+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 50
  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Nerwice wegetatywne

    Od kilku lat cierpie na nerwice lękowa.Uczeszczalam na psychoterapie.bardzo mi pomogla.zrozumialam duzo spraw,a przede wszystkim swoje objawy,ktorych bardzo sie balam.dzieki psychoterapii odstawilam leki.od 2 lat nie biore nic.nerwica nadal jest,ale radze sobie z nia.dzieki tym wiadomoscia zawartym w powyzszym temacie upewnilam sie poraz kolejny ,ze to nerwica.pozdrawiam.

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest

    nerwica wegetatywna

    mam 38 lat i nerwicę stwierdzono u mnie ponad 20 lat temu. Wówczas wszelkie dolegliwości były spowodowane przez nerwicę, która jest charakterystyczna dla nadwrażliwych osób. Obecnie przez swoje stany nerwicowe i wynikające z nich lęki itp. cierpię już na przewlekłe schorzenia. Nerwica jest niestety niebezpieczna.

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest

    nie zgadzam się

    ja od 8 lat mam dolegliwości zwiazane z nerwicą i nie prawda że to jest niebezpieczne to jak się znią obwjdziemy zależy tylko i wyłącznie od nas to jest strasznie podstępna choroba ale trzeba umieć z nią rozmawiać a nie się poddać to jest na tej zasadzie ja Cię mam a nie ty mnie Przeczytałam dużo książęk i to pomaga są tam informacie których potrzebujemy

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest

    ja tez niestety to mam

    Pojawiła sie u mnie nerwica ponad pół roku temu - jako reakcja na diagnoze o niepełnosprawności umysłowej i fizycznej syna. Najgorsze za mną ale czasem mam objawy i boje się czy nie umrę przez to młodo na jakis zawał albo nie stane sie oziębła. Jak mnie nachodzi to staram sie opanować to drinkiem, oddechem równym, spacerem albo prysznicem albo nawet seksem byle skupić się na czymś innym mocno. Nie zawsze pomaga ale staram sie tak robić zanim relanium zadziała. Boję się kiedy moje ciało "wariuje". Nie wiem dlaczego tak jest bo na codzień jestem otwartą na ludzi optymistką, dobrym i ambitynym pracownikiem itd. Wstydze sie oczywiście o tym mówić i czasem zastanawiam czy nie zwariuję od tego.

  5. #5
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Szukam pomocy!

    Od dwóch lat ciągłe badania, w tym trzy tomografie komputerowe i żadnej konkretnej diagnozy. Lekarz rodzinny podejrzewa od dłuższego czasu nerwicę wegetatywną. Od kilku tygodni mam już ciągły ból jamy brzusznej, nawet "Tramal" przeciwbólowy nie pomaga. Jedynie w nocy kilka godzin spokoju. Chodzę po panach profesorach /a ci dopiero "przejmują" się moją sytuacją/ i dalej żadnej poprawy a ja wciąż cierpię. Do kogo się udać, może ktoś uprzejmy i wyrozumiały przeczyta i pomoże. Jak dalej żyć z takim bólem.

  6. #6
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Życie jest piękne

    A ja dobiłam dna,kiedy dostałam ataku-byłam przekonana,że to żołądek,bałam się,że może trzustka... Znikąd, nagle, kiedy nie byłam zdenerwowana-ból brzucha-potworny-,potem zaczęłam się dusić, mdleć... Koleżanka wezwała pogotowie: ciśnienie 150/90 i puls 140 miałam po pół godzinie od zajścia-kiedy karetka przyjechała... No i co?... Na razie ciągnę na validolu i propranololu i wcale nie jest lepiej... A wizyt u psychologa kosztują-jeśli się chce poczuć efekty...

  7. #7
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Życie jet piękne c.d.

    Bo w zeszłym rok po dwóch spotkaniach usłyszałam: "Pani wie w czym tkwi problem. Musi pani sama znaleźć rozwiązanie"... Potem się okazało,że cierpię na niedoczynność tarczycy; ukochany facet zwiał,bo się przestraszył;z matką nie gadamy od paru lat; współlokatorka się obraziła, stwierdziła,że robię z siebie ofiarę... Hurra!! Życie jest piękne!!!! A teraz po raz pierwszy od ostatniego ataku piję piwo (a nie powinnam ze względu na serce) i się zastanawiam,czy się tu nie przekręcę,jak wypiję jeszcze trochę,ale piję,bo mam dość i nie wiem co robić... Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!((

  8. #8
    Nie zarejestrowany
    Guest

    nerwica

    męczę się z tym cholerstwem właściwie od zawsze mam prawie trzydziestkę kochającą rodzinkę a jest ze mną coraz gorzej wciąż wymyślam sobie choroby i odwiedzam różnych lekarzy niczego poważnego u mnie nie stwierdzono wszystkie wyniki badań są dobre a ja czuję się jak wrak człowieka wszędzie dopada mnie nieuzasadniony lęk i fatalne samopoczucie co robić czy ktoś może mi pomóc?

  9. #9
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Nerwica????

    Moje przypadłości były dawno,choc nie tak mocno zaawansowane, można było życ.Cołośc rozkręciła się podczas choroby syna,diagnoza syna powaliła mnie z nóg stra białaczka".Tu zaczeły się schody nie tylko dla syna ale i dla mnie .Syn po ogromnej walce wygrał a ja nie .Mam dni kiedy umieram (dosłownie i w przenośni) nie moge funkcjonowac.Moje dolegliwości to :Silne bóle w klatce piersiowej ,osłabienie,złe samopoczucie,kołatania serca,strach przed wyjściem,poddenerwowanie,bóle żołądka,biegunki.Byłam już wszędzie nikt nie znalazł nic co by powodowało te dolegliwości.Jedynie jest potwierdzona ;nerwica wegetatywna.CZeka mnie jeszcze wizyta u psychologa.

  10. #10
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Neurosis

    Witam wszystkich.powiem w ten sposób jeśli chodzi o tą chorobę -jest upierdliwa przykra i bardzo,ale to bardzo uprzykrzająca życie .Ja choruje od około 3 lat i doskonale wiem czym to pachnie .De facto są momenty ,ba dni nawet kiedy czuje sie absolutnie normalnie ale kiedy mnie dopada to tylko diazepam w garsc telefon do dziewczyny i łóżko.Można z tym walczyć trzeba z tym walczyć ale nie samemu .To tyle -powodzenia

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony