+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 59
  1. #21
    Nie zarejestrowany
    Guest
    A teraz męski głos. Od roku staramy się bezskutecznie o dziecko. Żona zaczyna już z tego powodu "wariować", nakreca się i powoli chyba popada w depresję. Zupełnie nie wiem jak jej mogę pomóc bo czuję jedna wielką bezsilność i nie moge patrzeć jak cierpi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że teoretycznie wszystko powinno byc w porzadku. Dwa razy zachodziliśmy w ciążę, ale niestety dwa razy się nie udało. Za drugim razem chłopak zmarł zaraz po urodzeniu i podejrzewam że to spowodowało tzw. blokadę. O blokadzie mówił juz każdy lekarz, że nalezy sie odblokować, relaksować itp. Ale niestety to jest samonakręcająca się spirala. Widzę to po mojej żonie. Im bardziej ona chce tym gorzej znosi brak efektów. Ja z kolei przyjąłem stoicką postawę, że co mam byc to bedzie, że nie ma co się "zabijać" w staraniach. I jak pogodzic te dwie skrajne postawy?, jak rozmawiać by żona nie myślała że mi nie zależy, jak postępować żeby swoim podejściem jej nie krzywdzić. Czasami nasz problem mnie przeratsa.

  2. #22
    Administrator Avatar admin
    Dołączył
    Jun 2011
    Forum.Poradnikzdrowie.pl
    Postów
    137
    Sytuacja w której się Państwo znależli nie jest łatwa. Z własnego doświadczenia wiem, że niestety lekarz miał duzo racji mówiąc, że należy się "wyluzować" i wtedy często udaje się zajść w ciążę. Czy robili Państwo badania i wiecie dlaczego dwa razy się nie udało?

    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    A teraz męski głos. Od roku staramy się bezskutecznie o dziecko. Żona zaczyna już z tego powodu "wariować", nakreca się i powoli chyba popada w depresję. Zupełnie nie wiem jak jej mogę pomóc bo czuję jedna wielką bezsilność i nie moge patrzeć jak cierpi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że teoretycznie wszystko powinno byc w porzadku. Dwa razy zachodziliśmy w ciążę, ale niestety dwa razy się nie udało. Za drugim razem chłopak zmarł zaraz po urodzeniu i podejrzewam że to spowodowało tzw. blokadę. O blokadzie mówił juz każdy lekarz, że nalezy sie odblokować, relaksować itp. Ale niestety to jest samonakręcająca się spirala. Widzę to po mojej żonie. Im bardziej ona chce tym gorzej znosi brak efektów. Ja z kolei przyjąłem stoicką postawę, że co mam byc to bedzie, że nie ma co się "zabijać" w staraniach. I jak pogodzic te dwie skrajne postawy?, jak rozmawiać by żona nie myślała że mi nie zależy, jak postępować żeby swoim podejściem jej nie krzywdzić. Czasami nasz problem mnie przeratsa.

  3. #23
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Smile Ciąża najpierw rodzi się w głowie

    Wiele lat starałam się o dziecko. Bezskutecznie. Gdy już straciłam wszelkie nadzieje, odpuściłam, zdałam się na los i nawet zaczęłam myśleć o adopcji - zaszłam w ciążę. Jestem taka szczęśliwa!!! Drogie panie, tak, stres to nasz wróg numer jeden. Trzeba dać na luz. Trzeba zaufać naturze.

  4. #24
    CZĘSTO BYWAM NA FORUM
    Dołączył
    Feb 2014
    Mieszka w
    Kalisz
    Postów
    60
    Dokładnie - stres naszym wrogiem - nie tylko jeżeli chodzi o ciążę Dlatego warto zadbać o dietę i przestać się starać z nastawieniem, że "teraz musi się udać"

  5. #25
    CZĘSTO BYWAM NA FORUM Avatar babka_piaskowa
    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Pleszew
    Postów
    75
    Łatwo powiedzieć zero steru, jak się nie starasz o dziecko. Słyszałam, ze wielu parom udało się zajść dopiero jak pogodziły się z faktem, ze dziecka nie będzie. My staramy się już pół roku o rodzeństwo dla naszego malucha. Póki co o luzie nie ma mowy. Jest tylko stres i nadzieja na dwie kreski.
    "Wystarczy mówić prawdę. Ale są różne prawdy..."
    Umberto Eco

  6. #26
    Nie zarejestrowany
    Guest

    jej

    ale pół roku to przecież nie dramat jeszcze macie czas, a co lekarz na to?

  7. #27
    Nie zarejestrowany
    Guest
    A jak z pierwszym dzieckiem, tez mieliście takie problemy ?

  8. #28
    CZĘSTO BYWAM NA FORUM Avatar babka_piaskowa
    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Pleszew
    Postów
    75
    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    ale pół roku to przecież nie dramat jeszcze macie czas, a co lekarz na to?
    Lekarz mów, że wszytko ok i trzeba czasu...
    "Wystarczy mówić prawdę. Ale są różne prawdy..."
    Umberto Eco

  9. #29
    CZĘSTO BYWAM NA FORUM Avatar babka_piaskowa
    Dołączył
    Apr 2010
    Mieszka w
    Pleszew
    Postów
    75
    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    A jak z pierwszym dzieckiem, tez mieliście takie problemy ?
    Nic a nic, szybko się udało, a ciąża przebiegła bez problemów.
    "Wystarczy mówić prawdę. Ale są różne prawdy..."
    Umberto Eco

  10. #30
    Nie zarejestrowany
    Guest
    jeśli mówi że jest ok to może nie warto jeszcze się przejmować? może suplementacja w tym czasie

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony