+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 20 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 191
  1. #21
    Nie zarejestrowany
    Guest

    cdn...

    ten artykul powalil mnie na kolana. Do tej pory nawet nie myslalam o tym, ze moze moglabym miec depresje. I ciagle mysle, ze moze to hormony powoduja, ze tak mysle. Ale niestety wszystko sie zgadza. Nie mieszkam w Polsce, nie mam nikogo kto moglby mi pomoc, bo nikogo tu nie ma (rodziny), a od znajomych staram sie odstosunkowac, bo wszystko co zostanie powiedziane jest wymierzone we mnie. A moj facet? To drugie nasze dziecko. Synek jest super, i wlasnie lzy mi do oczu naplywaja jak pomysle, ze zachowuje sie wobec niego jak niejedna z Was do swoich dzieci teraz. Te dziecko jest niewinne, a jednak cale moje zlowieszcze zniwo zbiera. Jestem zalamana, czasem mam wrazenie, ze sie mnie boi. Nie poznaje siebie, nie bylam taka, nie cieszy mnie nic co kiedys mnie cieszylo, nie czuje sie atrakcyjna, w ogole nie tolerowana. Aspoleczna. Moj facet ma to w dupie, tlumaczylam mu juz to wiele razy, ze wytrzyma, ze zostalo juz tylko 3,5 m-ca do konca, wiec niech mi pomoze to przetrwac, zeby przy mnie byl, a on nie wiem czy nieswiadomie robi wszystko to, czego bym sobie nie zyczyla. Mieszkamy tu razem, ale osobno. Kazdy ma swoje, bo wydawaloby sie, ze tak jest latwiej. Czasem mysle, ze samej byloby mi lzej, ale to zgubne, jak zostaje sama jedyne co mysle to, ze gdybym nie byla w ciazy pewnie bym skonczyla swoja farse. No ale jest jeszcze nienarodzone dziecko. Zdaje sobie sprawe, ze to wszystko co robie odbija sie na tym dziecku, ale nie potrafie sie opanowac. Nikt nie powie mi "kochanie sie uspokuj" i raz w czas kupi mi jakis kwiat zebym dobrze sie poczula tylko slysze, ze jestem psychiczna. Az nie wierze w to co slysze czasami, nikt chyba kto nie byl na naszym miejscu nie potrafi tego zrozumiec i do furii doprowadzaja mnie ludzie ktorzy nie chca nawet tego pojac i czuje jak zbywaja mnie slowami "bedzie dobrze". Wlasnie obawiam sie, ze nie bedzie. Boje sie o wlasne dzieci, bo wiem o tym sama, ze moge je skrzywdzic, ale nie takie wsparcie jest mi potrzebne. Nie widze entuzjazmu ta ciaza, nikt sie tym nie przejal. Nie spie po nocach, bylam u lekarza, bo zle to znosze powiedzial, ze to ogolne oslabienie organizmu. Na co moj facet, ze to dlatego ze nie zjadlam obiadu ;-/. Od paru tygodni nie spalam 6 godz na dobe, gdzie wczesniej o to dbalam. Ale teraz sa obowiazki, z ktorych mnie nikt nie wyrecza, bo moj stan nie jest przeciez wyjatkowy. To tylko ciaza. I przejdzie. Ale nie wiem czy ta depresja przejdzie razem z nia...

  2. #22
    Nie zarejestrowany
    Guest

    mam inaczej

    to ja mam całkiem inaczej...mąż się mną interesuje, opiekuje, martwi a ja...ciągle bym płakała wszystkiego się boję, na każdym kroku przewiduję tragedię, że coś się stanie, ktoś mnie zostawi, umrze...
    nie wiem, pięć lat temu krótko po porodzie zmarł mi synek, może podświadomie się obawiam, że to samo stanie się z tym dzieckiem? wiem, tylko że ja już tak dłużej nie wytrzymam....

  3. #23
    Nie zarejestrowany
    Guest

    do kolorowa

    DO KOLOROWA
    mam identyczny przypadek 5 lat temu zmarl mi syn krodko po urodzeniu .... i teraz odczowam dokladnie to co ty. masz ochote pogadac na gg??

  4. #24
    Nie zarejestrowany
    Guest

    :(

    6miesiąc-samotność, beznadzieja, smutek, żal, łzy, nerwica, histeria, agresja,zero perspektyw, krzyk, bezsenne noce, ból,niska samoocena, ..... końca nie widać

  5. #25
    Nie zarejestrowany
    Guest

    biedny mężus

    ..Dziewczyny..czytam to i własnym oczom nie wierzę...Jestem w 30 tyg. ciąży. Mam potworne zmiany nastrojów..i za wszystko co złe na tym świecie obwiniam męża..ale po przeczytaniu waszych Waszych przeżyć to dochodzę do wniosku, że powinnam go po nogach całować..Badzcie silne dla Was samych i dla maleństwa w brzuszku...pozdrawiam i trzymam łapki za lepsze dni..

  6. #26
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Ratunek

    Ja tez mialam depresje w ciazy. Niestety po porodzie wcale nie jest lepiej. Moj synek ma 4 miesiace i nic nie poprawilo sie. Niedawno wybralam sie do psychiatry i zaluje ze nie zrobilam tego wczesniej. Czuje, ze zbyt wiele stracilam. Chce znowu cieszyc sie zyciem, a depresja na pewno w tym nie pomaga. Najlepszym rozwiazaniem jest wizyta u psychiatry. Nie ma na co czekac, szkoda Waszego zycia dziewczyny. Trzymajcie sie mocno

  7. #27
    Nie zarejestrowany
    Guest

    depresja...

    Jestem w 7tyg.mam depresję.wydaje mi się,że ciężką.Unikam kontaktów ze wszystkimi.Nic mnie nie cieszy,nawet gdy spełniają się moje marzenia.Mojego stanu nikt nie rozumie.Mój mąż wraz z matka doszli do wniosku,że w takim wypadku nie nadaję się na matkę i sami wychowaja dziecko.A ja nie potrafię już nic zrobić...Myślę tylko o śmierci.

  8. #28
    Nie zarejestrowany
    Guest

    depresja

    ja jestem w 22 tyg.ciazy od poczatku nie bylo latwo ojciec dziecka znecal sie nademna psychicznie powiedzial nawet ze niechce go ze nieda mu nazwiska itd. teraz jest ok widze ze sie stara a ja nadal sie boje ze znowu mnie zrani stracilam dziecko w 22 tyg. i teraz dola mam ze znowu pojde na usg i znowu okaze sie ze jest tragedia placz niekontrolowany jest na porzadku dziennym juz nawet nie udaje ze jest dobrze.moj facet i moj ojciec nierozumieja tego chcialabym sie wyprowadzic ale niemam dokad dobrze ze chociaz tu moge sie wygadac bo kazdy postrzega moje zycie z perspektywy moglo byc gorzej hormony a ja boje sie ze kiedys zrobie cos glupiego tak naprawde moge liczyc na moje 4 letnie dziecko gdy mowi kocham cie mamo wtedy przechodzi na chwile boje sie ze po urodzeniu dziecka bedzie gorzej a wtedy kto sie zajmie moimi dziecmi

  9. #29
    Nie zarejestrowany
    Guest

    witam smutasku

    witam smutasku cholera ja mam tak samo moj 4 letni syn slucha jak jego mama go wyzywa krzyczy a najgorzej ze moj ojciec tez czasem to slyszy i wtedy jest dopiero wojna i placz on nadaje mi od zlych matek jakbym sama nie miala wystarczajacych wyrzutow sumienia za krzywde jaka wyrzadzam moim blizkim moj facet mnie nie przytula i nie okazuje milosci wiec dolki zdarzaja sie czesto .potrzeba bycia z kims blizko jest wazna i nie mowie o sexie ale pocalunku i przytuleniu potrafi zdzialac wieksze cuda niz lody nawet te najsmaczniejsze bo w 22 tyg. ciazy znalazlam sposob na leciutkie poprawienie humorku lody ale uwaga na figurke jakby to mialo znaczenie w ciazy moj facet mi ostatnio powiedzial ze straszliwie zgrublam ze uroslo mi tu i uwdzie a ja przeryczalam pol nocy myslalam ze to hormony bo normalnie dostalby w pale ale zdarza mi sie to coraz czesciej jakbyscie chcialy pogadac to podam moj adres mailowy www.diabliczka@poczta.pl mozna pisac jakby ktoras chciala pogadac

  10. #30
    Nie zarejestrowany
    Guest

    depresja w ciazy

    tule teraz małego synka i jestem bardzo szcześliwa a jeszcze pare miesiecy temu skakałam ze schodów zeby pozbyc sie [tego] co we mnie roslo ciaże planowalismy z mężem od roku i gdy zobaczyłam dwa paski na tescie bylam szczesliwa ale niestety nie trwalo to długo wpadlam w straszną depresje nie spałam nie jadlam balam sie wszystkiego mąz tez mnie nie rozumiał miałam straszne wyrzuty sumienia ze nie chce tego dziecka co jeszcze bardziej mnie dobijało ale jakoś sama niewiem jak to przetrwałam i wam tez napewno sie uda choc musze powiedzieć ze nie odrazu pokochalam swoje dziecko musiało upłynąć troche czasu ale teraz jestem bardzo szczęśliwa a mój mały bobas mi to wszystko wynagradza gdy sie tuli do mnie i mówi "kokam mamisie"

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 20 PierwszyPierwszy 1234513 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony