+ Odpowiedz na ten temat
Strona 6 z 6 PierwszyPierwszy ... 456
Pokaż wyniki od 51 do 56 z 56
  1. #51
    Nie zarejestrowany
    Guest
    Witam mam 30 lat w 11 tygodniu badanie prenatalne NT 3 ryzyko 1;69 z krwi pappa dużo 1:4 jestem zalamana amino mam za dwa tygodnie chyba do tego czasu zwariuje miał ktoś podobnie i urodziło się dziecko zdrowe

  2. #52
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Amniopunkcja zabieg

    Witam. Chciałabym Wam opowiedzieć moją historię ze względu na to, iż kiedy szukałam informacji na temat mojej przypadłości nie znalazłam zbyt wiele opinii innych kobiet, które były w podobnej sytuacji jak ja. W połowie października 2018 r. wykonałam profilaktycznie badania prenatalne usg plus krew w 11 t.c. Jestem młoda (29l) więc dla mnie to było tylko profilaktyczne badanie, nie przyszło by mi nigdy do głowy, że zakwalifikuje się wg. lekarzy do grupy wysokiego ryzyka trisomii 21. Na usg wszystko było w normie zarówno przezierność karkowa jak i była widoczna kość nosowa co kwalifikowało mnie do braku jakiś podejrzeń, że dziecko może być chore (1:4925). Niestety po 3 dniach dostałam telefon, iż badania z krwi nie wyszły w normie, co od razu zakwalifikowało mnie do grupy wysokiego ryzyka na trisomie 21 (1:245). Byłam załamana. Zaproponowano mi dwa rozwiązania amniopunkcja (badanie inwazyjne, ryzyko w dzisiejszych czasach poronienia to zaledwie 0.5%-1%) oraz badanie z krwi, które niestety jest bardzo kosztowne od 2 tys. w górę. Zdecydowałam się na amniopunkcję ze względów finansowych (nie każdego stać dać 2 tys. na badanie). Trafiłam w połowie 15 t.c do szpitala na planowany zabieg. Oczywiście lekarze mnie bardzo przekonywali do nie wykonywania tego badania ze względu na poronienie i inne czynniki jak wyciek wód, pęknięcie płony itd. Miałam robione dodatkowe usg, wg. którego lekarz powiedział mi że raczej dziecko jest zdrowe. Wiedziałam, że nie mogę gdybać i czekać do porodu w stresie i nerwach czy będę miała zdrowe dziecko czy chore. Wiedziałam, że nie byłabym wstanie skazać tego dziecka na życie z chorobą, a także w przyszłości obarczyć starsze dziecko opieką nad młodszym chorym rodzeństwem. Szanuje osoby, które decydują się na urodzenie chorego dziecka - nie oceniam, a także nie chce by ktoś oceniał moje decyzje i poglądy, gdyż każdy decyduje o własnym losie. Po zniechęcaniu mnie do amniopunkcji a zachęcaniu do badania płatnego z krwi nadal byłam zdecydowana na amniopunkcje. Wierzyłam w kompetencje, doświadczenie lekarza, który mi wykonał zabieg amniopunkcji. Sama amniopunkcja nie boli - dostaje się najpierw znieczulenie miejscowe, które dla mnie było bolesne/nieprzyjemne, ale nie na tyle by nie dało się tego znieść. Lekarz wcześniej szuka odpowiedniego miejsca wkłucia jak najdalej od płodu. Później następuje samo wbicie igły przeznaczonej do tego zabiegu nie jest to bolesne tylko bardzo nieprzyjemne (ale to też jest do przeżycia). Zabieg się udał zostało pobrane 15ml płynu owodniowego. Po zabiegu miałam leżeć plackiem tylko mogłam iść do wc i to też po pewnym czasie. Warto wspomnieć że przed zabiegiem dostaje się zastrzyk z prolutonu a po zabiegu jakieś tabletki, które też mają za zadanie podtrzymać ciąże. Lekarz powiedział że najważniejsza jest doba po zabiegu, później nie mam już co się martwić. Rzeczywiście tak było w ciągu doby nic się nie działo i później również. Sama amniopunkcja jest stresująca dla matki, ale oczekiwanie na wynik jest jeszcze gorsze. Czekałam ponad 3 tyg. Wynik dzięki Bogu jest dobry - kariotyp prawidłowy męski. Mogę się cieszyć ciążą, która jest zdrowa a ja mam tego pełną świadomość. Mam nadzieję, że mój wpis pomoże mamą, które szukają odpowiedzi na nurtujące je pytania i wątpliwości.

  3. #53
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Amniopunkcja,złe wyniki z pappa

    Witam was wszystkie kobiety stojące przed podjęciem decyzji o amniopunkcji. U mnie zaczęła się ta historia od złych wyników testu pappa. Po badaniu prenatalnym w 12 tygodniu ciąży z usg wszystko było w porządku przeziernosc karkowa 1.1 kość nosowa widoczna. Natomiast po dwóch tygodniach od testów pappa dostałam bardzo zły Wynik 1:34 ZD I tak się zaczął koszmar. Stanęłam przed decyzja o amniopunkcji i wykonałam ja nie jest bolesna ale niesie ze sobą wiele powikłań. Zdecydowałam się na wynik Fish.,po 3 dniach wynik prawidłowy. Z obecnym doświadczeniem jakie mam nie zdecydowałaby się ponownie na amniopunkcję ponieważ jest duże zagrożenie powikłań, a jak widać testy z krwi pappa wogole nie pokrywają się z prawda. Powodują tylko niepotrzebny stres u kobiet.Takze moje zdanie jest takie jeżeli z usg jest okej to dla dobra dziecka lepiej sobie odpuścić cała amniopunkcję niewarto ryzykować bo napewno dzieciątko jest zdrowe. Testy pappa można sobie włożyć do duu....y. Aplikują nam tylko tymi testami niesamowity stres,ktory jest bezpodstawny.

  4. #54
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Amniopunkcja

    Piszę ponieważ też przechodziłam koszmar związany z amniopunkcją. Zaczęło się od bardzo złych wyników badań prenatalnych. Dzidziuś miał niedomykalność zastawki trójdzielnej (fala wsteczna ). Najgorzej wyszły badania z krwi ... te badania z krwi to jedna wielka bujda. Straszą wynikami do tego doszło jeszcze usg które też było złe tzn problem z tą zastawką. Ryzyko trisomi 21 wynosiło >1:4 pozostałe trisomie też były dość wysokie. Przeżyłam piekło w momencie gdy dostałam wyniki badań prenatalnych. Na wyniki czekałam równo 4 tyg dla mnie to była wieczność. Ryzyko zespołu downa było bardzo wysokie także miałam nikłe nadzieje na to że będzie dobrze. Czułam się dobrze,brzuszek rosnął zero komplikacji po amnio także sama nie mogłam uwierzyć w to że może być aż tak źle. Niestety wyniki mówily co innego. Mój przypadek był fatalny. Dziś odebrałam wynik i jest prawidłowy zdrowa dziewczynka!!!! Nie mogłam w to uwierzyć a jednak się udało. Także moje drogie Panie naprawdę nie ma co się aż tak bardzo sugerować wynikami ponieważ to są tylko statystyki które często się mylą. A ten test pappa to w ogóle szkoda gadać..... zazwyczaj wychodzi zły a jednak dziecko jest zdrowe. Idąc na badania prenatalne nie miałam jeszcze widocznego brzuszka przez co bmi też miałam niskie i ciężko się wykonywało badanie. Uważam,że dzidzia nie była jeszcze na tyle rozwinięta i dlatego to usg wyszło nieprawidłowo. Trzymam kciuki za wszystkie kobiety które czekają za wynikami !!! Ja jestem już szczęśliwą mamusią która czeka na maleństwo z wielkim entuzjazjem. Głowa do góry będzie dobrze!!

  5. #55
    TEN PIERWSZY RAZ NA FORUM
    Dołączył
    May 2019
    Mieszka w
    Poznań
    Postów
    1
    Witaj kochana!
    Mam nadzieję, że zajrzysz na forum i to przeczytasz.
    Twoja historia jest bardzo podobna do mojej... u mnie tak samo na prenatalnych stwierdzono niedomykalność zastawki trójdzielnej, nieprawidłowa fala wsteczna... i tak samo ryzyko trisomii 21 >1:4. Testy z krwi też dramatycznie złe.
    Czy zechciałabyś podzielić się informacją jakie NT miało Twoje dzieciątko oraz czy miało obecną kość nosową? Mój maluszek w 13 tc miał NT 5,5 mm, co spowodowało, że na usg prenatalnym Pani Doktor zakwalifikowała go praktycznie od razu do aborcji...mimo, że kość nosowa obecna. Lekarka omawiając wyniki usg i krwi nie poleciła mi amniopunkcji, lecz swoją klinikę, gdzie podejmują się wcześniejszych zakończeń ciąży. Owszem dostałam skierowanie, bo taka jej praca, ale naprawdę ciężko mi uwierzyć, że kobieta miała w sobie tyle odwagi by nas obedrzeć z nadziei, że amniopunkcja wykaże brak wady genetycznej. My zdecydowaliśmy się na amniopunkcję, która już za 2 dni. Także jestem w samym środku piekła czekania...
    Pozdrawiam Was i dużo zdrówka!

  6. #56
    Isadora
    Guest

    Wynik badania

    Joanno, jestem w chwili obecnej w bardzo podobnej sytuacji, tylko u mnie >1:4 trisomia 13 i 18, żadnych innych dodatkowych wad, jutro amniopunkcja. Jak u Ciebie wyniki, jak maluszek? Na moje dziecko lekarze również postawili krzyżyk. Staram się nie tracić nadziei.


    Cytat Napisał joanna.r Zobacz post
    Witaj kochana!
    Mam nadzieję, że zajrzysz na forum i to przeczytasz.
    Twoja historia jest bardzo podobna do mojej... u mnie tak samo na prenatalnych stwierdzono niedomykalność zastawki trójdzielnej, nieprawidłowa fala wsteczna... i tak samo ryzyko trisomii 21 >1:4. Testy z krwi też dramatycznie złe.
    Czy zechciałabyś podzielić się informacją jakie NT miało Twoje dzieciątko oraz czy miało obecną kość nosową? Mój maluszek w 13 tc miał NT 5,5 mm, co spowodowało, że na usg prenatalnym Pani Doktor zakwalifikowała go praktycznie od razu do aborcji...mimo, że kość nosowa obecna. Lekarka omawiając wyniki usg i krwi nie poleciła mi amniopunkcji, lecz swoją klinikę, gdzie podejmują się wcześniejszych zakończeń ciąży. Owszem dostałam skierowanie, bo taka jej praca, ale naprawdę ciężko mi uwierzyć, że kobieta miała w sobie tyle odwagi by nas obedrzeć z nadziei, że amniopunkcja wykaże brak wady genetycznej. My zdecydowaliśmy się na amniopunkcję, która już za 2 dni. Także jestem w samym środku piekła czekania...
    Pozdrawiam Was i dużo zdrówka!

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 6 z 6 PierwszyPierwszy ... 456

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Możesz zakładać nowe tematy
  • Możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony