+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2
  1. #1
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jan 2014
    Mieszka w
    Sieradz
    Postów
    1

    Exclamation Męczące bóle na lewej połowie ciała

    Witam
    Mam 24 lata. W 2009 roku miałem operację na kręgosłupie w Lublinie, było to wycięcie naczyniaka jamistego. Przed operacją miałem problemy bólowe na lewej połowie mojego ciała. Były to bóle na lewym biodrze, na plecach w okolicach biodra, na brzuchu do momentu gdzie zaczynały się żebra i bóle na lewej nodze aż do kolana. Bóle mogę opisać tak, że swędziło mnie to, piekło, bolało na dodatek mam słabe czucie w tych miejscach.

    Operacja się udała, naczyniak został wycięty. Po operacji miałem jednak bezwładne nogi a tam gdzie mnie bolało pamiętam, że nie miałem tam czucia. Po jakimś czasie nauczyłem się chodzić ale niestety te bóle, które były wcześniej zaczęły się powoli stopniowo pojawiać. Najpierw na brzuchu, potem na plecach i biodrze, następnie na nodze i na dodatek zaczęły pojawiać się bóle na lewej pachwinie.

    Po tym jak bóle zaczęły się na nowo pojawiać zacząłem na nowo robić rezonanse magnetyczne w Łodzi. Byłem też u Urologa to stwierdzono u mnie, że mam tzw. żylaki podwruzka nasiennego. Do tej pory się tym nie zająłem bo najpierw chciałem załatwić ten problem z bólami. Przez te bóle zrezygnowałem ze szkoły, nie byłem w stanie się skupić na nauce, powoli było coraz gorzej.

    Jakiegoś dnia znalazłem się w Poradni Leczenia Bólu w Łodzi. Tam mi Pani przepisała tabletki: Neuran i Poltram Combo. Początkowo tabletki przynosiły mi jakąś ulgę i byłem w stanie porobić coś więcej w domu. Niestety organizm się uodparnia na te tabletki i przestają one po prostu działać. Wtedy już nic nie jestem w stanie porobić. Widzę, że jest coraz gorzej. Kiedyś jeszcze mogłem zająć się paroma czynnościami w domu, coś po prostu porobić, teraz obecnie prawie co nic nie mogę przez te bóle zrobić. Rok spędziłem po prostu na leżeniu w łóżku. Budzę się rano, nie jestem w stanie zjeść śniadania przy stole bo z bólu nie mogę na siedząco wytrzymać, jem śniadanie na leżąco w łóżku. Biorę tabletki w nadziei, że jednak mi trochę pomogą, często 2x Neuran + 2x Poltram Combo. Leżę w łóżku i czekam na to aż te bóle chociaż trochę ustąpią. Czasami jest lepiej i bóle trochę ustępują po paru godzinach, czasami czekam cały dzień i nic nie ustępuje, A jak nic nie ustępuje to znowu biorę tabletki. Jak jest lepiej to jedyne co robię to wstaję z łóżka i idę porysować. Kocham rysować. Niestety przez te bóle nie wytrzymuję dłużej niż 30 minut tak na siedząco no i zaraz znowu muszę iść się położyć. Tak wygląda mój rozkład dnia. Nie mam pracy, nie ukończyłem szkoły przez to wszystko.

    Teraz w Październiku 2013 roku doczekałem się w końcu przyjęcia mnie do szpitala w Lublinie na operację, która miałaby mi pomóc z tymi bólami. Okazało się, że lekarz prowadzący, który kilka miesięcy wcześniej stwierdził, że na rezonansie widać zrosty, które podobno miałyby uciskać na nerwy i powodować bóle, tym razem stwierdził, że nic tam nie widzi. Lekarze nie wiedzieli co ze mną zrobić. Już miałem być wypisany ze szpitala i odesłany do domu z niczym. Jednak postanowiono spróbować mi wszczepić stymulator elektryczny, który miał za zadanie stłumić bóle.

    Po operacji "wydawało" mi się, że ten stymulator coś pomaga trochę. Już miałem nadzieję, że będzie lepiej niż było. Nastawiłem się bardzo na to, że stymulator mi pomoże, no ale niestety tak nie jest. Po powrocie do domu doszedłem do siebie po operacji no ale stymulator zaczął mnie bardzo rozczarowywać bo bóle jednak są takie same jak były przed operacją. Niedawno byłem w Lublinie na kontroli w sprawie stymulatora, powiedziałem o tym, że jednak stymulator mi nie pomaga. Powiedziano mi, że rana może się zabliźniać jakieś 3 miesiące i być może te kabelki lepiej będą dotykać rdzenia czy coś takiego. Dwie Panie ustawiły mi nowy program na stymulatorze. Po powrocie do domu stwierdziłem, że nic mi te nowe ustawienia nie pomogły. Nadal jest tak jak było. Jestem już tymi bólami bardzo zmęczony. Cały czas szukam jakieś pomocy ale wszystko posówa się bardzo powoli z marnym efektem. Męczę się już tak z tymi bólami prawie 5 lat. Nie ukończyłem przez to szkoły, bardzo chciałbym w końcu zdobyć jakąś pracę i zarabiać na siebie ale w takim stanie nie daję rady sobie z niczym. Nie mam żadnych kolegów, przyjaciół, zero towarzystwa. Chciałbym wyjść do ludzi, poznać kogoś no ale nie daję rady jak tak całymi dniami jestem zmuszony leżeć w łóżku. Zajmuję się mangą i anime, rysuję mangę, chciałbym narysować swoją własną mangę ale bóle również mi w tym przeszkadzają. Zajmuję się też pracami na Photoshopie i też z tym chciałbym, żeby była związana moja praca, no albo z tworzeniem stron Internetowych. Mam wiele marzeń i wiele rzeczy, które bym chciał zrobić, ale nie dam rady jak tak dalej będzie ze mną. Szukam jakieś pomocy, kogoś kto naprawdę może pomóc. Chciałbym normalnie żyć.

    Kontakt: tomek.wagan@gmail.com

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Niedawno słyszałem od kolegi o Kinesiotapingu, który polega na okładaniu bolących miejsc specjalnymi plastrami. Mój kolega, który czynnie uprawia sport leczył się w ten sposób po ciężkiej kontuzji. Terapia ma za zadanie uśmierzać ból. Kolega chodził do Gabinetu Rehabilitacji Andmax w Krakowie, więc mogę Ci go polecić bo jest sprawdzony. Jeżeli nic do tej pory nie pomagało to może warto spróbować?

+ Odpowiedz na ten temat

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony