U mnie duży ból pojawił się wraz z kolką nerkową i wtedy dowiedziałam się, że mam kamicę nerkową. Wcześniej przez wiele lat miałam problem z piaskiem nerkowym, ale to bagatelizowałam. Rodzenie kamienia to był koszmar, kilka dni spędziłam w domu, leki, ciepłe kąpiele, chodzenie po schodach i picie wody. A kiedy już było po wszystkim to uznałam, że więcej nie chcę przez to przechodzić, więc zmieniam dietę, więcej się ruszam i stosuję fitolizynę w paście. Mija już ponad rok od ataku kolki i nadal wszystko jest ok, zero piasku widocznego na USG, badania moczu też ok.