+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 9 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 88
  1. #11
    Nie zarejestrowany
    Guest

    szpiczak

    Witam, właśnie przed chwilą padła diagnoza, moja mamusia ma szpiczaka, do tego dwa złamane kręgi kręgosłupa i skierowanie na onkologię(((

  2. #12
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Póżna diagnoza

    Artykuł b.dobry, krótki ale zawierający podstawową informację o przykrej i b.bolesnej chorobie,Moją siostrę zdiagnozowano przynajmniej o kilka lat
    za póżno tj. w lutym w tym roku, a leczyła się kilka lat bez rezultatu.Obecnie jest w trakcie leczenia. Ten artykuł winien wiesiec w gabinetach lekarzy
    pierwszego kontaktu. Pozdrawiam z pięknej sądeczyzny

  3. #13
    Nie zarejestrowany
    Guest

    szpiczak mnogi

    Mąż mój jest również chory na szpiczaka, jest 6 lat po przeszczepie i czuje się dobrze.Ma pozytywne myślenie.I tylko co 6 tygodni jeździ na kroplówkę (pamifos). A kiedyś,kiedy zaczął chorować chudł w oczach, cera szara i b.złe samopoczucie.Chorobę wykryto na ortopedii, gdzie trafił z powodu silnych bóli kości. I całe szczęście, że tam trafił, bp lekarz rodzinny leczył na korzonki. Pozdrawiam wszystkich zmagających się z tą chorobą i życzę zdrowia i pozytywnego myślenia.

  4. #14
    Nie zarejestrowany
    Guest

    szpiczak

    Moja mam również chorowała na tę chorobę.Od postawienia diagnozy do najtragiczniejszego dnia w moim życiu były zalednie 3 miesiące.Zmarła po 2 dawce chemii. Najpierw przez kilka miesiecy leczono ją ortopedycznie. To wyjątkowo tragiczna choroba - walczyła z całych sił, ale przegrała. Wam, chorym, życzę długich lat życia z tą chorobą.

  5. #15
    Nie zarejestrowany
    Guest

    kontakt do hematologa w warszawie

    mój tata do nie dawna okaz zdrowia w zeszłym tygodniu po serii badań - diagnoza , ktorej on jeszcze nie zna - szpiczak mnogi , poszukuję kontaktu do lekarza , w warszawie lub poza , który pokieruje dalszą diagnostyką i leczeniem

  6. #16
    Nie zarejestrowany
    Guest

    szpiczak

    moja ciocia zmarła przed miesiącem w wieku 51lat miała biegunki ,wymioty
    myślałyśmy że to zatrucie aż do chwili gdy w szpitalu zrobiono badania i okazało się że to nerki nie pracują.Po dializach słabła i nikła nam tak szybko że dla całej rodziny to był szok w sandomierskim szpitalu nie mogli postawić diagnozy dlaczego tak się stało w przypadku nerek.Dopiero w Lublinie wykryto po pobraniu drugi raz szpiku że to szpiczak mnogi bardzo cierpiała .Życzę wszystkim zdrowia trzymajcie za mnie kciuki bo w styczniu idę na operację mięśniaków i torbieli jajnika
    ewa 36lat

  7. #17
    Nie zarejestrowany
    Guest

    w 2002 r. miałem pierwszy przeszczep szpiku a w 2006 drugi

    mam to szczęście ze trafiłem na doktor Agnieszkę Wierzbowską w Łodzi ,
    to ona nadal mnie leczy i czuje się dobrze, innym życzę by jak ja trafiali na dobrych lekarzy

  8. #18
    Nie zarejestrowany
    Guest

    szpiczak mnogi

    Moja mamusia też choruje na tego cholernego szpiczaka, jeszcze nie wiadomo co będzie, bo wykryto go dopiero w grudniu tego roku, lekarze mówią że jest to już 3 okres, ma "zrzarte" wszystkie kości,łącznie z czaszkową a najbardziej kości prawego biodra. Bardzo cierpi bo jest to straszliwy ból - nawet morfina jej nie pomaga. Dla mnie najgorsza jest bezradnośc, bardzo chciała bym jej pomóc a nie mogę... Nie wiem ile jeszcze będzie żyła. Z jednej strony chciała bym żeby jak najdłużej,bo ją bardzo kocham, z drugiej zaś żeby nie cierpiała... A to wszystko dzięki "kochanej" rodzinnej p.doktor J., która za każdym razem kiedy mama do niej poszła i mówiła że boli biodro,krzyż, ramię, że nie ma apetytu,że chudnie a na koniec jeszcze to złamanie ręki... ta przepisywała jej Ketonal a jak mama wspomniała o szczegułowych badaniach, to p.doktor twierdziła że nie ma potrzeby takowych robic, wystarczą na cukier,bo to napewno cukrzyca Żeby nie inna p.doktor K. , która kazała zrobic wszystkie możliwe badania i na koniec skierowała na Onkologię do Warszawy, to mamusia by pewnie umierała w tym cholernym bólu i nie wiedziała dlaczego. A najlepsze z tego wszystkiego jest to że dr.J. do końca leczyła mamę na cukrzycę (której nie ma) , pomimo wpisu dr.K. o podejrzeniu nowotworu złośliwego (C40)
    CZEKAMY I MAMY NADZIEJĘ ŻE BĘDZIE DOBRZE

  9. #19
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Nie ufajcie lekarzom pierwszego kontaktu!!!

    29.10.09r pisałam o póznej diagnozie mojej siostry przynajmniej o kilka lat.
    Leczona przez lejarza rodzinnego jeden Bóg wie na co, skierowanie do
    hematologa otrzymała od ortopedy gdzie badania wykazały z kim mamy
    do czynienia ale to wszystko za POZNO! ,przeżyła po zdiagnozowaniu i ja

    kimś tam leczeniu 11 miesięcy zmarła po tygodniowym po






    29.10.09r pisałam o póznej diagnozie (przynajmniej o kilka lat) mojej
    siostry. Leczona przez lekarkę rodzinną jeden Pan Bóg wie na co
    latami i nic pewnie tak musi byc, w 2007r miała samoistne pęknięcie
    kręgosłupa i też bez reakcji ze strony niedouczonej lekarki, dopiero w
    styczniu 2009r ortopeda skierował na badania do poradni hematologicznej gdzie badania wykazały z kim mamy do czynienia.
    Jakoś leczona 11 miesięcy zmarła w szpitalu 28.12.09.
    Szukam pomocy w rozwikłaniu zagadki na co była leczona moja siostra.

  10. #20
    Nie zarejestrowany
    Guest

    szpiczak

    Witam, moja mama wczoraj dowiedziala sie ze ma szpiczaka mam nadzieja ze poradzimy sobie z tym gównem i nie dlugo wszystko wroci do normy pozdrawiam wszystkich nie dajcie sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 9 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony