Laktator pożyczyłam od koleżanki, przydał się dość krótko, ponieważ po wspomnianych saszetkach lactosanu zwiększyła się produkcja mleka. To naprawdę dobre rozwiązanie. Pamiętam, jak koleżanka się denerwowała i nie mogła wykarmić dziecka własnym mlekiem. U mnie jest zupełnie inaczej, co niezmiernie mnie cieszy.