Mam ciężkie nogi już od rana. Po południu bywa lepiej. Wieczorem, od pewnego czasu puchną mi kostki, które miałam kiedyś zwichnięte. Ciężko mi się chodzi, jakbym szła przez zaspę śniegu. Robiłam trochę badań. Nie wygląda to na sprawy krążeniowe ani na wpływ kręgosłupa. Czy może to być zwiastunem żylaków? Jak to sprawdzić?