+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 25
  1. #1
    marta19
    Guest

    Lightbulb Bąblowiec - leczenie, konsekwencje

    chcialam opowiedziec co przydazylo sie mojemu tacie 13lat temu choc nie wiele pamietam bo mialam wtedy zaledwie 5lat. Nie mam pojecia skad sie zarazil ta choroba byc moze przez kontak z jakims zwierzeciem objawow takze nie pamietam i nikt z bliskich nie chce odpowiadac na moje pytania. Lezal w klinice w Poznaniu przeszedl tam dwie operacje lekarze wycieli mu tego pasozyta z glowy oraz klatki piersiowej niestety byl jeszcze jeden w gardle tego juz nie usunieto wrocil do domu przyjmowal leki i kroplowki (jednym slowem byl przykuty do lozka) to nie pomoglo po dwoch latach w 2000roku bylam swiadkiem jak ten wstretny pasozyt zabiera mi moja jedyna kochana mi osobe do tej pory nie moge sie pogodzic z tym co sie stalo. CHCIALAM POWIEDZIEC WSZYSTKIM ABY UWAZALI NA TO CO JEDZA I KONTAKT ZE ZWIERZETAMI NIGDY NIE WIEMY CO NAS SPOTKA.
    Nikomu nie zycze takiego przezycia co mnie spotkalo teraz moj syn nie pozna swojego dziadka a ja nie mam komu sie wyplakac Brakuje mi mojego kochanego taty.
    Ostatnio edytowane przez Redakcja ; 22-01-15 o 16:29

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest

    bablowiec

    Witam cie serdecznie i bardzo ci współczuję naprawde jestem przerażona tym co napisałaś mam nadzieję że przeczytasz to co napisałam lub ktoś kto to przezył.Mam syna ma 10 lat stwierdzono u niego torbiela śledziony który objawił sie tasiemiec bąblowca jestem załamana nie wiem co czeka mojego syna ma dopiero 10 lat lekarze zrobili mu badanie krwi które porwierdzi bąblowca w 100%(wyniki będą po 20 stycznia)szukam ludzi z którymi mogłabym na ten temat porozmawiac może ktoś mi pomoże oto moje gg 37539524

  3. #3
    diana21
    Guest

    Smile bąblowiec

    Hej
    Znalzłam to forum przez przypadek. Teraz mam prawie 24 lata. Bąblowca wykryto u mnie gdy miałam 11 lat w 1999 roku przez przypadek. Pamietam, że źle się czułam, miałam wysoką gorączke i wszystko mnie bolało. Lekarz stwierdził zapalenie nerek i przepisał antybiotyk który pomógł (tzn. gorączka spadła itd i czułam się OK). Na wizycie kontrolnej powiedział żeby na wszelki wypadek zrobić dla świętego spokoju USG. I wtedy się zaczęło.... Znaleźli u mnie torbiel na wątrobie, początkowo nikt nie wiedział co to jest. Pierwszy szpital mnóstwo badań testów laboratoryjnych. Masakra całe ręce miałam pokute od igły. No i odkryli że to bąblowiec. Mieszkam w małym mieście węc tam nie wiedzieli co z tym dalej zrobić. Wysłali mnie do Łodzi do szpitala. Znowu dwa tygodnie leżenia i czekania bo tam w sumie też za bardzo nie wiedzieli co z tym zrobić. Sugerowali operacje. Konsultacje z kliniką w Poznaniu przyniosły efekt w postaci wycieczki do szpitala W Poznaniu. No i tam najpierw miesiąc hospitalizacji. Nie chcieli mnie kroić tylko leczenie farmakologiczne albendazolem. Jeden miesiąć w szpitalu, drugi.... Później kuracje mogłam przyjmować w domu. po jej zakończeniu kontrole w Klinice w Poznaniu itd. Zresztą świetni lekarze. Po 2-3 latach znów kuracja albendazolem.... . Ostatecznie w 2005 roku uznali że torbiel się zwapnia i jest OK. z tego co czytam w necie to piszą że raczej chirurgicznie powin no się usuwać torbiele bąblowcowe mi tego nie robili. Szczerze mówiąc to zaniedbałam to troche a ostatnimi czasy odczuwam czasami ból w okolicach wątroby więc możliwy nawrót ???? wybieram się na USG za niedługo chyba. Pozdrawiam wszystkich którzy męczą się z tym brzydalem. Swoją drogą to trzeba mieć szczęście. W 1999 roku w całym województwie łódzkim wykryto 2 przypadki z moim włącznie a w całym kraju 38!!!!!!!

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest

    witam wszystkich, którzy mają lub mieli te wstretne żyjątka w sobie

    W sierpniu 2010 roku nagle zrobiłam się żółta i trafiłam do szpitala, tam od badania do badania okazało się w końcu że mam 12 cm guza na wątrobie. Diagnoza rak dróg żółciowych nieoperacyjny, rokowania 3 miesiace zycia w najlepszym wypadku. Chodziliśmy od lekarza do lekarza i kazdy mówił to samo. Pojawiła sie jednak iskierka nadziei gdy dowiedzieliśmy sie że w Berlinie jest profesor, który takie niemożliwe operacje wykonuje. Pojechaliśmy do Berlina i tam 30 września ( po uprzednim wplaceniu okragłej sumki 50 tyś euro) odbyła sie operacja usuniecia guza. po 5 dniach od operacji zdarzył sie cud. okazało sie, że to nie rak tylko właśnie bąblowiec. Radość moja była ogromna. po prostu szczęście w nieszczęściu. Lekarze byli w szoku bo to był ich taki pierwszy przypadek. Od 2010 roku biore Albendazol i jak na razie żyję Chociaz wiem ze tego dziadostwa nie jest tak łatwo się pozbyć. W Polsce moim zdaniem bardzo lekceważy się ta chorobę. Jeśli macie jakieś pytania lub chcecie sie podzielić swoimi doswiadczeniami zwiazanymi z tą choroba zapraszam pod ten adres: joannaleszczak@poczta.onet.pl Dużo zdrowia życzę i pozdrawiam

  5. #5
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Nasza historia z bąblowcem w tle

    Jestem mamą 6-letniego Maćka. W grudniu 2011 roku przy okazji badania USG wykryto u mojego synka zmianę na wątrobie, w styczniu na oddziale gastroenterologicznym w Zabrzu zrobioną miał tomografię, po której oceniono, że jest to hamartoma wątroby. Następnie trafiliśmy pod kontrolę chirurgów z CZD w Warszawie, gdzie po kolejnej tomografii ustalono termin laparoskopowego usunięcia torbieli na 25 lutego 2013. Warunkiem było dowiezienie negatywnego wyniku na bąblowicę. Prywatnie zrobiliśmy badanie krwi na obecność tasiemca bąblowca i wynik niestety okazał się pozytywny. Maciek od początku wykrycia torbieli nie miał żadnych objawów, przez miniony rok badania usg nie wykazywały też by torbiel narastała.
    Teraz czekamy na wizytę u Pani doktor z Kliniki Chorób Pasożytniczych i Tropikalnych w Poznaniu. Podobno specjalizują się w leczeniu bąblowca. Nie wiemy co dalej będzie z nami, jesteśmy przerażeni sytuacją i tym co na ten temat wyczytaliśmy w internecie. Mamy tylko nadzieję, że nasz przypadek zakończy się pomyślnie. Mój kontakt a_maczka@vp.pl - jeśli ktoś chciałby podzielić się swoimi doświadczeniami, coś nam doradzić, a w przyszłości może od nas chciałby jakiś informacji na temat zarażenia się i leczenia bąblowicy.

  6. #6
    W POTRZEBIE
    Guest

    proszę o pomoc!!!

    Witam!!! PROSZĘ MI PODPOWIEDZIEĆ, GDZIE MOGĘ ZOBIĆ BADANIA NA OBECNOŚĆ TASIEMCA BĄBLOWCA? POCHODZĘ Z WOJ. LUBUSKIEGO. POZDRAWAIM

  7. #7
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Bablowiec

    Cytat Napisał nie zarejestrowany Zobacz post
    witam cie serdecznie i bardzo ci współczuję naprawde jestem przerażona tym co napisałaś mam nadzieję że przeczytasz to co napisałam lub ktoś kto to przezył.mam syna ma 10 lat stwierdzono u niego torbiela śledziony który objawił sie tasiemiec bąblowca jestem załamana nie wiem co czeka mojego syna ma dopiero 10 lat lekarze zrobili mu badanie krwi które porwierdzi bąblowca w 100%(wyniki będą po 20 stycznia)szukam ludzi z którymi mogłabym na ten temat porozmawiac może ktoś mi pomoże oto moje gg 37539524
    co do pasozytów , ja miałam torbiel własnie od bablowca na sledzionie, po jednym zabiegu zaperem został zabity, gosciu podlaczyl mnie pod prad i było czuc jak peka!!

  8. #8
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał w potrzebie Zobacz post
    witam!!! Proszę mi podpowiedzieć, gdzie mogę zobić badania na obecność tasiemca bąblowca? Pochodzę z woj. Lubuskiego. Pozdrawaim

    a badanie robił mi ten sam gościu użył do tego tez maszynik na prad i sprsawdxzał co mam w srodku, a bylo tego wiele,

  9. #9
    paulinka2107
    Guest
    Cytat Napisał W POTRZEBIE Zobacz post
    Witam!!! PROSZĘ MI PODPOWIEDZIEĆ, GDZIE MOGĘ ZOBIĆ BADANIA NA OBECNOŚĆ TASIEMCA BĄBLOWCA? POCHODZĘ Z WOJ. LUBUSKIEGO. POZDRAWAIM
    hej

    Skoro z województwa lubuskiego to najbliżej chyba Poznań Szpital Kliniczny im. Heliodora Święcickiego UM w Klinice Chorób Pasożytniczych i Tropikalnych Polecam zresztą sama sie tam leczyłam

  10. #10
    Nie zarejestrowany
    Guest

    bąblowiec

    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    co do pasozytów , ja miałam torbiel własnie od bablowca na sledzionie, po jednym zabiegu zaperem został zabity, gosciu podlaczyl mnie pod prad i było czuc jak peka!!
    Jeżeli było czuć, że pęka to oznacza, że bąblowiec rozsiał się po całym organizmie i może zaatakować inne narządy i znowu ujawni się dopiero po wielu latach... sama jestem "szczęśliwą" posiadaczką 3ch torbieli

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony