+ Odpowiedz na ten temat
Strona 6 z 11 PierwszyPierwszy ... 45678 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 101
  1. #51
    Nie zarejestrowany
    Guest

    -27 kg

    Gdybym na własne oczy nie widziała, że zredukowanie 20-30 kg w dość krótkim czasie jest do zrealizowania to pewnie również nie wierzyłabym w takie sytuacje.
    Było jednak inaczej. Mój syn w wieku 20 lat w końcu postanowił coś ze sobą zrobić przy wadze 106 kg. Nadprogramowe kilogramy to efekt ciągłego podjadania poza domem wszelkiego rodzaju fast-foodów, picia ogromnej ilości coli, ciągłe podjadanie do późnych godzin wieczornych przed kompem i oczywiście zero ruchu.
    W końcu wziął się za siebie i w przeciągu czterech miesięcy schudł 27 kg.
    Co robił ?
    Trzy razy w tygodniu siłownia - godzina bieg na bieżni, godzina maszyny
    Pięć małych posiłków w ciągu dnia ( jadł wszystko co inni domownicy, lecz jednorazowo jego porcja wynosiła 1/4 porcji sprzed redukcji, jedzenie nakładał na mały talerzyk a zupę w małą miseczkę i jadł łyżeczką od herbaty. Dawało to efekt dłuższego i wolniejszego jedzenia, ostatni posiłek o 19.00, zero pizzy, maca, KFC, itd. Dziennie wypijał dwa litry wody niegazowanej. Nie pali papierosów, podczas redukcji odstawił całkowicie alkohol.
    Pierwszy miesiąc był koszmarny, czuł się wycieńczony i wiecznie głodny, potem było już z górki.
    Od tamtej chwili minęło trzy lata i ne ma żadnego efektu jo-jo. Odżywia się normalnie, nadal chodzi dwa razy w tygodniu na siłownię lecz obecnie nie wykonuje już wyczerpujących aerobów na redukcję tylko pracuje nad rzeźbą. Zrobiłam mu badania i wszystko jest ok. Dzisiaj syn wygląda wspaniale i tak tez się czuje.
    Zatem nie krzyczcie i nie oceniajcie tych, którzy piszą , że stracili w krótkim czasie 20 kg.....bo jest to jak najbardziej możliwe.
    Opisałam tu przypadek młodego człowieka a wiadomo , że w tym wieku dużo łatwiej zredukować masę ciała a niżeli osobie przed 40-tką czy 50-tką.
    Dodam jeszcze, że ja sama jako 42 latka wdrożyłam ten system w swoje życie. W sześć miesięcy zrzuciłam 13 kg ( z 75 kg do 62 kg), znacznie mniej niż mój syn ale to jest jedyna metoda , która na mnie zadziałała po wielu dietach i suplementach.....i waga wciąż spada.
    Powodzenia
    Julia

  2. #52
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Nie jestem celebrytą

    Cytat Napisał Mlewandowski Zobacz post
    20 kg w dwa tygodnie to bardzo dobry wynik. Jak się odżywiałaś? Proszę podaj mi jadłospis, zawierając w nim odpowiednie proporcje posiłków. Naprawdę nie wykonywałaś w trakcie diety żadnych dodatkowych ćwiczeń?
    Serio dobry? To fatalny wynik,mam nadzieję prowokacja. Nawet w dwa miesiące schudnąć 20 kg to za dużo, chyba, że waga wyjściowa to 200 g, to może...

    Usłyszałam kiedyś takie zdanie: pracujemy na swoją nadwagę/otyłość całe życie, latami, a pozbyć się tego chcemy w kilka tygodni, albo miesięcy.

    Zobaczcie na wiele celebrytów i gwiazd. Na Ewę Bem czy Dorotę Zawadzką (supernianię). Obie pięknie schudły, ale potem szybko znów przytyły. Nie da się żyć przestrzegając rygorystycznej diety przez całe życie.

    Nastolatki, bardzo młode kobiety i ludzie naiwni nabierają się na suplementy diety i na to, że "efekt jojo" to jakiś dziwny twór. Czasem jest, czasem nie ma - i że to zależy od diety,którą zastosujemy. Bzdura. I po kapuścianej i po każdej innej z powrotem przytyjemy (efekt jojo), jeśli nie zmienimy nawyków żywieniowych.

    Ze swej strony polecam kilka rzeczy wszystkim odchudzającym się: notowanie wszystkiego co się je i pije przez kilka tygodni (chyba, że damy radę dłużej), wraz z godzinami i ew. komentarzami np. że jemy czekoladę bo nam smutno, albo siedzimy w domu i jest trochę nudno. Już samo spisywanie rzeczy, bez oszukiwania, wpływa na to, że miarkujemy co jemy i ja przez trzy tygodnie schudłam 2 kilogramy. Potem przyjrzałam się temu, co robię nie tak, dlaczego tyję.

    Od początku spisywania tego, co jem, zaczęłam starać się zwiększyć aktywność. Zaczęłam chodzić na spacery i starać się choć trochę zastąpić komunikację miejską spacerem - wysiadałam np. dwa przystanki wcześniej by się przejść. Zaczęłam też częściej sprzątać gruntownie mieszkanie. Sprzątanie to wspaniała aktywność fizyczna - mycie podłóg na kolanach, nakładanie pasty, polerowanie itd.

    Teraz też ćwiczę - biegam, ale wtedy mi się nie chciało i starałam się wprowadzić więcej ruchu do codziennych czynności. Jedno wchodzenie po schodach zamiast windy się nie liczy, ale już wchodzenie po schodach 7 razy w tygodniu ma znaczenie, to samo jedzenie połowy porcji obiadu, i, co ważne!, zabieranie ze sobą do pracy pojemników z jedzeniem na cały dzień. Jedzenie na mieście to świństwo, a głodzenie się w oczekiwaniu na obiad w domu też nie jest dobrym pomysłem. Ostatnio jadam owsianki na śniadanie (syci przez około 3 godziny), potem jakaś przekąska na drugie śniadanie i obiad w pracy, choćby zupa. Gotuję zupy i je wekuję, żeby mieć na zaś i nie jeść ich kilka dni pod rząd. Powodzenia!

  3. #53
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jan 2015
    Mieszka w
    hanau
    Postów
    1

    Red face

    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    Gdybym na własne oczy nie widziała, że zredukowanie 20-30 kg w dość krótkim czasie jest do zrealizowania to pewnie również nie wierzyłabym w takie sytuacje.
    Było jednak inaczej. Mój syn w wieku 20 lat w końcu postanowił coś ze sobą zrobić przy wadze 106 kg. Nadprogramowe kilogramy to efekt ciągłego podjadania poza domem wszelkiego rodzaju fast-foodów, picia ogromnej ilości coli, ciągłe podjadanie do późnych godzin wieczornych przed kompem i oczywiście zero ruchu.
    W końcu wziął się za siebie i w przeciągu czterech miesięcy schudł 27 kg.
    Co robił ?
    Trzy razy w tygodniu siłownia - godzina bieg na bieżni, godzina maszyny
    Pięć małych posiłków w ciągu dnia ( jadł wszystko co inni domownicy, lecz jednorazowo jego porcja wynosiła 1/4 porcji sprzed redukcji, jedzenie nakładał na mały talerzyk a zupę w małą miseczkę i jadł łyżeczką od herbaty. Dawało to efekt dłuższego i wolniejszego jedzenia, ostatni posiłek o 19.00, zero pizzy, maca, KFC, itd. Dziennie wypijał dwa litry wody niegazowanej. Nie pali papierosów, podczas redukcji odstawił całkowicie alkohol.
    Pierwszy miesiąc był koszmarny, czuł się wycieńczony i wiecznie głodny, potem było już z górki.
    Od tamtej chwili minęło trzy lata i ne ma żadnego efektu jo-jo. Odżywia się normalnie, nadal chodzi dwa razy w tygodniu na siłownię lecz obecnie nie wykonuje już wyczerpujących aerobów na redukcję tylko pracuje nad rzeźbą. Zrobiłam mu badania i wszystko jest ok. Dzisiaj syn wygląda wspaniale i tak tez się czuje.
    Zatem nie krzyczcie i nie oceniajcie tych, którzy piszą , że stracili w krótkim czasie 20 kg.....bo jest to jak najbardziej możliwe.
    Opisałam tu przypadek młodego człowieka a wiadomo , że w tym wieku dużo łatwiej zredukować masę ciała a niżeli osobie przed 40-tką czy 50-tką.
    Dodam jeszcze, że ja sama jako 42 latka wdrożyłam ten system w swoje życie. W sześć miesięcy zrzuciłam 13 kg ( z 75 kg do 62 kg), znacznie mniej niż mój syn ale to jest jedyna metoda , która na mnie zadziałała po wielu dietach i suplementach.....i waga wciąż spada.
    Powodzenia
    Julia
    Na prawde az do podziwu ja równiez zaczełam chodic od nie dawna na siłownie pomim mojego wieku mam nadzieje ze chociaz teoch schudne całe zycie moje walcze z nadwaga jz od dziecka miałam nadwage .Jem piec razy dziennie ostatn posiłek o godzinie siedemnastej ..Robie sobie dania dietetyczne nie jem zdnych sosów makaronów owsze uwielbiam kasze ale mysle ze to na zdrowie .

  4. #54
    MichaelBikeBoy
    Guest
    Co do Pani która opisuje redukcje swojego syna:

    Wszystko pięknie tylko nie ma co porównywać 20 latka do np 50 latki.
    Sam w wieku 21lat ważyłem 105 kg. I kiedy już się ogarnąłem i uświadomiłem że robię sobie krzywdę, zacząłem myśleć jak naprawić swoje życie. Na początku odstawiłem napoje słodkie i gazowane, postawiłem na wodę, niegazowaną, gazowaną... wszystko tylko bez cukru. I o dziwo w miesiąc straciłem 10 kg. Możecie wierzyć lub nie ale czułem się świetnie, niby taka utrata wagi nie jest zdrowa. Ale w moim przypadku było to pozbywanie się wody, przede wszystkim. Dodam, że nie uprawiałem żadnych sportów, nie ćwiczyłem, jedynym Cardio były codzienne czynności. Później wiele się zmieniło w moim życiu. Przede wszystkim świadomość tego jak ważne jest zdrowe odżywianie. W tej chwili liczę swoje zapotrzebowanie i pilnuje się, oczywiście się nie głodzę. No może ciężko mam wytrzymać od II śniadania w pracy do obiadu w domu. Ale to dlatego że jestem na niskich tłuszczach i nie sycą mnie tak posiłki. Ale to nie głodzenie.

    Więc każda Pani po 50 będzie miała ciężej jak ja. Jedynie co mogę polecić to zeszyt z notatkami co jemy i wagę kuchenną. W internetach jest wiele stron które umożliwiają podliczanie bilansu. Polecam jeżeli dodamy do tego ćwiczenia chociaż głupi rower, zmieni się drogie Panie w waszym życiu wiele. Ja teraz czuje się świetnie ale nadal pracuje nad sobą i nigdy już nie będę mógł przestać. To już chyba zapisało mi się w genach.

    Gdyby ktoś chciał porozmawiać to zostawcie maila tutaj ja odezwę się. Gdyby ktoś był z okolic Sieradza to można się spotkać na kawie i porozmawiać. Chętnie pomogę, bo wiem że dążenie do bycia FIT itp to ciężka praca.

    Pozdrawiam

  5. #55
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał MichaelBikeBoy Zobacz post
    Co do Pani która opisuje redukcje swojego syna:

    Wszystko pięknie tylko nie ma co porównywać 20 latka do np 50 latki.




    Ależ oczywiście, całkowicie się z tym zgadzam, o czym zresztą wspomniałam w opisie.
    Ja sama jestem doskonałym dowodem na taki stan rzeczy. Do ciąży zawsze ważyłam 49-51 kg. Podczas tego błogosławionego stanu przytyłam 31 kg ( zaznaczam , że nic złego się nie działo i wcale nie siedziałam całymi dniami w kuchni. Po prostu wszystkie kobiety w mojej rodzinie tak mają). W cztery miesiące waga spadła do tej sprzed porodu bez mojego udziału. Jednakże w miarę upływu czasu waga zaczęła rosnąć, wydawałoby się z "z powietrza"
    Prawda jest jednak taka, iż my kobiety niejednokrotnie nie mamy bezpośredniego wpływu na to jak zaczyna zmieniać się nasze ciało bo przez całe nasze życie rządzą nami HORMONY ! Z tego właśnie powodu wiele z nas wpada w błędne koło. Szuka rozpaczliwie ratunku w niekończących się głodówkach, "cudownych" środkach odchudzających, nie zdając sobie sprawy , iż w ten sposób jeszcze bardziej rozregulowują swoją biologiczną maszynę funkcjonowania, czyli gospodarkę hormonalną.
    Mam nadzieję, że dziewczyny, które to przeczytają, zwłaszcza te przed 30-tką, zastanowią się nad wyborem prawidłowej i zdrowej drogi ku pięknemu wyglądowi.
    Dziewczyny ! Nie warto się głodzić i truć bo to na sto procent zemści się w późniejszym czasie. Jeżeli poprzez głodówki ( a jest takich bardzo dużo) zatrzymuje się Wam okres, to już Wam bardzo współczuję. Zrujnować gospodarkę hormonalna jest bardzo łatwo - naprawienie jej trwa latami w najbardziej optymistycznym wariancie, ponieważ niejednokrotnie te spustoszenia są nieodwracalne.
    Julia

    cyt. "Więc każda Pani po 50 będzie miała ciężej jak ja. Jedynie co mogę polecić to zeszyt z notatkami co jemy i wagę kuchenną"

    Jest to oczywiście jakiś sposób na kontrolowanie kaloryczności swojego pożywienia. Mój jest dużo prostszy ( nie mam czasu na robienie notatek)- jem wszystko co do tej pory, redukując ilość pożywienia w porcji. Słodyczy i "śmieciowego jedzenia" nigdy nie lubiłam, więc siłą rzeczy w mojej diecie nie ma ich. Wszystko inne jem. Jedyną modyfikacją w diecie jest zmiana pieczywa. Nie kupuję pieczywa, ponieważ chleb piekę sama. Polecam gorąco....już po dwóch tygodniach Wasz metabolizm przyspieszy o 50%. Gwarantuję ! Chleb na zakwasie z ziarnami działa cuda. Zdrowo i bardzo smacznie.

  6. #56
    Nie zarejestrowany
    Guest
    [QUOTE=Nie zarejestrowany;141970]Serio dobry? To fatalny wynik,mam nadzieję prowokacja. Nawet w dwa miesiące schudnąć 20 kg to za dużo, chyba, że waga wyjściowa to 200 g, to może...

    /QUOTE]

    Wiesz z dwojga złego lepiej stracić te 20 kg w tak szybkim czasie bo jest to niesamowicie motywujące do zadbania o swój nowy wygląd, co skutkuje zdrowszym stylem życia, aniżeli popadać w coraz większą depresję z powodu chodzenia od lekarza do lekarza, bo cholesterol sięga zenitu, bo stawy siadają, bo serce szwankuje, bo brakuje nam tchu, bo nasza skóra wygląda jak zagniecione ciasto, bo wątroba nie nadąża kumulując coraz większe ilości toksyn, bo w wieku 30 lat mówią nam , że mamy wcześniejszą menopauzę, bo faszerują nas sztucznymi hormonami, bo w konsekwencji nie mamy na nic siły....
    Który wariant bardziej rujnuje nam życie ?
    Proszę odpowiedzieć sobie samej.
    Julia

  7. #57
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    Serio dobry? To fatalny wynik,mam nadzieję prowokacja. Nawet w dwa miesiące schudnąć 20 kg to za dużo, chyba, że waga wyjściowa to 200 g, to może...

    Wiesz z dwojga złego lepiej stracić te 20 kg w tak szybkim czasie bo jest to niesamowicie motywujące do zadbania o swój nowy wygląd, co skutkuje zdrowszym stylem życia, aniżeli popadać w coraz większą depresję z powodu chodzenia od lekarza do lekarza, bo cholesterol sięga zenitu, bo stawy siadają, bo serce szwankuje, bo brakuje nam tchu, bo nasza skóra wygląda jak zagniecione ciasto, bo wątroba nie nadąża kumulując coraz większe ilości toksyn, bo w wieku 30 lat mówią nam , że mamy wcześniejszą menopauzę, bo faszerują nas sztucznymi hormonami, bo w konsekwencji nie mamy na nic siły....
    Który wariant bardziej rujnuje nam życie ?
    Proszę odpowiedzieć sobie samej.
    Julia

  8. #58
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Przy tak gwałtownym spadku wagi skóra nie zdarzy się sama regenerować i powstają bardzo ogromne zapasy jej. Wiele osób może doprowadzić to do płaczu. Bo widok taki nie jest przyjemny. I ludzie będą się po prostu tego wstydzić. Dodatkowo przy stracie już nawet 2 kg zmienia się zapotrzebowanie na kalorie. Trzeba uważać bo to prowadzi do efektu jo-jo.

    Dodatkowo na obronę mojego zeszytu dodam że w każdym wieku takie same znaczenie mają makro składniki naszych diet. Wiec podliczanie bilansu pokaże nam czy aby na pewno nie przesadzamy np. z tłuszczami.

    Pozdrawiam
    Michał

  9. #59
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    Jan 2015
    Mieszka w
    Kielce
    Postów
    1
    No rewelacja! oby tak dalej!

  10. #60
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Cytat Napisał Nie zarejestrowany Zobacz post
    Przy tak gwałtownym spadku wagi skóra nie zdarzy się sama regenerować i powstają bardzo ogromne zapasy jej. Wiele osób może doprowadzić to do płaczu. Bo widok taki nie jest przyjemny. I ludzie będą się po prostu tego wstydzić. Dodatkowo przy stracie już nawet 2 kg zmienia się zapotrzebowanie na kalorie. Trzeba uważać bo to prowadzi do efektu jo-jo.


    Pozdrawiam
    Michał
    Błędem jest powyższe myślenie przypisane każdemu , który stracił nadprogramowe kilogramy w dość szybkim czasie.
    Wszystko zależy od kondycji naszej skóry, którą mamy zaprogramowaną genetycznie.
    Ja przybierając podczas ciąży 30 kg i utracie ponad 20 kg w kilka miesięcy nie zauważyłam nic co by wskazywało na pogorszenie się kondycji mojej skóry - żadnych nieestetycznych zwisów , żadnych rozstępów, skóra w czasie ciąży nie była w żaden sposób pielęgnowana tak jak to ma miejsce obecnie ( dostępność na rynku setek preparatów ujędrniających,które nota bene z ujędrnieniem maja tyle wspólnego co nic).
    Mojej koleżance natomiast będącej w tym samym czasie w ciąży z nadprogramowym obciążeniem 12 kg, po porodzie niestety został nadmiar bardzo rozciągniętej skóry i licznych rozstępów.
    Wniosek z tego, że nie ma na to jednoznacznej reguły ! Tak jak już wspomniałam - TO JAK WYGLĄDAMY W WIĘKSZOŚCI ZALEŻY OD NASZYCH UWARUNKOWAŃ GENETYCZNYCH ( pomijając oczywiście sytuacje kiedy ktoś na własne życzenie non - stop faszeruje się śmieciowym żarciem, wtedy to nie ma zmiłuj , genetyka nawet nie pomoże)
    Oczywistym jest również , że nasza skóra po redukcji inaczej będzie się zachowywać w wieku lat 20+ , a inaczej 40+, ponieważ w miarę upływu czasu w sposób wyznaczony nam prze zegar biologiczny, traci kolagen.
    Podobnie sprawa ma się z siwieniem włosów, łysieniem czy ilością przybywających zmarszczek.
    Jedna osoba 40+ będzie już miała wyraźnego "biskupa" , druga nie,
    Jedna osoba 40+ będzie wyglądała na trzydziestkę, druga sześćdziesiątkę. ( oczywiście podaje tu przykłady bez ingerencji chirurgii plastycznej).
    Wracając do przykładu mojego syna - on również nie ma żadnych zwisów ani rozstępów, ani żadnego efektu jo jo.
    Ponadto jeżeli nawet zostanie nadmiar skóry czy rozstępy - to jak to się ma do odzyskanego zdrowia ?
    Moja znajomej , która po dość szybkiej redukcji cały brzuch ma w rozstępach komentuje to następująco - cyt."..rozstępy ?
    Jakie rozstępy najważniejsze , że nie wyglądam już jak monstrum i odzyskałam zdrowie ....osiągnęłam swój cel a moim następnym jest uzbieranie kasy na dr Szczyta ..." To się nazywa zdrowe podejście do sprawy !!!!

    Julka

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 6 z 11 PierwszyPierwszy ... 45678 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony