Witam Wszystkich na Forum!

Mam dość dziwny problem z Mamą.. Moja Mama ma 47 lat i dostaje dziwne ataki kończące się padaczką.. problemy trwają już ok 2 lata.. a mianowicie: Mama nagle, nie zależnie od sytuacji (czy to w domu, czy na łóżku, czy na klatce schodowej, czy na ulicy itp..) dostaje atak, utrata świadomości, jej oczy wyglądają tak jakby była nieobecna, wygina dlonie, ręce, nogi, usta jej sinieją i oblizuje je, niekiedy pluje - trwa to od kilku minut do 10-15min po czym dostaje padaczki z ciężkim, charczącym oddechem, która trwa raz 10 min a raz do 30 min.. Po wszystkim jakieś 20-30 min nie kojarzy nic, ledwo się wypowiada i gada bezsensownie, nic nie pamięta.. kiedyś zdarzało się to bez padaczki raz na 2-3 miesiące a od jakiegoś roku coraz częściej wraz z padaczką..
Była w szpitalu i porobili jej badania ale ani tomograf zmian nie wykazał ani badania krwi czy moczu..
Piszę tutaj ponieważ potrzebuje pomocy ponieważ mam 27 lat, żyje osobno w innej miejscowości, a mam dwóch młodszych braci (8 lat i 14 lat), ojczym pracuje od 6-18 od pon do piątku, a Mamę nie można zostawić samą dlatego jestem cały czas w rodzinnym domu i zajmuje się nią...
Z czego to może być ?? Stresy ?? Nerwy ?? (Mama nie piję alkoholu - wróg alkoholu)
Jak to leczyć ?? Jakiś specjalista ?? Jakieś leki ??
BARDZO PROSZĘ O POMOC !

Dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich z forum.