+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 74
  1. #1
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    Katowice
    Postów
    4

    Sport to zdrowie

    Sport to zdrowie.
    Nie wyczynowy.
    Taki normalny dla relaksu.
    Ktoś powie:" dziennie biegam na autobus żeby zdążyć do roboty.
    a w robocie ciągle się ruszam przekładając papiery z jednego regału na drugi."
    Taki ruch to nerwowa gonitwa.
    Czy uprawiacie sport? Jaki?
    Macie na to czas?
    A co na to żona/mąż ?
    Tylko nie piszcie o "zapasach łóżkowych". :wink:

  2. #2
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM Avatar Gregory
    Dołączył
    Aug 2007
    Postów
    2
    Bardzo boleję nad tym, że w tygodniu bardzo trudno zorganizować mi się do regularnego ćwiczenia.
    Czasem wychodzimy z kumplami pograć w kosza, ale to niestety za mało, żeby brzucho nie rósł ...
    Kobieta mnie goni do ćwiczeń, więc niedługo zapewne będę musiał się za siebie wziąć...

  3. #3
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Feb 2008
    Postów
    3
    mój mąż od czasu do czasu kopie piłkę z kolegami...

  4. #4
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ
    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    moje miasteczko gdzieś na końcu świata..
    Postów
    11
    a ja chodzę z moim chłopakiem na ściankę wspinaczkową... niesamowita frajda i często zaglądam na basen. Zdrowe ciało = zdrowy duch dziewczyny :lol:

  5. #5
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Apr 2008
    Postów
    6
    Ja też ścianka, ścianka, ścianka. Ale oprócz tego uwielbiam rower i siatkówkę.

    Ruch, ruch, ruch

  6. #6
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Aug 2008
    Postów
    2
    Zgadzam się, że sport to zdrowie. I pomyslec, że przez większość mojego życia jakoś za ćwiczeniami nie przepadałam. Tym razem jednak podeszlam do sprawy systematycznie i samą siebie stopniowo, delikatnie wdrożyłam.
    Zaczęłam delikatnie od dziesięciu minut dziennie. Mam taka książkę, gdzie przez cztery tygodnie każdego dnia robi sie po dwa ćwiczenia. Mała rozgrzewka, potem na zmiane po dwanaście powtórzeń cztery serie, rozciąganie na koniec. Wszystko zamyka sie w 10 minutach i kazdego dnia robi się co innego.
    I ku mojemu zaskoczeniu tak mi się to spodobalo, że zaczęłam stopniowo ten swój programik rozbudowywac. Zdobyłam troche dvd z programami, trochę prosetgo sprzętu typu ciężarki, pilki, taśmy itp.
    Najtrudniej było mi wdrozyć aerobic, bo zawsze mi się kroki mylą i nie mam kondycji. Zaczęłam od programów twz walkaerobic, ale teraz to juz robię rozmaite, i stepy, i tae bo i taneczne. Oczywiście w zależności od nastroju i formy danego dnia, ale widze duże zmiany w tym, co jestem w stanie zrobić. I cwiczenia dają mi niesamowity power, co przy dwulatku, bardzo ruchliwym i upartym, nie jest bez znaczenia.
    Co mnie zawsz denerwowalo, to monotonia, więc teraz zmieniam programy codziennie. To tez dobre dla mięśni, bo się nie przyzwyczajają.
    Obecnie przyjęłam zasadę, że rano staram się wcisnąć 20-40 minut cardio czyli albo klasyczny aerobic, albo walking albo bellydance itp. Nie pracuję i siedzę w domu z synem, w związku z tym tylko tego typu rzeczy mogę robić, kiedy nie śpi, bo jak tylko próbuję przy nim cwiczyc na podłodze, zaraz się na mnie wspina, hehe.Tak 5-6 dni w tygodniu. Dodatkowow 3-4 razy w tygodniu w czasie gdy mały ucina sobie poobiednią drzemkę, funduję sobie około godzinki treningu: albo interwalowy, albo trochę cardzio plus pilates, joga, ćwiczenia z piłką lub z ciężarkami, na co mam akurat ochote.
    I, choc kiedyś nie znosiłam zajęć sportowych, teraz je po prostu uwielbiam. Daja mi poczucie jakiejś takiej satysfakcji, napędzają energetycznie, po prostu czad.
    Podstawowa zasada, mozna się czasami przycisnąć i zrobić naprawde dużo, ale bez przegięcia. Jest taka seria dvd Slim in 6 gdzie każdy program ma 78 minut i naprawde daje wycisk (ok, jak dla mnie), i czasami naprawde musze się docisnąć, żeby przebrnąć, ale potem daję sobie nieco odfolgi na 2-3 dni, żeby mięśnie wypoczęły.
    Jak ktoś ma opory, polecam zacząć delikatnie. 10 minut dziennie, potem 15 i budować sobie program tak, by pasował do nas, nie my do niego.
    Osobiście nie lubia silowni i grupowych zajęć, więc ćwiczenia w domu z kaset lub dvd są dla mnie najlepsze. No i najłatwiejsze ze względu na sytuację.
    I tłumaczenie, że się nie ma czasu, cóż, sądzę, że każdy może wykroić te 10 minut dziennie, a jak juz się ruch pokocha, hej, wtedy nie ma braku czasu, naprawdę.

  7. #7
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ
    Dołączył
    Sep 2006
    Mieszka w
    Małopolska
    Postów
    13
    sbiernacka, gratulacje!!! Pokazałaś, że chcieć to móc! Tak trzymaj

  8. #8
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Aug 2008
    Postów
    2
    Jak najbardziej. Czasem rzadziej czasem czesciej. Po pracy znajdzie się zawsze czas na BIEGANIE Jeszcze lepiej we dwojke - wtedy wieksza motywacja. Od czasu do czasu ROWER, moze PLYWANIE... zestaw CWICZEN W DOMU to tez jakis pomysl. I SPACERY zostaja - przyjemne i dla zdrowia dobre.

  9. #9
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ
    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    Bydgoszcz
    Postów
    17
    Bardzo długo uprawialam biegaine i teraz mam rózne problemy zwiazan z tym to prze kiepskiego trenera mam wode w kolanie i skkurcze lydki jak trenowac to z głowa

  10. #10
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jan 2009
    Postów
    1
    Ja uprawiam :
    1.Biegi
    2.Jeżdże na rowerku
    3.Gdy pogoda brzydka i powyższe 2 pkt nie
    wchodzą w grę ćiwczę na Rock' n Roll Stepper świetna zabawa ! :lol:

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony