Witam,
Mam 19 lat, źle się czuję od pół roku, jestem słaby i zmęczony, mam guza w okolicy pachwiny z prawej strony tam gdzie powinien być węzeł chłonny oraz za uchem z prawej strony, wczesniej miewałem okropne bóle brzucha.

Badania jakie wykonałem
Gastroskopia - wykryto helicobacter pylori, refluks oraz przepukline rozworu przełykowego.
Ob - idealne
cała morfologia - nic
tsh - górna granica
rentgen klatki - powiekszone płuca tylko
2 razy USG jamy brzusznej - nic
badania palpitacyje oraz per rectum - nic

Mój problem to stale spadająca masa ciała rok temu ważyłem 64 kg przy wzroscie 185cm teraz ważę 57,5 kg BMI pokazuje niedożywienie

Robie na zmiane raz normalne a raz zielono-czarne stolce, po czym strasznie swędzi mnie odbyt, na jezyku mam biały nalot dosyć gruby który po jakimś czasie zamienia się w zółto-biały.
Oczy mam okropnie podkrążone jakbym nie spał miesiącami.
Widać mi wszytskie kości, zero tłuszczu, wyglądam jak śmierć.

Apetyt mam jem bardzo dużo, unikam śmieciowego jedzenia oraz cukru, warzywa, drób , ryże kasze, jaja to jadam na codzien jem za 2 osoby a wyglądam jakbym nie jadł miesiacami.

Do tego od zawsze mam temerature 37 -37,5 stopni odkad pamietam i zatkaną jedną dziorkę od nosa na zmiane raz prawa raz lewa.

Nie mam żadnych infekcji bo badania to wykluczają.


Guz na pachwinie jest podłużny i ma z 2 cm długosci i 0,5 szerokosci wczesniej nie był tak duży bo kiedy go znalazłem był mniejszy i jestem przekonany o tym.

Lekarze mi mówią żebym poszedł do psychologa, dostałem skierowanie do szpitala z rozpoznaniami k21 - zarzucanie zołądkowo przełykowe, r10 bol brzucha i meidnicy k52- inne zakazne zapalenie zółądkowo przełykowe

do szpitala mnie nie przyjeli

odkąd przeprowadziłem eradykcje na bakterie pylori brzuch przestał boleć ale dzieją sie dalej straszne rzeczy które myślałem że są zwiazane z tym brzuchem

jak - budzenie sie wczesnie rano , poty nocne , te chudniecie jak mówiłem ,temperatura ale nigdy nie gorączka, strasznie pieką mnie oczy , ogolnie nie czuje sie słabo bo mogę chodzić itd ale brak mi takiej mocy wewnetrzej z powodu że nie wiem co mi jest i boje sie że to rak.

Wiem że nikt mi przez internet diagnozy nie postawi ale chciałem chociaż poradę co mam zrobić albo czy ktoś się domyśla czym mogą być spowodowane te guzy za uchem i na pachwinie przy wezłach ( lekarz nawet ich nie oglądał) czy łączyć te wszystkei objawy z nimi ? Dodam że guz za uchem już 2 lata temu miałem i on nie rosnie czasem sie zmiejszy czasem zwiekszy, co do tego przy pachwinie teraz 1 raz widze ze jest spory nigdy taki nie był - a nie mam infekcji ani nie jestem przeziebiony

Łykam witaminy piję zioła, mam dietę ale nic mi to nie daje jest ze mną zle, nikt nie chce mi pomóc bo myślą że jak młody to zdrowy tylko wmawia sobie.

Nie chce mówić o niczym rodzicą bo oni są starzy i głupi nic nie rozumieją, nie znają sie na zdrowiu itd zresztą nie bedę mowić o co chodzi ale nie ma sensu ich informować bo to tylko pogorszy sprawe wczesniej chodziłem do lekarza na własną rękę i w nikim nie mam oparcia. Gdyby nie to że wyglądam okropnie chudno zniwelował bym objawy i pomsylał że to wsyztsko przypadek ale po tym co wyczytałem i internecje przez te miesiace widze że to nie są zarty.
Dodam że mam siedzący tryb życia i raczej mało się ruszam, a jem dużo, az strach pomyslec co by było jakbym jeszcze cwiczzył, powinienem być otyły jem za 2 i nie ruszam sie w całe.


Jeśli ktoś dotrwał do konca i ma choć odrobinę wiedzy na temat co mi może dolegać lub co by zrobił w mojej sytuacji proszę o posty pod tym tematem, bardzo dziekuje każdemu kto poswieci chwile czasu