+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Adhd. Mój facet mnie dzisiaj pobił.

    Chciałabym opowiedzieć wam moją historię.Do tej pory wstydziłam się z kimkolwiek na ten temat rozmawiać ale może życzliwi ludzie,którzy rozumieją mój problem pomogą mi..Od dłuższego czasu jestem z pewnym facetem (25lat),ma dyplom jest piekielnie zdolny,oczytany,gotuje(tylko nawet po robieniu zupy kuchnia wygląda jak pobojowisko),sprząta(nigdy niedokładnie,zostawia wszyskie brudne ścierki,po sprzątniu odkurzacz na środku)..Już od początku widziałam,że Tomek jest jakiś nadpobudliwy,w końcu sam mi się przyznał,że ma adhd.dzisiaj pokłociliśmy się o jakaś głupote,zacząć płakać,padł na podłogę,zaczął się drzeć,wyzywać mnie od szmat,kurw,ze mam wypier***,potem rzucił mnie na podłogę walnął pare razy w twarz,wykręcił nogę,wargę rozwalił do krwi,rękę też...po tym wszystkim kiedy nie wytrzymałam,rzucił się na podłogę,zaczął płakać,krzyczeć,padł na kolana i prosił o wybaczenie,mowił,że nie chciał....widok jest straszny uwierzcie mi...takie sytuacje powtarzają się co 2 miesiące średnio ale nigdy jeszcze tak mocno mnie nie skrzywdził..na codzień kiedy choroba z nim nie wygrywa,jest miły kochany,skacze koło mnie cały czas podnosi przytula...to jest szok tak jakbyś nagle poznał nowego człowieka,patrzysz na tą osobę,ktora godzinę temu przeniosła cię przez prób,przyniosła kwiaty a za chwilę tak mocno skrzywdziła...Tomek ma problem ze znalezieniem pracy,wiecznie go zwalniją,wszystkiego zapomina,więc,że sam zapamięta datę i godzinę swojej rozmowy kwalifikacyjnej-mogę zapomnieć.nawet jak ma listę do sklepu,zawsze czegoś zapomni,i wszystko gubi po kilka razy dziennie.codzienne szukanie portfela(już ma trzeci lub czwartY),KLUCZE(dorabiane po raz2),dowód już zgubił dawno,ma tylko paszport.prawo jazdy już nie widziałam od wieków.jak trzyma nawet kubek w ręcę albo butelkę coli 2 l to i tak potrafimy jej szukać 10 min,bo był np w łazience,zapomniał i ustawił na najwyższej półce.i tak cały czas...czy można z tym walczyć?dzisiaj jak z nim rozmawiałam zgodził się,że pójdzie na terapię,będzie brał tabletki wszystko byleby mnie nie starcić..wiecie jakie to uczucie kiedy ON was przytula całuje,nosi na rękach i mówi,że Pan Bóg stworzył mnie na jego zamówienie?że jestem jego aniołkiem stróżem...a z drugiej strony już dłużej nie mogę...po tym co się dzisiaj stało...Boże nie wiem co robić..wyjeżdzam na miesiąc na praktyki za granicę i nie chce mi się wracać...boję się....z drugiej strony to się dzieje co jakiś cczas(bicie do tej pory pojawiło sie z 3 razy),gubienie przedmiotów codziennie,płacz,padanie na ziemię,średnio co półtora tygodnia.....czy ja mam szansę mu pomoc?czy nie mogę i lepiej,żebym uciekła gdzie pieprz rośnie...

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    To wcale nie taki rzadki przypadek... Mogę Ci tylko polecić książkę opisującą ten typ mężczyzn i ich związków z kobietami: "Dlaczego on nie kocha a ona za nim szaleje" Joan Torres. Tytuł może nie najlepszy, ale książka dobra. Znajdziesz tam sporo praktycznych porad. Tacy panowie zwykle wychowali się w rodzinach gdzie nie dostali od matki miłości ani poczucia bezpieczeństwa, a od ojca dostali niemal wojskową musztrę. Generalnie bardzo dobrze jeśli taki facet zgadza się na psychoterapię. Daje to szansę dla Was - jeśli Ci na nim zależy. Oprócz tego możesz się zainteresować się techniką EFT. Jest naprawdę świetna i może Ci/Wam pomóc. Powodzenia.

  3. #3
    Nie zarejestrowany
    Guest

    rada

    Witam.
    Znam podobne przypadki. Mogę Ci radzić abyś nie marnowała sobie dalszego życia. Rozumiem , że to choroba lecz on tobie zmarnuje życie lub okaleczy jak nie fizycznie to psychicznie.
    Wiem , że jak będziesz go zostawiać to będzie przepraszał, potem przez kilka miesięcy nachodził w różny sposób i dokuczał.
    Muszisz to zrobić zdecydowanie bo jak bfdziesz zwlekać to zmarnujesz sobie życie. Jemu radż aby koniecznie podjął leczenie. Głwa do góry, odwagi.
    ADAM

  4. #4
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    Chciałabym opowiedzieć wam moją historię.Do tej pory wstydziłam się z kimkolwiek na ten temat rozmawiać ale może życzliwi ludzie,którzy rozumieją mój problem pomogą mi..Od dłuższego czasu jestem z pewnym facetem (25lat),ma dyplom jest piekielnie zdolny,oczytany,gotuje(tylko nawet po robieniu zupy kuchnia wygląda jak pobojowisko),sprząta(nigdy niedokładnie,zostawia wszyskie brudne ścierki,po sprzątniu odkurzacz na środku)..Już od początku widziałam,że Tomek jest jakiś nadpobudliwy,w końcu sam mi się przyznał,że ma adhd.dzisiaj pokłociliśmy się o jakaś głupote,zacząć płakać,padł na podłogę,zaczął się drzeć,wyzywać mnie od szmat,kurw,ze mam wypier***,potem rzucił mnie na podłogę walnął pare razy w twarz,wykręcił nogę,wargę rozwalił do krwi,rękę też...po tym wszystkim kiedy nie wytrzymałam,rzucił się na podłogę,zaczął płakać,krzyczeć,padł na kolana i prosił o wybaczenie,mowił,że nie chciał....widok jest straszny uwierzcie mi...takie sytuacje powtarzają się co 2 miesiące średnio ale nigdy jeszcze tak mocno mnie nie skrzywdził..na codzień kiedy choroba z nim nie wygrywa,jest miły kochany,skacze koło mnie cały czas podnosi przytula...to jest szok tak jakbyś nagle poznał nowego człowieka,patrzysz na tą osobę,ktora godzinę temu przeniosła cię przez prób,przyniosła kwiaty a za chwilę tak mocno skrzywdziła...Tomek ma problem ze znalezieniem pracy,wiecznie go zwalniją,wszystkiego zapomina,więc,że sam zapamięta datę i godzinę swojej rozmowy kwalifikacyjnej-mogę zapomnieć.nawet jak ma listę do sklepu,zawsze czegoś zapomni,i wszystko gubi po kilka razy dziennie.codzienne szukanie portfela(już ma trzeci lub czwartY),KLUCZE(dorabiane po raz2),dowód już zgubił dawno,ma tylko paszport.prawo jazdy już nie widziałam od wieków.jak trzyma nawet kubek w ręcę albo butelkę coli 2 l to i tak potrafimy jej szukać 10 min,bo był np w łazience,zapomniał i ustawił na najwyższej półce.i tak cały czas...czy można z tym walczyć?dzisiaj jak z nim rozmawiałam zgodził się,że pójdzie na terapię,będzie brał tabletki wszystko byleby mnie nie starcić..wiecie jakie to uczucie kiedy ON was przytula całuje,nosi na rękach i mówi,że Pan Bóg stworzył mnie na jego zamówienie?że jestem jego aniołkiem stróżem...a z drugiej strony już dłużej nie mogę...po tym co się dzisiaj stało...Boże nie wiem co robić..wyjeżdzam na miesiąc na praktyki za granicę i nie chce mi się wracać...boję się....z drugiej strony to się dzieje co jakiś cczas(bicie do tej pory pojawiło sie z 3 razy),gubienie przedmiotów codziennie,płacz,padanie na ziemię,średnio co półtora tygodnia.....czy ja mam szansę mu pomoc?czy nie mogę i lepiej,żebym uciekła gdzie pieprz rośnie...
    Witam!
    Mam synka z tą chorobą i problemy w szkole pomógł mi dr.Kołakowski - psychiatra który specjalizuje sie tymi przypadkami przyjmuje w CBT w Warszawie jest świetny.Syn dostał leki była terapia ,ale są to wizyty prywatne po lekach ,nie zapomina nie ma agresji i wahań nastroju.Polecam!

  5. #5
    Nie zarejestrowany
    Guest

    chory człowiek

    Masz do czynienia nie z żadnym łajzą od którego trzeba uciekać tylkoz mega chorym człowiekiem. Myśle ze ze wszystkich sił staraj mu sie pomóc.Może najpierw idz sama /bez niego/ do psychiatry i dokladnie opowiedz o wszystkich objawach.On sam sobie z tym nie poradzi .nie ma szans ,żeby choroba się cofnęła.Jeżeli nie masz takiej możliwosci to poszukaj w necie jakiejs strony na t. chorób psychicznych i zadaj pytanie lekarzowi.Jest taka strona DOOKTOR pl. Wprawdzie dyżurują tam internisci ,ale odpowiadają on line.
    Najpierw staraj się pomóc a jeżeli to zawiedzie to pomyś o odejściu od niego .Człowiek musi myśleć najpierw! osobie .Musi siebie chronić przed złem ,bo potem nikt Ci nie pomoże/wiem coś otym/.Nie odpuszczaj i powodzenia

  6. #6
    DOMOWNIK FORUM
    Dołączył
    Jul 2012
    Postów
    116
    Nie wiem co to za choroba - ale uważam, że nic nie tłumaczy bicia a szczególnie nie adhd - a jak cie zabije to też któś powie, że był chory - tak się nie da po prostu.

  7. #7
    CHYBA BĘDĘ NA TYM FORUM
    Dołączył
    Sep 2012
    Postów
    33
    Na początek musisz od niego się wyprowadzić. Przede wszystkim własne bezpieczeństwo. Będąc z nim w jednym pomieszczeniu takiego bezpieczeństwa teraz mieć nie będziesz. Dopiero jak już będziecie osobno możesz próbować mu pomóc.

  8. #8
    Nie zarejestrowany
    Guest
    ja niestety również byłam ofiarą przemocy domowej, pobił mnie mój facet z ktorym byłam wtedy w ciąży. I powiem wam jedno - facet, który podnosi rękę na kobietę nie jest wart wybaczenia - on się NIE ZMIENI - nie ma takiej opcji. Tak samo będzie później postępował wobec waszych dzieci!!! Jeśli ktoś ma jeszcze szansę - jak najszybciej powinien wycofać się z takiego związku. A z książek polecam: "Poradnik dla kobiet ofiar przemocy" - Consuelo Barea - ona idealnie opisuje profil psychologiczny ofiary przemocy i sprawcy. Warto tez isć do psychologa - tylko wybierajcie kobiety, mi facet psycholog powiedział, że to może moja wina.... Psycholog musi być naprawdę dobry, pełno teraz chłamu, który jeszcze może wam zrobić krzywdę psychiczną.

+ Odpowiedz na ten temat

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony