+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 10 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 97
  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    "Skup kilogramów " - za każdy kilogram "płacimy" upominkiem

    "Skup kilogramów "

    Za rzetelną relację o odchudzaniu "płacimy" upominkiem. Nasz skup kilogramów czynny jest 24 godziny na dobę.

    Odchudzeni do piór! Pomóżcie innym i sobie.

    To nie żart. Czekamy

  2. #2
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Rzeszów
    Postów
    1
    Jeśli mam na uczelni egzaminy to problem mam z głowy wtedy spadek
    kilogramów ma natychmiastowy :lol: .Wtedy folią spożywczą nie muszę
    się obwijać i batonami stresu zabijać .Codziennie godzina joggingu sprawia,że
    mam puls jak bokserzy na ringu +kije trekkingowe i następuje skupienie kilogramowe.
    Gdy księża chodzą po kolędzie to również drugiej (niezdrowej ) zwłaszcza po 18.00
    kolacji nie będzie :lol: .Naukowcy niedawno okryli,że malując usta można pięknie
    wyrzeźbić się .Zawarta w błyszczykach mięta pieprzowa jest odchudzająca i bardzo
    zdrowa. Panowie proszę się nie dziwić ,że nie jedna Pani w korkach maluje się ops: .

  3. #3
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ
    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Skierniewice
    Postów
    11
    Witam!
    "Skup kilogramów" to jest coś dla mnie!
    4 stycznia podjęłam dramatyczną decyzję, że muszę schudnąć.
    Dramatyczną bo lubię jeść.
    Niestety wysiadło moje prawe kolano i biodro, no i w maju idę na wesele - więc jak przy wzroście 168 cm ważyć 111,9 kg?? ops:
    Najbardziej zmotywował mnie artykuł w Zdrowiu Nr 1/2010 "Kolano do remontu" i to, że jeżeli nie schudnę to ból będzie coraz większy i może skończyć się operacją?!
    Najbardziej bałam się "wilczego głodu", ponieważ od 30 lat się odchudzam (a mam 53) i już przechodziłam różne diety i efekt jo-jo, i wiem co mówię.
    Jednak okazało się (choć to dopiero 4 dzień), że wszystko jest w mojej głowie, tzn. tym razem moja motywacja jest ogromna i wytłumaczyłam sobie, że wolę schudnąć naprawdę niż zostać kaleką.
    I nie ma "wilczego głodu"! Więc wcześniej musiałam sobie wmawiać, że jestem głodna?
    Tak więc dzisiaj jest już 109,60 kg!!! - mniej 2,30 kg!

    Wiem, że to może za dużo, ale wielka jest moja waga, więc na razie niech tak spada, bo niedługo pewnie się zatrzyma, i będę musiała przeczekać.
    Wcześniej odchudzałam się na siłę, a teraz bo chcę i walczę o zdrowie i urodę, która się
    Bardzo serdecznie pozdrawiam!!

    PS.
    Jem warzywa na patelnię z kawałkiem fileta z kurczaka, serek wiejski naturalny, jabłka, pomarańcze, kiwi, plasterek chudej wędliny z liściem kapusty pekińskiej i ogórkiem. Piję na czczo łyżeczkę oliwy z oliwek, potem zaparzam łyżeczkę siemienia lnianego odtłuszczonego, kawę z mlekiem, wodę niegazowaną i herbatę zieloną sypaną z pigwą lub z opuncją.
    Łykam Arthron complex na maź stawową i chrząstkę i chrom nieorganiczny.
    I to tyle na dzisiaj.
    Jeszcze raz pozdrawiam i do usłyszenia!

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Macymi prosimy o adres jako prywatną wiadomość do moderatora. Trzymamy kciuki za często odwiedzanie naszego skupu.

  5. #5
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ
    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Skierniewice
    Postów
    11
    Witam ponownie!
    Dzisiaj 11 stycznia 2010 r. , po pierwszym tygodniu odchudzania jest 108,7 kg!
    Cale 3,2 kg mniej!!
    Czyli powoli niemożliwe staje się rzeczywistością....
    Cały czas bałam się tzw. "wilczego głodu", który już nie raz łamał moje postanowienie schudnięcia, ale na szczęście, tak jak pisałam poprzednio, tym razem nic takiego u mnie nie występuje.
    Jeszcze raz muszę przyznać, że cała niemoc w poprzednich odchudzaniach była w mojej głowie!!! :shock: :shock:
    Niestety mam małe efekty uboczne, tzn. lekkie osłabienie, ale niedługo powinno wszystko wrócić do normy.
    Dzisiaj wybieram się do sklepu, bo skończyły się moje zapasy dietetyczne, a śnieg, który leży na chodniku tylko pomoże mi w szybszym spalaniu mojego tłuszczyku1
    Najbardziej mnie cieszy pozytywne nastawienie do tegorocznego odchudzania i wiara, że tym razem nie odpuszczę!
    Serdecznie pozdrawiam! i do usłyszenia.....

  6. #6
    Nie zarejestrowany
    Guest
    MACYMI prosimy - przewodź wszystkim, którzy chcą na forum i poza zgubić kilogramy.

  7. #7
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ
    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Skierniewice
    Postów
    11
    Witam!
    No cóż, tym razem rano waga 108,50 kg...., mniej tylko 0,2 kg od ostatniego ważenia w poniedziałek (a tak naprawdę ważę się codziennie, co też nie jest dobre).
    Niestety, już zaczynają się 'schody", czyli małe zastoje w spadku wagi. Wprawdzie wiedziałam, że tak będzie, ale myślałam, że może później.
    Jednak czuję po sobie, że ubywa mi powolutku "sadełka" więc idzie ku dobremu i po prostu (tak jak zawsze było w moich odchudzaniach), muszę przeczekać i nie poddawać się, nie rezygnować.
    Oczywiście, że nie zrezygnuję po 2 tygodniach!
    Do maja mam dużo czasu i myślę, że osiągnę swój cel, którym jest przynajmniej 20 kg mniej
    Mój metabolizm się buntuje, przechodzi na tryb oszczędny i czeka, żebym wróciła do starych nawyków... ale ja już to wszystko przerabiałam przez 30 lat i tym razem jestem mocno zdeterminowana, i już nie wrócę do tego co było!!!
    Moją motywacją jest dużo mniej bolące kolano i biodro. To niesłychane, że 3,40 kg mniej i dużo mniej bólu!
    Pozdrawiam serdecznie i do następnego łączenia

  8. #8
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Grodzisk Mazowiecki
    Postów
    3
    Witam serdecznie to i ja się pochwalę
    Odchudzałam się już wiele razy. Ale efekt jo-jo szybko dawał o sobie znać, więc rezultatów nie było widać.
    Odkryłam dietę Ducana i jak dla mnie to rewelacja. Co więcej namówiłam do niej męża i od 5.01 walczymy
    Udało mi się zrzucić 3 kg ( na początku ważyłam 88 kg ) a mężowi 4 kg ( początek 94 kg). Jesteśmy dumni z tego że schudliśmy . A najbardziej z tego, że zaczęliśmy gotować bez tłuszczu, w drugiej fazie ducana dużo warzyw, zapomnieliśmy o słodyczach, dużo pijemy wody i ćwiczymy. A najbardziej cieszy mnie to, że odchudzamy się razem i wzajemnie się wspieramy, aby dojść do celu. Naszym celem nie jest jednorazowe schudnięcie , ale zmiana sposobu gotowania na zawsze oraz utrzymanie wagi do której chcemy schudnąć.
    Życzę wszystkim forumowiczkom dużo wytrwałości
    Przede wszystkim Tobie Macymi, bo na razie jesteśmy tu we dwie

  9. #9
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Pati... prosimy o adres

  10. #10
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jan 2010
    Postów
    4
    Chyba w końcu się zmobilizuję do zrzucenia zbędnych kilogramów. Skoro Wam się udaje to czemu ja miałabym nie wygrać z tłuszczykiem :?:

    Moje największe sukcesy miały miejsce prawie 3 lata temu ... szybciutko zrzuciłam kilogramy pod okiem kochanej pani dietetyk. Ale dieta odchudzająca była krótka - okazało się, że spodziewam się dziecka. Przez całą ciążę przytyłam raptem 7 kg :!: To było coś - podobałam się wszystkim (łącznie z sobą co zawsze było sporym problemem).

    Ale bajka skończyła się po urodzeniu synka - w tempie ekspresowym zaczęłam wrzucać jakieś dziwne kilogramy (a wcale nie jadłam dużo, nie dojadałam po moim synku i karmiłam piersią).

    W tej chwili mój kochany smyk ma 2 latka a ja jakieś 2... dzieścia kilo do zrzucenia

    Pierwsze kroki już poczynione - w domu brak jakichkolwiek słodkości.
    Drugi krok .... czas chyba umówić się na wizytę do pani doktor. Tylko boję się tej bury co ja z sobą zrobiłam

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 10 123 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony