Hej, witam wszystkich. Mam dość nietypowy problem i z tego powodu założyłem konto na tym forum. Jest to mój pierwszy raz kiedy mam do czynienia z formą przekazu jaką jest forum, wiec z góry przepraszam jeśli robię coś nie tak. Przechodząc do problemu, na początku lipca nabawiłem się strasznego zapalenia wątroby. Lekarz stwierdził że jest to zapalenie bakteryjne. Było mi bardzo ciężko się wychorować, gorączkowałem około półtora miesiąca i byłem w tym czasie strasznie osłabiony. Ostatecznie udało mi się wychorować jednak problem nawracał, na szczęście na o wiele krótszy czas. Pomimo pozornego powrotu do zdrowia lekarz skierował mnie na badanie moczu z którego wynikło że bakterie przeniosły się na nerki, i faktycznie od jakiegoś czasu mam problem z oddawaniem moczu. Nie wiem czy to z poczucia winny ale wczoraj mój młodszy brat przyznał się że zanim zachorowałem, parokrotnie wrzucał moją szczoteczkę do zębów do wody w ubikacji a potem odkładał na miejsce, na szczęście nie szorował nią sedesu przynajmniej z tego co mówił była to po prostu woda po spłukaniu. Nie wiem czy zasłużyłem sobie na takie traktowanie i olałbym nie wchodzić w szczegóły, jednak chciałbym wiedzieć czy może mieć to związek z moim zapaleniem bakteryjnym. Strasznie wstyd zapytać mi o to wprost lekarza ponieważ wstyd się przyznać do takiej relacji w rodzinie dlatego byłbym wdzięczny za wszelkie informacje i porady, czy obie te sprawy mają z sobą jakikolwiek związek ? Czy pasta do zębów była wstanie mnie zabezpieczyć przed ewentualnym wpływem czegokolwiek co znajdowało się w wodzie klozetowej ? Bardzo proszę o odpowiedź.