+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 12 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 118
  1. #21
    Nie zarejestrowany
    Guest

    problem z nosem

    Wim co czujecie.Powodów może być dużo, nie mam dużej wiedzy na ten temat ale z obserwacji wnioskuję-może to być alergia(jemy syfy z supermarketów ,chleb mrożony z chin itp palimy w piecach oponami),szczelne plastikowe okna-brak wentylacji w domu,mogą to być przewlekle zapalone zatoki.Ogólnie według mnie dobre podejście na ten temat ma dr Górnicka (można kupić jej książki-porady dr górnickiej itp).Może trzeba nauczyć się oddychać przez nos-poczytać o ssaniu oleju słonecznikowego.Myślę że tego problemu nie rozwiążą żadne krople czy obkurczające śluzówkę(xylo) czy przeciwzapalne(sterydy).Może praca nad swoim zdrowiem i świeże powietrze częściej niż na urlopie...

  2. #22
    WTAJEMNICZONY FORUMOWICZ - MOŻE POMÓC Avatar Redakcja
    Dołączył
    Nov 2004
    Postów
    585
    Cytat Napisał Dina Zobacz post
    Ja rok temu miałam podobny problem, nie ukrywam, że na własne życzenie, bo się pół roku wspomagałam Otrivinem jak szalona. Niestetty, nie obyło się bez sterydu do nosa, dobrze, że miałam dobrego laryngologa, który mnie z tego wyciagnął...
    Jak Twój organizm zareagował na podanie sterydu? Czy problem zniknął?

  3. #23
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM Avatar eksperci_laryngologia
    Dołączył
    Nov 2014
    Mieszka w
    Wrocław
    Postów
    1
    Cytat Napisał ziom0002 Zobacz post
    Witam, mam problem z chorobą, opiera się to na zatkanym nosie, nie ma kataru. Nos w ciągu dnia jest dość drożny, ale i tak trochę ciężko jest mi oddychać. Najgorzej jest gdy kładę się, wtedy nos jest całkowicie zatkany i nie mogę oddychać. Byłem już u laryngologów, ale skierowano mnie na badania do alergologa, po 3 wizytach sprawdzono na co jestem uczulony i o dziwo na nic... Wcześniej robiono mi jeszcze zdjęcia zatok i wszystko jest w porządku, sprawdzono przy okazji przegrodę nosową, z którą także jest dobrze. Wtedy od alergologa skierowano mnie z powrotem do laryngologa, po kilku wizytach nadal nikt nie wie co mi jest. Przepisano mi tylko coś do pryskania do nosa, nazywało się xylometazolin, co w rzeczywistości nic nie pomogło. Jeśli ktoś się orientuje w czym jest problem i jak mogę to samemu wyleczyć proszę o pomoc, bo szlag mnie jasny trafi jeśli będę musiał czekać kolejne 4 miesiące na następną wizytę.
    Z góry przepraszam jeśli to nie właściwy dział...
    Witaj,
    dolegliwości jakie opisujesz są prawdopodobnie związane z przewlekłym nieżytem nosa i przerostem muszli nosowych. Jeśli wykluczono alergię, a krople sterydowe (np. buderhin, flixonase, fanipos, nasometin i podobne) po 6 tygodniach nie przyniosą ulgi, trzeba rozważyć leczenie operacyjne np. konchoplastykę metodą RaVoR. Spróbuj także płukania nosa i zatok preparatami takimi jak Fixsin lub sinus rinse. Nie stosuj Xylometazolinu dłużej niż 5 dni.

    Powodzenia
    Marta Piekarska
    ______________
    DCL Wrocław

  4. #24
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Alergia

    Takie objawy mogą świadczyć o alergii. Jeśli tak rzeczywiście jest to proponuje spróbować krople do nosa zawierające Ektoinę. Powinny pomóc bo Ektoina na szerokie i sprawdzone działanie nawilżające, ochronne i regenerujące.

  5. #25
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Dec 2014
    Mieszka w
    legnica
    Postów
    1

    wiecznie zapchany nos bez kataru+nowe piwikłania wewnątrz nosa

    Witam, piszę tutaj ponieważ stan mojego nosa pogorszył się ze złego na bardzo zły. Otóż, od około 15 lat mam zatkany nos, zazwyczaj wygląda to tak że jedna dziurka jest zatkana w 80% a druga w 20% i na zmiane. Wzięło to się z niczego że tak powiem. Po prostu w wieku 10 lat nagle zatkał mi się nos, pomyślałem wtedy.. że za tydzień, może dwa wszystko wróci do normy, niestety nie. Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak, że w dzień jakoś sobie radze (w sensie- przyzwyczaiłem się że jest zatkany i jestem zmuszony z tym żyć- oczywiście byłem u laryngologów, nawet odpłatnie na jakich testach, nawet miałem robioną przegrode nosową, wszystko na nic) a na noc żeby spokojnie spać wstrzykuje sobie xylogel. Wiem że to lek którego nie wolno brać systematycznie, bo wtedy przynosi więcej szkody niż pożytku. Dlategood kilku lat używam xylogelu tylko przed snem, zawsze ładnie się odtykało a po przebudeniu znów się zatykało, jednak nie bardziej niż zwykle, przez kolejne 12 godzin śluzuwka się regenerowała i znowu przed snem xylogel. Odpowiadał mi ten styl życia- w dzień jakoś trzeba było sobie poradzić, ale w nocy CHCIAŁEM w spokoju spać. Jednak ostatnimi czasy - kilka tygodni wstecz, pogorszyło się. Wyprzedzę waszą odpowiedź- nie chodzi o żylogel i jego zbyt częste używanie, tylko o to że w nosie pojawiło się jakby "coś nowego". ciężko to opisać ale spróbuje jak najdokłądniej. Otóż czasami żeby sobie ulżyć w dzień wkładam palec w dziurkę która jest tylko w 20% zablokowana aby tą bardziej zablokowaną mocno dmuchnąć- wtedy uczycie zapchanego nosa było troche przyjemniejsze, i robiłem to systematycznie. Jednak od momentu gdy pojawiło się to "nowe coś" w nosie, w czasie gdy sobie tak mocno dmuchne przez tą jedną dziurkę czuję jakby jakąś ropę, dyskomfortowe uczucie i na dodatek wtedy coś zaczyna strzelać-świszczeć. Dokłądnie to wygląda tak - palec w dziurkę 20%, głęboki wdech, szybki wydech tylko tą zablokowaną dziurką, ułamek sekundy po wydechu niemiłe uczucie ropy i "delikatne strzelanie czegoś w tej dziurcę". Przez to nowe coś w nosie, już nawet w nocy spać nie mogę, bo biore sobie jak zwykle xylogel, błona ładnie się rozkurcza, a to dziadostwo nadal tam jest i czuje że xylogel zrobił swoje a to coś nadal blokuje, i nawet użycie xylogela 3 razy w to miejsce nie daje żadnego efektu (te wstrzyknięcie 3 razy to z nerwów i z próby zobaczenia czy pomoże) zacząłem trochę czytać i dalej nie wiem co to bo nikt takiego przypadku jak ja nie opisywał, nie wiem czy to polipy czy jakieś inne ustrojstwo, naprawdę nie mam już siły walczyc z tym nosem, to mój największy wróg z którym nie da sobie nikt rady, co robić? znowu rejestrować się do laryngologa debila który z moich zaobserwowań gówno potrafi i tyko wciska ludziom leki które nic nie dają, proszę o porady

  6. #26
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Siema

    Też się męcze z alergią. Stwierdzono u mnie uczulenie na roztocza ( kurz ) = non stop zatkany nos w domu, a jak wyjdę to dużo lepiej.
    Kupuje sobie najtańsze krople do nosa jakie mają w aptece ( za każdym razem inne ) byle jakie i tak pomagają. Teraz mam spoko sulfarinol znalazłem w łazience , przeteminowany 2 lata ponad a działa super jakaś zwykła zawiesina na bazie parafiny. Kładę się na kanpie , głowę odchylam do tyłu, jedna kropelka na dziurkę i po 2 -3 minutach normalnie oddycham i nie mam problemu na 3 godziny albo i dłużej. Kupiłem raz ibuprom zatoki , patrze w skład a tam woda morska ( wygrzmociłem do kosza z braku efektów ).
    Jak masz problem na chacie kup sobie nawilżacz powietrza + wietrz pomieszczenia i ścieraj kurze. Jak kończą mi sie leki a nie mam kasy na farmaceutyki poprostu sprzątam kurze jak maniak i też pomaga, ot życie studenta.

  7. #27
    FisiaNI
    Guest
    Co do radzenia sobie z alergią na roztocza to polecam się zapoznać z tą stronką odetchnijspokojnie.pl dużo informacji, a przede wszystkim ważna jest profilaktyka. Czyli trzeba bardzo dbać o czystość i pozbyć się, na ile tylko można, tapicerowanych mebli, dywanów i innych zbieraczy kurzu. Mnie jak dopadają wyjątkowo silne objawy to jeszcze allertec łykam i całkiem nieźle daję radę
    Ostatnio edytowane przez Redakcja ; 10-06-15 o 10:13

  8. #28
    Nie zarejestrowany
    Guest

    super sposob

    świetnym sposobem na wyleczenie zatkanego nosa jest zakupienie dobrego inhalatora i wody leczniczej, ja stosuję z rabki zdrój. Uzależnienie od xylo znika po kilku dniowym systematycznym stosowaniu.

  9. #29
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM Avatar Centrum Kompresjoterapii
    Dołączył
    Jun 2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Postów
    6
    Jeśli testy wykazały uczulenie radzę poddać się odczulaniu, mimo, że to długotrwały proces, podczas którego trzeba systematycznie przyjmować szczepionkę domięśniowo, efekt powinien być odczuwalny. Nie należy przesadzać z lekami do nosa, które mogą wysuszać śluzówkę. Dlatego preferuję wodę morską, która dobrze nawilża i ułatwia oczyszczanie nosa.

  10. #30
    Nie zarejestrowany
    Guest

    wiecznie zapchany nos

    Witam wszystkich co maja taki problem,ja postanowiłam skończyć z nałogiem kropli obkurczających śluzówkę nosa,udało mi się,było to bardzo trudne gdyż z kroplami nie rozstawałam się ponad 15 lat .Zaczęłam brać cirrus przez pięć dni i płukałam nos solę fizjologiczną kilka razy dziennie , wpuszczałam TONIMER żel do nosa kilka razy dziennie.Obecnie wpuszczam żel 2-3 razy dziennie i przepłukuję sola fizjologiczną,od 5 miesięcy nie używam kropli obkurczających.Oddycham już normalnie .Wszystkim polecam żel który regeneruje śluzówkę nosa i świetnie nawilża.

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 12 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony