a mam, bo w książeczce przy urodzeniu otrzymałam taki wpis...) To pan doktor nie wie czym to może grozić na starość?... Czemu nikt nie wysłał mnie na żadne badania?... najpoważniejsze co miałam robione to zdjecia rtg... żadnych badań... nigdy... czy to normalne?... a może winą jest to, że mieszkam w Gubinie, przy samej niemieckiej granicy a wszystkie kliniki są daleko w polsce... Płacę 2 tysiące złotych za semestr nauki na Uczelni.. za co mam się leczyć... czuję, ze pozostało mi tylko branie silnych amerykańskich tabletek Ibuprofen (2 razy silniejsze niż nasze...) po których dosłownie się zasypia... tylko one potrafią mnie rozluźnić i zlikwidować ból czy opuchliznę na plecach i ramionach... pozdrawiam wszystkich, których dotyka ten problem...

  9. #9
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    6
    co do zakresu ruchow.Ja to mialam sprawdzane tak: lezalam na plecach, zgielam nogi, lekarz wzial moja noge i sprobowal zrobic koliste ruchy, jak przy "rowerku", no i nie byly to plynne ruchy tylko wlasnie, hmmm jak to okreslic wyraznie bylo widac, ze biodro mi wyskakuje z panewki, takjakby odskakiwalo w bok........ciezko to opisac>
    A co do Twoich dolegliwosci to mysle, ze to cos powazniejszego niz tylko biodro trzaskajace, to jakby hmmm jakies ostre zapalenie stawow, z tego co wiem wlasnie w takich przypadkach pojawia sie opuchlizna.
    Rentgen nie pokazuje nic w przypadku trzaskajacego biodra.....takjakby bylo wszystki ok

  10. #10
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Mar 2007
    Postów
    6
    a i co do fizjoterapeutow, TO ODPADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja dostalam zalecenia, ze bron boze mam sie nie forsowac, tzn, zadnych cwiczen( w tym rehabilitacji), nie moge duzo stac i biegac itp, gdyz te wszystkie czynnosci wzmagaja"trzaskanie biodra" co prowadzi do wytarcia panewki a co za tym idzie operacja i sztuczne biodro

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony