witam!
od kilku lat się źle czuję i wydaje mi się, że jest coraz gorzej. Jestem ogólnie osłabiony, ból stawów kolanowych, zdarzają się trudności z oddychaniem (prawie jak duszności), miewałem bóle brzucha, ale to już się ostatnio nie pojawia, często mam mokry katar, ale nie jest to efekt przeziębienia, mam podkrążone sine oczy, sine do niedawna były tylko pod gałką oczną teraz po bokach nosa. Oczy często mnie swędzą, piecze mnie skóra na nosie między oczami. Mam problemy ze snem. Te objawy się nasilają po zjedzeniu niektórych produktów jak gluten, nabiał, ziemniaki, kukurydza więc ich unikam. Mocz ma zwykle kolor zielony, jak dużo wypije to robi się prawie przezroczysty, ale można dostrzec odcień zieleni, jak za mało to zieleń fluorescencyjna się pojawia, często jest spieniony (białkomocz?). Stolec również zielony. Oczywiście byłem u lekarza, wyniki badania krwi w normie, wątroba niby zdrowa, tarczyca też. Wielokrotnie mierzone miałem ciśnienie krwi i to też jest w normie. lekarz sugeruje, ze problem leży w głowie, wydaje mi się, że nie jest to prawda. Np po zjedzeniu potrawy z solą jodowaną lub morską mam kołatanie serca, jedzenie soli kamiennej bez dodatków jodu nawet w większych ilościach nie powoduje żadnych problemów. Ogólnie staram się ograniczać spożycie soli. Należy dodać, że mieszkam nad morzem. Jakiś czas temu byłem na wakacjach, gdzie spędziłem 11 dni na wysokości 1000m npm. Prawie codziennie z tej wysokości przemieszczałem się na 2000. W ciągu bardzo krótkiego czasu objawy zniknęły oprócz koloru zieleni, to pozostało bez zmian. Czułem się wypoczęty, kolor siny zniknął, nic mnie nie swędziało i mogłem się wyspać. Po powrocie dobre samopoczucie zostało tylko przez niewiele ponad tydzień i potem wszystko wróciło do normy. Także moje pytanie jest jaka to dolegliwość zniknie w momencie przebywania w dużo niższym ciśnieniu atmosferycznym? Jakie badania w takiej sytuacji należałoby jeszcze przeprowadzić?