+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19
  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Jak hormony wpływają na zachowanie ciężarnej kobiety

    Bardzo pouczajacy i napisany z poczuciem humoru artykul. Sama jestem wlasnie w czwartym miesiacu ciazy z drugim dzieckiem i to co tutaj autorka przedstawia to dokladnie tak jak jest w rzeczywistosci. Przyjemnie sie czyta i tekst nie zanudza jak wiekszosc artykulow z portalow o podobnej tematyce. Pozdrawiam serdecznie i wytrzymalosci zycze dla przyszlych Tatusiow bo wbrew pozorom Oni rowniez maja ciaze do przejscia

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Czampki z głów ;-)

    Przede wszystkim dziękuję Mojej Kasi za podesłanie mi tego artykułu - REWELACJA. Bardzo mi pomoże przetrwać jeszcze tylko 7 miesięcy . Ja proszę Was drogie Panie byście przesłały ten artykuł Waszym mężom, a z pewnością ułatwi im zrozumieć Wasze „cudowne” nastroje.

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Niesprawiedliwość

    czemu my mężczyźni mamy znosić humory kobiet i im usługiwać jak słudzy!!!! nie otrzymując nic w zamian!!!
    wręcz przeciwnie!!!! TO JEST NIE SPRAWIEDLIWE !!!

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest

    MICHAŁ , niesprawiedliwość???

    musicie znosic to bo to nie wy niedojrzali emocjonalnie faceci musicie rodzic,i przezywac tan ból , wymiotowac codziennie rano i MACIE DZIEKI KOBIETOM SWOJE POTOMSTWO!!! wyobraź sobie ze kobieta nie ma latwo przez te 9 miesiecy wiec jak masz tak pisac to weź lepiej sie skonsultuj z psychologiem!!!!

  5. #5
    Nie zarejestrowany
    Guest

    A gdzie mężczyźni?

    Dzień dobry! Czytam wszelakie artykuły o tematyce ciążowej po to, aby zrozumieć moją ciężarną żonę. Zastanawia mnie taka ciekawostka: nie znalazłem artykułu tłumaczącego możliwe zachowania kobiet w stanie błogosławionym, który został napisany przez mężczyznę...Mało tego Nie znalazłem żadnego artykułu, który byłby napisany typowo dla kobiet o ich partnerach w taki sposób, żeby tłumaczył paniom jak ciężko jest w naszej sytuacji My także przeżywamy ciąże, można powiedzieć, że przechodzimy ją wspólnie. Mimo wszystko uważam, że każda kobieta ciężarna zasługuje na większą uwagę, większą dbałość o każdy aspekt jej życia, większą wyrozumiałość (ze strony partnera) oraz na ogromny szacunek Co do SPRAWIEDLIWOŚCI: Michale, gdyby rodzili zarówno mężczyźni jak i kobiety, to wtedy byłaby 100% sprawiedliwość Jak na razie jest inaczej, dlatego trzeba wykazać się męstwem i zacisnąć zęby POZDRAWIAM

  6. #6
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Cierpliwość ...

    No ja jestem znacznie gorszej sytuacji zaliczyłem wpadkę i nie wątpliwie się ciesze że będę tatą. Ale niestety matka mojego dziecka nie chce mnie znać i jestem dla niej wrogiem numer jeden. Odkąd zaszła w ciąże jest nie do poznania nawet nie idzie normalnie porozmawiać prawie zawsze mnie wyzywa za byle co. Jak na razie jestem cierpliwy i nie ukrywam że liczę jak się potomek urodzi to wszytko wróci do normy i że nie wyląduje do tego czasu w wariatkowie,

  7. #7
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Do Marko

    Chłopie!Mam to samo.Jak sobie z tym poradizłeś?Dla mnie to jest bardzo ciężkie i trudne.

  8. #8
    Nie zarejestrowany
    Guest

    yhmmmm

    przy odpowiednio bojowym nastroju Ukochanej to naprawde my faceci mamy ten okres ciazy trudniejszy niz przyszle mamy.... nie negujac oczywiscie tego ze hormony sa nieublagane
    serdecznie pozdrawiam: czlek pod ostrzalem hormonow

  9. #9
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Masakra

    Moja żona zmieniła się nie do poznania krzyczy płacze cieszy się nie wiem co ja mam robić nie wiem jak ja wytrzymam do końca dopiero 4miesiąć panowie pomóżcie.Dodam że koreczki do uszów już kupiłem.

  10. #10
    Nie zarejestrowany
    Guest

    szykana o kolor

    Hmmm, a ja myslalem ze jestem jedynym "wybrancem" skazanym na ciagle szykany o ewentualny kolor pokoju, pytaniami o to "jak to bedzie" i ciaglymi tlumaczeniami, ze w przciagu setek lat juz miliardom ludzi sie udawalo, to moze i NAM sie uda. Urodzic, wychowac i cieszyc sie moze nawet wnukami. W duchu naigrywajac sie z naszych pociech przez co Oni musza teraz przechodzic, zeby "dziadkow" uczynic jeszcze raz szczesliwymi No coz. Pamietam ze pierwsz ciaza przez ktora "przechodzilem" byla jakby duzo bardziej "spokojniejsza". Z tym ze moja malzonka miala 20 lat. Teraz po 14 latach znow przyszlo mi sie borykac z podobnym "problemem" z tym ze i moja aktualna partnerka ma 32 lata. Czy wiek odgrywa tu jakies znaczenie? z tego, co widze to chyba znaczace.Nie wiedzialem ze mozna az tak bardzo ulegac hustawkom nastrojow. No coz. Zycze sobie i Wam Panie i Panowie jak najwiekszego spokoju i sil, zeby przetrwac ten,dla wszystkich trudny okres. Pierwszy placz naszego dziecka leczy wszystkie do tej pory doznane niewygody i zmartwienia. Glowa do gory. Damy rade.

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony