+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23
  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Kobieta w alkoholowej pułapce

    Bardzo dobry artykul!!!! Tylko powiedzcie co zrobic jak nie mozna zdobyc tej pomocy kiedy sie jest za granica???

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest

    alkohol u zony

    a jak alkoholiczka nie przejawia choć troche samo zaparcia w tym by z tego wyjśći za każdym razem mówi że nie pije a pije.
    nie wiem co zrobić a może inaczej wiem a nie potrafie się na to zdobyć?
    mam w sumie jej dość!!!

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest

    moja matka pije

    moja matka pije od ponad 20 lat byla 3 razy na przymusowej terapi i nic to nie dalo teraz byla znow sprawa w sdzie zeby ja zamkanc ale sedzia zdecydowal na terapie dochodzaca a ona i ta nie chodzi nic sobie z tego nie robi tak jej nienawidze ze mysle czasami ze kupie jej skrzynke i niech sie w koncu zapije i da nam normalnie zyc!!

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest

    moja matka pije!!

    moja matka jest juz uzależniona,nie da sobie pomoc! nie mozna z nia złapać zadnego kontaktu bo nic do niej nie dociera!! jeszcze troche a pewnie przez swoja głupote straci pracę! zmarnowała mi dziecinstwo a teraz niszczy dalsze zycie!

  5. #5
    Nie zarejestrowany
    Guest

    nadużywam czy jestem uzależniona...

    Mam 25 lat. Był czas, że ukrywałam przed znajomymi butelki i puszki po piwie wypitym w samotności. Potrafiłam szukać pretekstów do wypicia wieczorem alkoholu, by poczuć taki przyjemny "bezwład" w głowie. Dzień później miałam wyrzuty sumienia. Obecnie piję co trzeci dzień (wcześniej codziennie). Alkohol pozwalał mi zapomnieć o smutku, czasem pomagał się rozluźnić. Zastanawiam się czy leczyć się na alkoholizm czy na nerwicę.

  6. #6
    Nie zarejestrowany
    Guest

    anonimowość w aa?

    moja mama też pije,pije po kryjomu w samotnosci,kiedy zwracam jej uwagę to zaprzecza lub mowi ze to migrena,itp,udaje,ze nic się nie dzieje,bardzo chciałabym jej pomoc,ale czuje sie bezsilna,myslę,ze ona nie chce skorzystac z fachowej pomocy,poniewaz boi się ,ze o wszystkim dowiedzą sie inni,mieszkamy w małej miejscowosci i jezeli ktos chodzi tu na spotkania aa to wszyscy o tym wiedzą,więc co to za anonimowosc,a wiadomo jakie jest zdanie na temat pijących kobiet,mam nadzieje tylko,ze kiedys znajdzie w sobie na tyle odwagi i silnej woli,i nie bedzie wazne co sobie pomyslą inni

  7. #7
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Do kobiety25 (1/2)

    Jestem Twoją rówieśniczką. Bardzo poważnie chorowałam i przeżyłam ciężkie chwile na uczelni oraz w życiu osobistym. Również ukrywałam butelki, puszki, szukałam do tego pretekstów, by wyjść ze znajomymi wieczorem na piwo. Później spałam rano olewając uczelnię, lecząc kaca do wieczora. Jeden, dwa dni później to samo. Obecnie... unikam imprez alkoholowych, bo wiem, że skończy się upiciem... zachce mi się jeszcze jednego piwa, i kolejnego, aż bełkocząc pójdę zwymiotować, a potem szukać transportu, by w ubraniu pójść spać.(...)

  8. #8
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Do kobiety25 (2/2)

    Coraz częściej amałam swoje ograniczenia po alkoholu i czasem zlewały mi się dni. Obecnie piję 1 raz w tygodniu lub co dwa tygodnie. Uważam to za swój sukces. Możesz przyrównać swoje nadużywanie do mojego. Mam wrażenie, że pozbyłam się większych stresów życiowych albo się z nimi oswoiłam i od razu zrobiło się łatwiej. Jak myślę o alkoholu to mnie odrzuca. Rzuciłam też palenie. Czuję się lepiej i wydaje mi się, że problem się zmniejszył, ale to chyba kwestia nastawienia, pozbycia się źródeł stresu i zmiany trybu życia (również diety). Pozdrawiam.

  9. #9
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Ja alkoholiczka...

    Jestem rok po terapii w Czerniewicach. Swietny Ośrodek. Było ciężko, ale warto.Pewnie dziś byłoby po mnie.Kobiety , walczcie.Szkoda każdego dnia. Piłam prawie 10 lat.w ukrywaniu nałogu byłam mistrzynią.Zaczęłam od piwa.Najpierw tylko na imprezach potem w samotności.Potrafiłam wypić 1l wódki w ciągu dnia-od rana do wieczora-to był koszmar.Granica między popijaniem, a ciągami alkoholowymi jest bardzo cienka.Polecam leczenie zamknięte.Jest trudniejsze, ale bardziej konkretne.

  10. #10
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Sama chciała

    Jak wybaczyć sobie samej unicestwianie niegdyś pięknej kobiety i wartościowego związku ? Skoro nic się nie zmienia i w miarę upływu lat spotykają mnie okoliczności, których nie rozumiem i nie akceptuję ? Swoją role w życiu już wypełniłam. Jestem na równi pochyłej. Nie zdzierżę terapii grupowej. Przy indywidulanej odgrywam kogoś innego. Kłamię pełna wiarygodności. Kolejna maska. Nie wiem co dalej...

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony