+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 27

Temat: łuszczyca

  1. #11
    Nie zarejestrowany
    Guest
    jestem przerażony! Przeglądam fora, bo dziś zdiagnozowano u mnie łuszczycę, więc chciałem dowiedzieć się jak najwięcej i juz wiem, ze był to błąd, nieświadomosć byłaby 100% lepsza
    wiem, że ta choroba to czasem po prostu męka, ale do tego wszystkiego jeszcze problemy psychiczne?
    nie doświadczyłem tego, bo moje wykwity są małe i niewidoczne, ale... ale pewnie prędzej czy później i mnie to dotknie

  2. #12
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał kociooka Zobacz post
    mogę prosić o rozwinięcie tego, że chorobę "można opanować"? Czy chodzi o jakieś terapie psychologiczne?
    http://www.rynekzdrowia.pl/Luszczyca/Luszczyca-aspekty-psychologiczne,104340,1008.html
    .Sam kiedyś taka terapie zacząłem ale,niestety nie skończyłem.to są poprostu sesje u psychologa,ukierunkowane na wyciszenie się i naukę radzenia sobie ze stresem.Ja sobie nie poradziłem..pozdrawiam.

  3. #13
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    jestem przerażony! Przeglądam fora, bo dziś zdiagnozowano u mnie łuszczycę, więc chciałem dowiedzieć się jak najwięcej i juz wiem, ze był to błąd, nieświadomosć byłaby 100% lepsza
    wiem, że ta choroba to czasem po prostu męka, ale do tego wszystkiego jeszcze problemy psychiczne?
    nie doświadczyłem tego, bo moje wykwity są małe i niewidoczne, ale... ale pewnie prędzej czy później i mnie to dotknie
    ....to nie są problemy psychiczne,tylko psychologiczne .A, to jest ogromna różnica..
    choroba rodzi w nas lęk,wstyd i niemoc i do tego chęć izolacji, gdyż niestety nie ma dostepnego leku .ale oprócz tego prowadzimy w miare normalne życie z problemami życia codziennego jak kazdy.ja czasami zapominam ze jestem chory ,a choruje od 20 lat.

  4. #14
    Nie zarejestrowany
    Guest

    łuszczyca

    Witam ponownie
    Już raz pisałam w sprawie koleżanki z pracy. Właśnie dziś okazało się, że znów idzie na 3 tygodnie do szpitala. Dopadł ją jakiś wysyp - plecy, ręce i pośladki (aż nie może siedzieć). Ostatnio miała rzeczywiście stresy w pracy - a zbytnio się przejmuje. Czy ktoś doświadczony w ten sam sposób mógłby nawiązać z nią jakiś kontakt? żeby podtrzymać na duchu, a może podzielić się nowinkami w zakresie leczenia. Wiem, że proszę o dużo, ale naprawdę jest to fajna dziewczyna i żal mi patrzeć jak sama boryka się z problemem. Mieszkamy w maleńkim miasteczku i trudno tu o zrozumienie niektórych chorób. Ach i jeszcze jedna prośba - ktoś wcześniej wspominał o jakimś leku z Niemiec - czy można prosić o bliższe dane na ten temat - a najlepiej jego nazwę?
    A tak w ogóle czasem przypadkowe wejście na Forum może okazać się bardzo użyteczne i w efekcie przynieść dużo dobrego. Pozdrawiam i życzę zdrówka Wszystkim

  5. #15
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    Witam ponownie
    Już raz pisałam w sprawie koleżanki z pracy. Właśnie dziś okazało się, że znów idzie na 3 tygodnie do szpitala. Dopadł ją jakiś wysyp - plecy, ręce i pośladki (aż nie może siedzieć). Ostatnio miała rzeczywiście stresy w pracy - a zbytnio się przejmuje. Czy ktoś doświadczony w ten sam sposób mógłby nawiązać z nią jakiś kontakt? żeby podtrzymać na duchu, a może podzielić się nowinkami w zakresie leczenia. Wiem, że proszę o dużo, ale naprawdę jest to fajna dziewczyna i żal mi patrzeć jak sama boryka się z problemem. Mieszkamy w maleńkim miasteczku i trudno tu o zrozumienie niektórych chorób. Ach i jeszcze jedna prośba - ktoś wcześniej wspominał o jakimś leku z Niemiec - czy można prosić o bliższe dane na ten temat - a najlepiej jego nazwę?
    A tak w ogóle czasem przypadkowe wejście na Forum może okazać się bardzo użyteczne i w efekcie przynieść dużo dobrego. Pozdrawiam i życzę zdrówka Wszystkim
    Twoja koleżanka ma jakiś extremalny rodzaj łuszczycy,jeżeli sie objawia tak jak piszesz.Tu nie ma jednej przyczyny nasilenia choroby,czyli nie mozna zwalić wszystkiego na stres.Chociaż stres nie jest obojętny.Na nasilenie nakładają się różne rzeczy,dieta ,klimat,sen,jak również alergie i stany zapalne.trudno trafić jednoznacznie w przyczynę nasilenia choroby.Jeżeli chodzi o nowinki w leczeniu to nie ma tego zbyt wiele.wychodzi duzo nowych leków bazujących na tym samym składzie.czyli nic nowego.nie są znane do końca przyczyny choroby ,więc trudno jest znależć odpowiedni lek.są nowe leki biologiczne,ale bardzo drogie.podobno skutecznie zwalczają chorobe ,ale trzeba je brać do końca życia.po odstawieniu lekarstw choroba powraca.Także to nie jest złoty środek. http://www.falanadziei.pl/leki_biologiczne.html ,pozdrawiam..

  6. #16
    Nie zarejestrowany
    Guest
    słuchajcie a jak to u was było z pierwszymi oznakami? kiedy zdecydowaliście się na wizytę u dermatologa?

  7. #17
    member
    Guest
    Cytat Napisał kociooka Zobacz post
    mogę prosić o rozwinięcie tego, że chorobę "można opanować"? Czy chodzi o jakieś terapie psychologiczne?
    Nawet przy średnio zaawansowanych łuszczycach, przy odpowiednio dobranym leczeniu można skutecznie zaleczyć objawy tak, że wykwity są niemal nie widoczne. Ja jestem tego najlepszym przykładem, po chorobie zostały mi tylko przebarwienia na skórze, co jakiś czas (np. podczas sesji na studiach - chyba przez stres) choroba powraca, ale w ciągu kilku tygodni zaleczam objawy i żyję normalnie na co dzień nie myśląc o łuszczycy.

  8. #18
    member
    Guest
    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    ....to nie są problemy psychiczne,tylko psychologiczne .
    choroba rodzi w nas lęk,wstyd i niemoc i do tego chęć izolacji, gdyż niestety nie ma dostepnego leku .
    Z tego co czytałem problemy natury psychologicznej (głównie depresja) mogą występować nawet u 50% łuszczyków: http://luszczyca-blog.pl/depresja-u-luszczyka/
    Ostatnio edytowane przez Redakcja ; 22-04-13 o 12:06

  9. #19
    Nie zarejestrowany
    Guest

    reka

    też miałem łuszczyce reki, wpływało to na banie,ale teraz juz jest lepiej ,są na rynku dostepne fajne środki antyskórne wieć mozna leczyć
    powodzenia

  10. #20
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał member Zobacz post
    ja jestem tego najlepszym przykładem, po chorobie zostały mi tylko przebarwienia na skórze,.
    a czym się niby tak wyleczyłaś bo mi to nic nie pomaga

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony