PDA

Zobacz pełną wersję : Zdrowo jeść po chemioterapii



Nie zarejestrowany
19-03-07, 02:49
cos tu nie rozumiem dlaczego po chemii gdy czuje sie b.dobrze nie moge jesc; pieczywa zytniego i razowego,zoltych serow jajek,kapusty,makaronow,grubych kasz,grochu ,soczewicy,i niektorych przypraw -lisc laurowy ,ziele angielskie przeciez to sa bardzo zdrowe produkty,co innego tluste miesa ,konserwy tu sie zgadzam czy ktos moze mi to wyjasnic?

Nie zarejestrowany
03-05-07, 14:25
Wszystkie substancje chemiczne ,które dostają się do orgamizmu są metabolizowane (prztwarzane)w wątrobie.Dlatego należy ograniczyć potrawy, które w jakikolwiek sposób mogłyby obciążyć wątobę.Im wiecej chemii i tym większa ostrożność w jedzeniu.Nie wszystko co zdrowe jest zdrowe dla każdego.
Jeżeli niejedzenie wymienionych przez Ciebie produktów powoduje znaczny dyskomfort psychiczny to oczywiście możesz sobie pozwolić na małe odstępstwa pod warunkiem,że porcje spożyte przez Ciebie nie bedą jednorazowo większe niż dla dziecka"niejadka"

Nie zarejestrowany
05-01-09, 16:04
Mam starsza pania sie opiekowac,ma 85lat i w tabletkach zjada chemie co 2 dzien.Ma klopoty z czestym chodzeniem do toalety.Przeczytalam ten arty,daje mi sporo informacji.Czy to dotyczy tez osob co jedza w tabletkach chemie?Pani mi mowi ze nie wie przez jaki okres bedzie jadla.Moze mi ktos cos podpowie?

Nie zarejestrowany
07-01-09, 10:08
Proszę wysłać pytanie do ekperta. Lista spejalistów znajduje się tuż pod bocznym menu po lewej stronie. Pozdrawiamy.

Nie zarejestrowany
18-01-09, 23:41
Szczerze mówiąc - po chemii - mam ogromną ochotę jeść - szczególnie ostre potrawy (takie mniej doprawione mnie odrzucają - i zaraz myślę o mdłościach). Dlatego staram się jeść - jak tylko mam ochotę - wybierając te zdrowe produkty - w małych ilościach - za to częściej.
Od wody niegazowanej dziwnie boli mnie żołądek. Więc kupuję lekko gazowaną. Dlaczego picie gazowanej jest przeciwwskazane? Wspieram się też herbatkami owocowymi. Zwykła herbata - jakoś mi nie służy.

Nie zarejestrowany
15-02-09, 09:27
Nie mogłam się oprzeć, w ustać smak mydlin najgorszego śmierdzącego proszku do prania, no i suche bułki są moim wybawienie, później już apetyt wilczy wraca, ale nie mogę jeść jak kiedyś ziemniaków i chleba, nie mam apetytu na nie i na samą myśl robi mi się niedobrze. Jem ryż i kaszę, ryby z warzywami z ziółami z rękawa. Filet z indyka ze śliwkami też przyrządzane w rękawie. Olej rzepakowy jest dla mnie b. dobry. Codziennie 0,5 litra kefiru 0 % tłuszczu. Od czasu do czasu 1 jajko na miękko. No i te wspaniałe nutridrinki holenderskie. Szkoda, że takie drogie. Owoce i kompot z jabłek. 20 mam znowu kurs chemioterapii, mam 24 godzinne wlewy aż 4. Pozdrawiam wszystkie walczące osoby. Trzymajmy się i nie dajmy się.

Nie zarejestrowany
02-06-09, 12:28
ja jestem w trakcie chemioterapii, wiele potraf np slodkich ... ale takie potrawy jak watrobka, jajka na miekko salatki takie jak w sub-way moge jesc a moj apetyt rosnie w miare jedzenia :D polecam tego typu mixy salatkowe pamietajac ze obieramy skorke z pomidorow, ogorkow itp.. do tego gotowany kurczak ...
pozdrawiam

Nie zarejestrowany
14-06-09, 19:37
Przed chwilą w innym miejscu przeczytałam, że jogurtów i soków ze świerzych owoców nie wolno jeść po chemii, ponieważ po chemii organizm jest bardzo podatny na wszelkie zakażenia w wyjałowionym przewodzie pokarmowym nawet probiotyki zawarte w jogurtach, czyli te pożyteczne dla człowieka, mogą okazac się przyczyną zakażenia, czy zagrzybienia... To co jest prawdą? W jaki sposób chory po wyniszczającej chemii ma wrócić do siebie, skoro nie powinien jeść soków i jogurtów? Jak zgadnąć kto pisze prawdę?

Nie zarejestrowany
20-06-09, 12:32
Polecam książki: Dieta gersona oraz antyrak

Nie zarejestrowany
06-09-09, 16:24
z tym żywieniem to chyba coś nie tak,gdzie nie czytasz to coś innego.Ale podczas konsultacji radioterapetów żaden z nich nie zalecał specjalnej diety,
nie dajmy sie zwariować.Jestem po chemioterapiii jak i teleradioterapii i staram sie jeść wszystko co jadłam przedtem.Zadnych specjalnych diet,we wszystkim należy zachopwac umiar. To chyba najlepsze.Pogody ducha i nie dać sie chorobie.

Nie zarejestrowany
21-02-10, 20:04
Z tym mlekiem to przesada. Dorosły go nie potrzebuje. Znajoma po chemii po mleku ze sklepu wymiotowała za każdym razem, aż dała sobie spokój. Osobiście wolę napoje sfermentowane kefir lub maślanka. Życzę zdrówka

Nie zarejestrowany
28-02-10, 13:38
Mama mamę, która walczy od roku z choroba. Jest w trakcie chemioterapii i nie może wszystkiego jeść ze względu na chora watrobe oraz problemy z zębami. Jrj potarwy musza być miekkie, kaloryczne ale nie smażone... To dopiero wyzwanie... KOmbinuje w jadłosposie jak mogę... A na każdej stronce co innego...;/

Nie zarejestrowany
03-06-10, 15:12
Jest to wszystko przykre szczegolnie nie wiedzac czym takim osobom pomoc . Ja moge osobom zainteresowanym przeslac informacje na temat nturalnego produktu -Siary- ktora produkujemy w niemczech. Z tego owego produktu jest wyciagany skladnik ( immunglobulina ), ktora jest jedna z osiemdziesieciu skladnikow zawartych w Siarze. Po co stosowac jednostkowe substancje( chociaz znam przyczyne) jak lepiej wszystkie w niej zawarte substancje. Moja mama miala takze ten problem i w miedzyczasie mamy setki osob , ktore to stosuja. Moj numer to 514 163 558 lub adambusch@gmx.de

Nie zarejestrowany
04-06-10, 00:00
mam białaczkę, jestem po ostrej chemii i szczerze mówiąc mój apetyt jest rewelacyny, jem mniej iczęsciej z umiarem i zdrowo, zresztą zwykle tak robię i odzywiam się zupełnie jak w domu ;) aczkolwiek, trzeba zaznaczy, iz kazdy organizm jest inny, sa rozne rodzje chemioterapii, rozne stadia choroby. niczego nie wolno generalizowac. pozdrawiam i zycze zdrówka!

Nie zarejestrowany
26-08-10, 18:08
coś z tym artykułem nie tak

Nie zarejestrowany
26-08-10, 18:09
Czy ten artykuł jest sponsorowany czy pani dr inż. nie posiada żadnej wiedzy o prawidłowym i zdrowym żywieniu?? Jest to wysoce poważna kwestia a opisując w powyższym artykule takie nonsensy wprowadza się czytelników w błąd, tym poważniejszy im poważniejsza ich choroba. Tak krótko dla sprostowania. Nie tylko białka zwierzęce zawierają potrzebne aminokwasy, są one w większości warzyw strączkowych, zbóż, alg morskich, natomiast tłuszcze zwierzęce są ciężko strawne (dziwne, bo na końcu artykułu pani dr proponuje wykluczyć produkty obciążające żołądek) i mogą prowadzić do wielu przewlekłych chorób. Organizm potrzebuje również dużych zasobów energii by strawić potrawy mięsne, czego każdy może doświadczyć w czasie po obiadowym kiedy organizm domaga się odpoczynku a powinien być rześki i świeży. Dalej: kwasy omega-3 to nie ryby, które przez totalnie zepsutą hodowle (pasze modyfikowane, kukurydza GMO, metale ciężkie itd.) są po prostu toksyczne i na pewno przykładem zdrowia nie są. Najlepsze źródło omega-3 to olej lniany. Dalej. Mleko, mleko proszę Państwa jest dziś wysoce przetworzonym produktem, który bardzo negatywnie wpływa na zdrowie, pasteryzacja, homogenizacja, (serki homogenizowane zaleca pani dr) toż to absurd. Proszę przeczytać jakie reakcje zachodzą podczas procesu pasteryzacji i homogenizacji produktów mlecznych. Homogenizacja ujednolica cząsteczki tłuszczu przez och rozbicie, ale nie mówi się o szkodliwym dla zdrowia tego efekcie. Organizm nie rozpoznaje takiego tłuszczu, który nigdy w sposób naturalny by nie powstał, odprowadza go do krwiobiegu a ten osadza się np. na arterii, co.prowadzi do chorób związanych z układem krążenia i chorób serca. Proszę poszukać informacji statystycznych dotyczących wprowadzenia procesu homogenizacji na rynek amerykański i szkodliwych następstwach z tym związanych. Poza tym proszę zwrócić uwagę na fakt, że człowiek jest jedynym gatunkiem na ziemi, który pije mleko nie swojego gatunku. Krowa produkuje mleko dla swoich potomków, nie dla człowieka.
Dalej. Pani dr proponuje chorym osobom podawać budynie, kisiele itd. przecież to sztuczne, wysoko-przetworzone, bezwartościowe odżywczo produkty! Zastanawiam się jak w dzisiejszych czasach uzyskuje się tytuły naukowe, wysoce to kontrowersyjne. Im mniej przetworzonych produktów tym więcej zdrowia w nas, mniej jakiejkolwiek obróbki termicznej przed jedzeniem, pozbawiającej żywność cennych enzymów, których i tak brakuje w żywności, którą kupujemy. Warzywa i owoce grają tu kluczową rolę. Nie jest to dobry i rzetelny artykuł a swoją treścią może pozbawić kogoś zdrowia.
Jest takie chińskie przysłowie - "jesteś tym, co jesz" Pozdrawiam serdecznie

Nie zarejestrowany
02-09-10, 12:08
To nie jest chińskie przysłowie

Nie zarejestrowany
02-08-11, 20:24
JA JEDNAK POLECAM I WSKAZUJĘ, NA NAUKOWĄ WIEDZĘ BIOLOGICZNĄ, ROZSĄDEK ORAZ UMIAR:
Jemy niskotłuszczowo, 0% negatywnych TOKSYN, energetyczne węglowodany wyłącznie do 26% wzrostu, czyli tzw. NISKIE węglowodany. ***

POKARMY O WŁAŚCIWYM DOBORZE BIAŁEK, ORAZ CO NIEZMIERNIE ISTOTNE:
Nie zawierające toksyn spowalniających i zatruwających nasze organizmy. Tabele; Dozwolone oraz Zakazane dopełniają właściwej identyfikacji prawd przyrodniczych.

TO WŁAŚNIE PRZY PROBLEMACH Z ODŻYWIANIEM, PRZY ZWALCZANIU OTYŁOŚCI, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2:
Niezmiernie pomocne są tabele z produktami odpowiednio prozdrowotnie, odchudzająco sklasyfikowanymi wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, tj. IŻ produktu. Skuteczne i warto !! Ostatnie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego. ***

Nie zarejestrowany
02-08-11, 22:39
powoli powoli len z ktorego robiony jest olej nawet w najbardziej restrykcyjnych dla produkcji olejów zaw. kwasy omega -3 tez jest ''pedzony'' w czasie wzrostu za pomocą chemii...lepszy jest olej z maku..ale nie dzielmy włosa na czworo ........
Czy ten artykuł jest sponsorowany czy pani dr inż. nie posiada żadnej wiedzy o prawidłowym i zdrowym żywieniu?? Jest to wysoce poważna kwestia a opisując w powyższym artykule takie nonsensy wprowadza się czytelników w błąd, tym poważniejszy im poważniejsza ich choroba. Tak krótko dla sprostowania. Nie tylko białka zwierzęce zawierają potrzebne aminokwasy, są one w większości warzyw strączkowych, zbóż, alg morskich, natomiast tłuszcze zwierzęce są ciężko strawne (dziwne, bo na końcu artykułu pani dr proponuje wykluczyć produkty obciążające żołądek) i mogą prowadzić do wielu przewlekłych chorób. Organizm potrzebuje również dużych zasobów energii by strawić potrawy mięsne, czego każdy może doświadczyć w czasie po obiadowym kiedy organizm domaga się odpoczynku a powinien być rześki i świeży. Dalej: kwasy omega-3 to nie ryby, które przez totalnie zepsutą hodowle (pasze modyfikowane, kukurydza GMO, metale ciężkie itd.) są po prostu toksyczne i na pewno przykładem zdrowia nie są. Najlepsze źródło omega-3 to olej lniany. Dalej. Mleko, mleko proszę Państwa jest dziś wysoce przetworzonym produktem, który bardzo negatywnie wpływa na zdrowie, pasteryzacja, homogenizacja, (serki homogenizowane zaleca pani dr) toż to absurd. Proszę przeczytać jakie reakcje zachodzą podczas procesu pasteryzacji i homogenizacji produktów mlecznych. Homogenizacja ujednolica cząsteczki tłuszczu przez och rozbicie, ale nie mówi się o szkodliwym dla zdrowia tego efekcie. Organizm nie rozpoznaje takiego tłuszczu, który nigdy w sposób naturalny by nie powstał, odprowadza go do krwiobiegu a ten osadza się np. na arterii, co.prowadzi do chorób związanych z układem krążenia i chorób serca. Proszę poszukać informacji statystycznych dotyczących wprowadzenia procesu homogenizacji na rynek amerykański i szkodliwych następstwach z tym związanych. Poza tym proszę zwrócić uwagę na fakt, że człowiek jest jedynym gatunkiem na ziemi, który pije mleko nie swojego gatunku. Krowa produkuje mleko dla swoich potomków, nie dla człowieka.
Dalej. Pani dr proponuje chorym osobom podawać budynie, kisiele itd. przecież to sztuczne, wysoko-przetworzone, bezwartościowe odżywczo produkty! Zastanawiam się jak w dzisiejszych czasach uzyskuje się tytuły naukowe, wysoce to kontrowersyjne. Im mniej przetworzonych produktów tym więcej zdrowia w nas, mniej jakiejkolwiek obróbki termicznej przed jedzeniem, pozbawiającej żywność cennych enzymów, których i tak brakuje w żywności, którą kupujemy. Warzywa i owoce grają tu kluczową rolę. Nie jest to dobry i rzetelny artykuł a swoją treścią może pozbawić kogoś zdrowia.
Jest takie chińskie przysłowie - "jesteś tym, co jesz" Pozdrawiam serdecznie

kurkuma9
12-03-16, 20:37
Moja mama miała to samo dlatego zdecydowała się na spożywanie specyfiku nutramil zamiast zwykłych posiłków. Jedna szklanka to idealna proporcja witamin węglowodanów tłuszczów etc, dlatego jest to lepsze niż specjalne gotowanie dla jednej chorej osoby . To akurat sam lekarz nam polecił myślę , że wasz też wie o takich rzeczach tylko zapomina poinformować.

elenkaa
28-02-18, 13:15
ja w ogóle uważam, że takie żywienie medyczne jest idealnym rozwiązaniem w takich sytuacjach. Mój ojciec w trakcie i po chemioterapii nie miał w ogóle apetetu a jedyne co przechodziło mu przez gardło to te napoje zywieniemaznaczenie.pl/supportan/. W 100 % zastępują zwykły posiłek, dostarczają energii, odpowiednie ilości białka, witaminy i minerały. Był taki okres czasu gdy tata pił tylko to, wtedy schodziło około 6-7 butelek na dobę. Gdy aptety zaczął wracać te napoje były już tylko uzupełnieniem ale do dziś pije średnio jedną butelkę na tydzień.

amberus
06-03-18, 18:05
Organizmowi w takim stanie potrzebne jest jedno - energia. To podstawowa rzecz. Organizm nadal walczy, jest słaby i musi się odbudować - i to jest najważniejsze. Aby temu sprostać to wystarczy kilkanaście kropel oleju CBD codziennie. Rozetrzeć na języku. Więcej tu olejkonopny.pl.tl

Nie zarejestrowany
13-11-18, 11:00
polecam wszystkim zajrzeć na stronę firmy MOLECULAR PROJECT są tam witaminy i nie tylko każdy wybierze sobie coś dla siebie

frankafiranka
01-12-19, 20:58
A macie doświadczenie z nutridrinkami w trakcie i po chemioterapii? Chciałabym coś kupić babci, widziałam w DOZie w dobrej cenie Supportan Drink, póki co nie ma wcale apetytu, normalnie widać jak chudnie w oczach, może to by jej troche energii dodało.