Witam
W zeszłą środę ugryzła mnie osa. Dostała pstryczka jak poczułem, zostawiła kolec ale od razu go usunąłem. Palec lekko napuchnął tak iż nie mogłem go zginać i bolał. Powiedziano mi iż samo przejdzie i przeszło. W poniedziałek 0 opuchlizny tylko lekkie swędzenie. Wczoraj popołudniu znowu lekko powróciła opuchlizna by dzisiaj rano znowu być tak samo napuchnięte jak w dniu ugryzienia ale już nie boli tylko swędzi.
Czy to normalne?? Niestety utrudnia mi to pracę gdyż wymaga ona mocnego chwytu oburącz dość często a bez możliwości zginania środkowego palca jest to raczej niemożliwe (nie wspomnę iż muszę otwartą rękę wznosić aby kogoś nie urazić bo w środkowy palec mnie ugryzła).
Znowu mam przeczekać?? Mogę ale to swędzenie mnie dobije...