+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 22
  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Obsesja zdrowego jedzenia

    Niestety wiem, jak ciężkie jest przebywanie w poblizu osoby chorej na ortoreksję. Po pierwsze, jest przekonana, że jako jedyna zdrowo się odxywia, reszta otoczenia- jej zdaniem- je śmieciowe jedzienie czytaj: nieekologiczne, zbytnio przetworzione itd. Na impezie rodzinnej przy stole potrafi skrytykować każdą potrawę, która jest "kupiona ze sklepu", czyli nafaszerowana nawozami itd. Uznaje jedynie tę, która pochodzi z własnego ogródka lub ze sklepu ekologicznego. Potrafi bredzić na ten temat nawet kilka godzin wszystkich pouczając , skutecznie psując atmosferę spotkania. Wszyscy mają go dość! Moim zdaniem takie zachowanie to elementarny brak kultury, brak szacunku do gospodyni, która napracowała się przygotowując potrawy a otrzymała wzamian słowa krytyki, jest to także brak zwyczajnej ogłady towarzyskiej- pozostali goście czują się nieswojo.

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest

    tak ale...

    zgadzam sie ze bycie ortodoksem w tej kwesti to cos okropnego, jednak moim zdaniem powinnismy czesciej zastanawiac sie nad tym co jemy, kupujemy itd.zauwazyłam że produkty jakie spozywamy sa coraz gorszej jakosci, jemyn w zasadzie sama chemie. i nikt nad tym nie mysli dopierp gdy zachoruje to jest mocno zdziwiony.niestety swiat komercji i chciwosci tak juz dziala.producenci nie przejmuja sie naszym zdrowiem a przeciez bez niego wszystko inne traci sens.zachecam wiec beztroskich do przemyslen na ten temat i doszukania sie fachowej literatury. a tak na marginesie nawet rama ktora tak sie tu zachwala ma JUZ w sobie konserwant.wczesniej z checia ja kupowałm ale teraz omijam szerokim łukiem.

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest

    do agat

    zdecyduj się, proszę, w jaki sposób traktujesz ortoreksję. czy jest ona dla ciebie brakiem kultury, konkurującym ze zwykłym, intencyjnym chamstwem, czy może wciąż chorobą? owszem, ciężko żyć z osobą, owładniętą nieustannymi, obsesyjnymi myślami o zdrowej żywności, ale czy tak ostra krytyka i gorzkie urazy są w tu właściwą reakcją? ideologicznego wegetarianina nie nakłonisz do zjedzenia choćby kęsa najapetyczniej wyglądającego dla ciebie schabu, a z osobą chorą, niepanującą nad własnymi ograniczeniami żywieniowymi może być jeszcze trudniej. kolejną sprawą są zaczepki jedzącego towarzystwa, które rozpoczyna dyskusję ("nic nie jesz? co ci znów nie pasuje?"). i uwierz mi, czasem naprawdę jest trudno trzymać język za zębami i nie wykrzyknąć ostrzeżenia o zagrożeniu miażdżycą na widok kolorowego plastiku, ociekającego tłuszczem. w pewnym momencie nie można już tego znieść. ale jak zwykle zrozumieją to ci, których to dotyczy..

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Gdzie jest środek

    O lat przykładam wagę do zdrowego trybu życia a w tym do zdrowego odżywiania się. Od pół roku jednak robię to bardziej konsekwentnie i w oparciu o ciągle poszerzaną wiedzę z dziedziny zdrowia. Zastanawiam się czasem czy nie staje się to powoli dla mnie zbyt dominującą sprawą w życiu. Zadaję sobie pytanie: gdzie jest złoty środek? Z jednej strony są moje schorzenia, pogarszająca się żywność i związane z tym obawy a z drugiej cała rzesza znajomych nie przejmujących się aż tak bardzo swoim zdrowiem i w miarę cieszących się życiem. Doszedłem więc do wniosku, że główna przyczyna tkwi może w indywidualnej odporności każdego organizmu. Gdybyśmy tak mogli wiedzieć co w nas siedzi, czego nam potrzeba a czego nie wolno i jakie są nasze rezerwy … Ale nawet najbardziej szczegółowe badania i diagnosyka nie zagwarantują, że w najbliższym czasie nic złego nie stanie się z naszym zdrowiem. Pozostaje tylko prawdopodobieństwo, statystyki i … szczęście.

  5. #5
    Nie zarejestrowany
    Guest

    nie grozi nam jeszcze odzywianie sie "zbyt zdrowo"

    dziwi mnie, że w kraju, gdzie ludzie ciągle solą kilogramami, przesładzają herbatę i jedzą tony tłustego czerwonego mięsa, na portalu poświęconym zdrowiu znalazł się artykuł atakujący zdrowy tryb życia. zwłaszcza, że osób odżywiających się "fanatycznie zdrowo" osobiście nigdy nie spotkałem, a ludzi, którzy traktują swój organizm jak śmietnik spotykam co dnia. ponadto na bycie fanatykiem religijnym isnieje ciągle społeczne przyzwolenie, a na osoby, które prowadzą zdrowy tryb życia, ciągle często patrzy się jak na wariatów.

  6. #6
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Kiedy dieta jest uzależnieniem

    ehhh to pasuje do mnie(

  7. #7
    Nie zarejestrowany
    Guest

    matka z ortoreksja

    Co zrobić z 21-letnią dziewczyną, wg.mnie,ortorektyczką, ktorej obsesje dotyczą jej dziecka?Dziecko ma niecałe 2 lata,jest decyzją matki dzieckiem weganskim. Oprócz kasz,warzyw,niektórych owoców,mleka ryzowego i czasem sojowego,róznych ziaren,które,podobno "maja wszystko" co potrzeba do rozwoju-nie je nic.Dac spokój czy szukac pomocy? Dziecko waży 9.5kg,coraz częsciej marudzi i ciagle jest głodne ale nie chce juz jesc tych "zdrowych potraw".Próbuję ciagle rozmawiac ale konczy sie na kłótniach.Co robić?!!

  8. #8
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Do Bart

    O kurcze to faktycznie chore!!! A jeśli dziecko jest zdrowe i wszystkie wyniki ma w normie to może nic mu nie będzie i wyrośnie jak trzeba. Bo z tego co widzę, to córki nie przekonasz do zmiany. Albo podkarmiaj wnuka

  9. #9
    Nie zarejestrowany
    Guest

    matka z ortoreksja

    Dzięki za odp Ostrzegam wszystkich -z ortorektyiem nie ma dyskusji,znajduje potwierdzenie na swoje teorie cytując i interpretując na swoje potrzeby wyrwane z kontekstu zdania z fachowych lektur,ktore z całosci moze by sie sprawdzily,wszędzie wietrzy spisek koncernów,wpływ reklam,przestarzałą wiedzę Np.nie szczepi swojego dziecka bo boi się autyzmu,nie chodzi z nim do lekarza,nie robi żadnych badań,nie leczy lekami z apteki tylko wyłącznie sokiem z cebuli, coraz bardziej ogranicza liczbe "naprawde" zdrowych pokarmów,i jak anorektyk-"nie widzi" problemu w swojej wadze -43 kg,uwaga-moze"zarazić" swoja obsesją kochajacych go ludzi. Na białe powie,że to czarne a na zimne , ze gorace.Wszyscy wokół są niedokształconymi ignorantami i wara im od "cudzego" dziecka, "cudzego" meża.Sprawdza lojalność kochajacych go osób podajac 7my miesiac niepaloną kasze gryczana z paskami warzyw,posypana pestkami dyni i łyż.ojeju lnianego.

  10. #10
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Kiedy dieta jest uzależnieniem

    Zdrowe odżywianie przynajmniej jest lepsze niż fast foody ale ja bym tak nie mogła... poza tym że nie jem mięsa innych poświęceń odmawiam... a słodycze? Mniam.. to za dobre by z tego zrezygnować, czasem się przyda

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony