+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1
    WTAJEMNICZONY FORUMOWICZ - MOŻE POMÓC Avatar balbina1
    Dołączył
    Jul 2011
    Postów
    150

    Jak porozumieć się z lekarzem

    Zdarza ci się, że podczas wizyty lekarz nie mówi ani słowa albo posługuje się monosylabami? Za to cały czas notuje coś w karcie, potem daje receptę i nawet nie powie, jaka jest diagnoza. Wiadomo, nie ma czasu, za to mnóstwo papierowej roboty. Ale i my - pacjenci nie ułatwiamy im pracy. Ukrywamy niektóre fakty, wręcz kłamiemy - że zażyliśmy całe zalecone opakowanie leku, że przestrzegaliśmy diety itp.
    Jakie masz doświadczenia z kontaktów z lekarzem?

  2. #2
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Feb 2013
    Mieszka w
    Kraków
    Postów
    7
    Chodziłam cztery lata do lekarki, która nie odzywała się do tego stopnia, że zdarzało się jej nie odpowiadać na "dzień dobry". Musiałam się dopytywać, co mi konkretnie dolega. Błagać o wystawienie skierowań. Tylko po co się tak męczyć? Teraz wiem, jak przebiega moja choroba, jakie są rokowania, wyjaśniają mi dobór leków i sami proponują dodatkowe badania. Wystarczyło zmienić lekarza. Każdemu d doradzam w takiej sytuacji.

  3. #3
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ
    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    gdzieś obok zielonej góry
    Postów
    14
    Cytat Napisał balbina1 Zobacz post
    Zdarza ci się, że podczas wizyty lekarz nie mówi ani słowa albo posługuje się monosylabami? Za to cały czas notuje coś w karcie, potem daje receptę i nawet nie powie, jaka jest diagnoza. Wiadomo, nie ma czasu, za to mnóstwo papierowej roboty. Ale i my - pacjenci nie ułatwiamy im pracy. Ukrywamy niektóre fakty, wręcz kłamiemy - że zażyliśmy całe zalecone opakowanie leku, że przestrzegaliśmy diety itp.
    Jakie masz doświadczenia z kontaktów z lekarzem?
    Niektórzy lekarze to udają lekarzy ,też zmienilem lekarza jak mialem dosyć jego podejscia w pracy, lekarz- zawód jak kazdy inny też sa tacy co sąpoprostu badziewni .

  4. #4
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ Avatar Thaira
    Dołączył
    Nov 2013
    Mieszka w
    legionowo
    Postów
    17
    no właśnie lekarz to po prostu zawód i człowiek jak każdy inny. Tak samo można trafić na policjanta który przymknie oko na przekroczenie o parę kilometrów albo na służbistę który jeszcze zrobi dogłębną kontrolę i wstawi mega mandat.
    Niektórzy ludzie po prostu są nie uprzejmi a inni są fajni. Ja miała super lekarkę do póki nie przeniosła się do jakiejś prywaty i teraz mam takiego chama co z łaski wystawia recepty...

  5. #5
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Feb 2014
    Mieszka w
    Rzeszów
    Postów
    3
    Niby Thaira ma rację, ale często mam wrażenie, że lekarze żyją w swoim świeci i często zmienić sposób ich podejścia do pacjenta. Zwłaszcza jeżeli są to lekarze tzw. "starej daty". No, ale.. nie ma tutaj specjalnej reguły.

  6. #6
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Sep 2014
    Mieszka w
    Warszawa
    Postów
    2
    Zgadzam się z tym, co tu piszecie. Kwestia kultury osobistej lekarzy, obok poziomu ich fachowości, to dwie rzeczy, przez które ja z każdym problemem idę do prywatnej lecznicy, w której nie muszę opłacać ani nfz, ani wnosić comiesięcznej opłaty za pakiet medyczny (jak ktoś będzie zainteresowany: http://www.alfa-lek.pl w Warszawie.) Potrzebuję, to idę, nie, to kasę mam dla siebie. Zresztą, niech któraś z was mi odpowie, ale szczerze: ginekolog, dentysta, kardiolog - byłyście u któregoś z tych lekarzy w państwowej placówce? Pierwszy, wiadomo - dobrze, aby był ciągle ten sam, jeśli dobry. Drugi i trzeci to musi być, gdy jest potrzeba skorzystania z jego usług, a nie za pół roku. Moja Mama musiała ostatnio skorzystać z kardiologa. Kołatało jej serce, miała duszności, trzęsły jej się ręce i wreszcie zasłabła. W autobusie. Na szczęście ktoś życzliwy zaprowadził ją do szpitala na izbę przyjęć. Tam zrobili jej badania i wyszło, że... nic jej nie jest. Bo badania w normie, więc "problem rozwiązany". Wiadomo jednak, że człowiek się martwi, więc chciała pójść do kardiologa. Obdzwoniła wszystkie miejsca w Warszawie dostępne na nfz. Oczywiście "zapisy dopiero w listopadzie najwcześniej na koniec stycznia, jak się Pani uda wpisać przed innymi". Prywatnie? "W przyszły wtorek. O której Pani odpowiada?". Więc nie dziwcie się, że młodzi myślą tylko o prywatnych, bo tam płacą i wymagają, ale i otrzymują usługę na poziomie i na czas.
    Ostatnio edytowane przez Redakcja ; 29-09-14 o 10:12

  7. #7
    iza40
    Guest

    zgadzam sie

    Problemem sa tez bledy administracyjne.
    Czekalam na wizyte u pulmunologa blisko pol roku,po czym okazalo.sie,ze pani w rejestracji blednie mi zanotowala informacje i moja wizyta odbyla sie dzien wczesniej !!!!
    Zrobilam awanture, dostalam termin za 3 tygodnie.
    Lekarz przyszedl.spozniony 2 godziny,pod gabinetem tlum. Nawet nie powiedzial "dzien dobry", "przepaszam". Olewka. Pan Profesor!!!
    Inna sprawa jest tez nie dotzymywanie kolejki przez pacjentow. Sami sobie robimy "kolo piorka"
    Bylam swego czasu zapisac Mame do neurologa, bez szans na conajkniej pol roku. Pani w rejwstracji pokazala mi liste,gdzie co 5 min zapisany byl pacjent. Sprawa byla krotka,ale pilna. Postanowilam zaryzykowac. Poszlam.w dniu w ktorym przyjmowal lekarz,w srodku godzin przyjmoania....i co....pusto!!!!
    Lekarz siedzial i sie nudzil....
    Uwqzam,ze jesli korzysta sie z prywatnej sluzby zdrowia,to powinna byc mozliwosc refundacji takiej wizyty. Ozywiscie nie w koszcie prywatnej przychodni,ale chociaz w wymiarze kosztu,ktory ponosi nfz. Bardzo szybko okazaloby sie ze reforma moze szybko.wejsc w zycie. Nierentowne placowki by upadly,bo nie wyrobilyby kontraktu,itd....
    Obserwuje system panstwowej i prywatnej sluzby zdrowia i dochodze do wniosku,ze moze jest na reke,zeby wszystko trwala w tym stanie jakim jest,bo inaczej lekarze nie mieliby popytu na swoje uslugi w prywatneym sektorze.

  8. #8
    ZACZYNA MI SIĘ TU PODOBAĆ
    Dołączył
    Jun 2018
    Mieszka w
    Wrocław
    Postów
    10
    Jak idziemy do lekarza trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy, jeśli idziemy do lekarza nie prywatnie, nie można próbować mu zapłacić albo przekupić go pieniędzmi. Może on takie coś zgłosić na policję a taka osoba może zostać ukarana karą pieniężną. Poczytajcie na ten temat zaplacmandat.pl/warto-wiedziec/jakie-sa-rodzaje-mandatow-karnych
    Ostatnio edytowane przez Redakcja ; 15-06-18 o 08:10

+ Odpowiedz na ten temat

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony